AWO Forum
Usprawnienia Porady => AWO na stole operacyjnym => Wątek zaczęty przez: hckosmo w Lutego 22, 2011, 04:16:24 pm
-
Awo wrócił z majówki ? ledwo. W trakcie jazdy powstał problem. Lecz od początku.
Wybraliśmy się z znajomymi na majówkę. Woj. Lubuskie rejony MRU ( międzyrzecki rejon umocniony ) Dwa dni jazdy po drogach, których nie jedna osoba nie zakwalifikuje jako drogi. Kocie łby piach i dziura na dziurze.
Drugiego dnia jazdy, praktycznie już w drodze powrotnej, Dziadek stwierdził że dla jej po takich drogach nie pojedzie.
Jakie były objawy:
- nie równa praca ( przy odkręceniu manetki i przytrzymaniu jej, awo zachowywał się tak jakby gubił zapłon ? podobnie było podczas jazdy )
- Częste szczały z tłumika ? objaw z pozoru przypominający przestawienie płytki przerywacza.
- Czarny dym z tłumika oraz okopcenie świecy
Na poboczu niewiele mogłem zdziałać, sprawdziłem czy nie poluzował się iskrownik albo płytka, wykręciłem płytkę i sprawdziłem czy sprężynki są całe i czy krzywka chodzi lekko. Jedyne co znalazłem to zaolejone styki przerywacza, oraz fakt że iskrzyły podczas pracy ? kondensator wygląda jakby miał już dość. Styki wyczyściłem, kondensatora co prawda nie miałem pod ręką. Zobaczyłem czy czasem nie zapchał się filtr powietrza, był ok. Poczym pomyślałem że być może od tych drgań zgubiłem jakaś z śrub gaźnika? Były wszystkie.
Podczas jazy pierwszy i drugi bieg jeszcze był w miarę ( dało się jechać ) 4 też ok. w całym zakresie. Najgorzej było z trzecim biegiem. Praktycznie od momentu włączenia 3 silnik przerywał, kichał, strzelał i szarpał. I to jest dla mnie największą zagadką.
Dziś dziadek trafia na stół, Zacznę od wymiany kondensatora oraz sprawdzenia podstawowych rzeczy, jak: Stopień sprężania, punkt zapłonu, przerwy na iskrowniku itp.
Swoją drogą ciekawy problem.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Heh,to samo co u mnie dwa tygodnie wstecz.
Na szczęscie nie rozebrałem połowy silnika a były już takie zakusy
Powód? 3 świece odmówiły posłuszeństwa.
Fakt, swoje przeszły więc mogły.
Dopiero jak zalożyłem w miarę nową NGK od kumpla problemy zniknęły.
W międzyczasie sprawdziłem przewód WN, wymieniłem też kondensator i rozkręciłem iskrownik
-
Był taki moment że jak zmieniłem świece z 5HS na 7HS silnik gadał trochę lepiej. Lecz po chwili znów się posrało.
świece i tak wymienię, na nówkę.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Często przy jeździe w terenie na niskich obrotach,zarzuca świecę,bo
gażnik w tym zakresie obrotów nie jest w stanie wytworzyć mieszanki o właściwym składzie,pomaga wymiana świecy i bardziej forsowna jazda.
Sprawdziłbym jeszcze dokładnie iskrownik(przerwa,punkt zapłonu i mocowanie regulatora kąta wyprzedzenia zapłonu)
-
Wymieniłem świece i na 5 km pomogło, po czym problem powrócił.
Świeca zarzucona nagarem, więc obstawiam że w tym tkwi problem.
Po wyczyszczeniu świecy wszystko ok, lecz problem powraca z czasem.
Według mnie to zanieczyszczony gaźnik, pył zrobił swoje. Na majówce miałem przypadek że wyrwałem odmę ( mam ją wężem połączoną z gaźnikiem ) i nie zastawiając się włożyłem ją z powrotem. Problem pojawił się nieco później. Widocznie syf który wleciał do węża, poszybował nieco dalej do gaźnika.
Iskrownik jeszcze sprawdzę. Dziś sprawdziłem stopień sprężania, oraz kable wysokiego napięcia. Jest ok
Większy kłopot jest z skrzynią - 3 bieg. Po wymianie świecy przez 5 km silnik pracuje w porządku lecz na 1, 2 i 4 biegu na 3 cały czas szarpie. Coś tam w środku nie teges.
Nagrałem prowizoryczny filmik, nie jest może super jakości lecz można zobaczyć jak AWO na 1 i 2 nabiera szybkości po czym po włączeniu 3 szarpie. Objaw jest podobny jakby 3 zazębiała się po czym wyskakiwała i na nowo zazębiała się
http://www.youtube.com/watch?v=c4vDN3phhfc
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Jeśli wyskakuje 3 bieg to obstawiam wytartce powierzchnie widełek wodzików.
Pisałem już kiedyś o tym. Miałem to w dwóch skrzyniach.
Napawałem to ustrojstwo stellitem i wyprofilowałem kamieniami szlifierskimi.
Kilka lat nie zaglądałem do skrzyni więc nie wiem jak to współpracuje ale problemu z wyskakiwaniem do teraz nie ma.
-
Do skrzyni i tak dojdę później. Wpierw ogarnę silnik. Inaczej nie będę miał jak testować.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Tak,potwierdzam zużyte widełki plus powierzchnie boczne sprzęgła kłowego.
Warto sprawdzić głębokość osadzenia łożyska w obudowie skrzyni(6303,czyli to w które wchodzi wałek sprzęgłowy-jeśli łożysko jest nie
dobite to bieg będzie,ale zatrzask nie będzie trzymał w swym rowku powodując szarpanie).
-
no to masz mnóstwo problemów "zaolejone platynki przerywacza " to też może mieć wpływ na pracę ale co puścił ci oring pod iskrownikiem czy co???
-
Olej mógł spłynąć z filca. Lecz i tak sprawdzę uszczelkę oraz o-ring.
Robert powiedz mi w jaki sposób zdiagnozować zużycie sprzęgła kłowego? Faktycznie może to być zużycie par kół odpowiedzialnych za 3 bieg. Łożysko 6303 wchodzi w kapę czy w obudowę? Pamięć zawodzi
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
W obudowę, przykryte jest podkładką ślizgową.
_________________
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO
-
Tylko rozbiórka skrzyni.
-
Ok dzięki
Mam części od skrzyni sportowskiej, więc będę mógł porównać, i jeśli nie będzie możliwości naprawy to podmienić.
Puki co sprawdziłem iskrownik. Przerwa 0.4 [mm] , zapłon idealnie w kołeczku ( Zresztą sam Robercie korygowałeś ustawienie - pamiętasz? ) Więc zostaje tak jak jest.
Gaźnik jest w częściach. Jest nieźle zasyfiony. W komorze pływakowej syf. Dysze ledwo co dało się wykręcić. Jutro trafia w ultradźwięki + sprężarka.
Znalazłem w swoich gratach dyszę rozpylacza, nie pamiętam symbolu lecz wylot ma średnicę 2.5[mm] Natomiast dysza na której jeździłem ma 2.7[mm]. Zastanawiam się co się stanie jak ją zamontuje. ( Dysza główna taka sama )
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Skrzynia w częściach, i co najważniejsze problem został namierzony.
Powodem kłopotów z 3 były starte widełki zmieniacza. Są wręcz spalone i sfrezowane. Mam zapasowy od skrzyni sportowskiej, po zmierzeniu i przypasowaniu powinno być ok. Tłumaczy to opiłki na magnesie w korku spustowym. Koła oraz sprzęgło kłowe jest porządku, lecz jeszcze się dokładnie przyjrzę. Bardziej niepokoi mnie powierzchnia koła przesuwnego, a dokładniej powierzchni z którą miał styczność wodzik. Są na niej widoczne ślady zatarcia.
Lecz bardziej mnie zastanawia co mogło być przyczyną. Wiadomo że chciałbym uniknąć tego w przyszłości.
Kilka fotek obrazujących widełki zmieniacza:
(http://img571.imageshack.us/img571/4096/dscf0586p.th.jpg) (http://img571.imageshack.us/i/dscf0586p.jpg/)
(http://img34.imageshack.us/img34/5385/dscf0582sd.th.jpg) (http://img34.imageshack.us/i/dscf0582sd.jpg/)
(http://img15.imageshack.us/img15/8032/dscf0585g.th.jpg) (http://img15.imageshack.us/i/dscf0585g.jpg/)
Co powiecie Panowie?
-
Coś nie tak z dystansem łożyska na którym jest podkładka ślizgowa,sprzęgło kłowe też do wyrzucenia,bo tak samo po dupie dostał rowek w który wchodzą widełki.
-
zostaje mi wymierzenie dokładnej głębokości osadzenia łożyska, i zastosowania odpowiedniego dystansu.
Sprzęgło kłowe oraz wodzik zastosuje od skrzyni sportowskiej, jak wszystko wymierzę.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
W tym miejscu dla 3 przełożenia jest taka a nie inna geometria wodzików i będą się one wycierać.
W pozostałych biegach tego już nie ma albo aż tak.
Ze zdjęć można wywnioskować, że wodziki były już napawane.
Napoina jednak była zbyt miękka i się wytarła.
Przechodziłem to samo.
Najpierw powiedzmy zwykły materiał spawalniczy do stali "czarnej".
Wytrzymało cały jeden sezon...
Następne podejście to drut stellitowy 40HRC i chodzi już dobrych kilka sezonów.
Mam obawy czy aby teraz nie wyciera się sprzęgło kłowe ale sprawdzę to dopiero przy następnej rozbiórce skrzyni.
-
LukS po czym wnioskujesz że widełki były napawane? Z tego co pamiętam, jak ostatnio rozbierałem skrzynie w mak to były ok. Te przebarwienia pojawiły się dopiero teraz.
No i jeszcze zostaje powierzchnia koła przesuwnego z którym zazębiają się widełki. Myślę sobie że można by to było szlifnąć na szlifierce kłowej lub leciutko przetoczyć ( w granicach rozsądku jakieś 0.1[mm]) a następnie napawać troszkę więcej materiału na widełkach. I koło będzie do uratowania.
Puki co muszę kupić kratę browaru i podumać z suwmiarką aby namierzyć przyczyną tak mocnego tarcia.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Jesteś pewien, że tych przebarwień nie było wcześniej?
Jeśli nie było, to dobrze coś się tam tarło i smażyło.
Jeśli były a nie zwróciłeś na nie uwagi, musiały być napawane.
Posiedź nad tym tak jak piszesz i może coś wydumasz więcej niż mi się zdaje.
Zwróć jednak uwagę w jakim położeniu jest wodzik na 3 biegu a w jakim na pozostałych.
Może tak jak pisze Cykor, dobre zdystansowanie poprawi to niedomaganie.
-
włożyłem widełki od sporciaka. Wstępne testy zadowalające. Koło przesuwne na którym jest sprzęgło kłowe, też zostało podebrane sportowi. Oprócz tego doszedłem do wniosku że przełożę tarczę krzywkową i wodziki, jako komplet z widełkami.
Jazda testowa zrobiona wczoraj obrazu poczęstowała mnie rozczarowaniem. Skończył się starter. złapał dwa razy i nie pozwolił ,,kopnąć" za trzecim razem - ta trójka mnie chyba prześladuję.
Trudno myślę sobie będę musiał rozebrać skrzynię lecz nie odpuszczę i awok poszedł z pycha. Odpalił i jadę.
12 w nocy. Pusty tłumik robi rubor jak nigdy. Jedynka i gaz, dwójka.....chwila ogromnego napięcia i trójka - jupi myślę sobie nie wyskakuje, manetka na opór che wrzucać czwórkę i.. awo wyje w niebo głosy - krowa, trójka się wyczepiła. Sprzegiełko puszczam gaz patrzę na dźwignie od ręcznej zmiany, drga po czym po chwili przestaje. Dodaje gazu trójka znów jest, i tak w kółko.
ehh chyba zacznę słuchać radia euro lub Merkury. krowa.
Dziś podejście nr 2 znając moje szczęście na mniej niż 3 się nie skończy.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Prócz wycierania się widełek zużywają się także kołki i wybrania łączników pośrednich (katalogowy nr części 42753 i 42755) krzywek z widełkami.
Te luzy też trzeba wyeliminować i skrzynię odpowiednio zdystansować.
Może nawet na forum widziałem rysunek ile jest i jakich wymiarowo podkładek dystansowych... czyli dużo "zabawy" w ćwiczeniu cierpliwości
-
Tylko trójka jest na wałku głównym,na którym nie ma żadnych podkładek
dystansowych,a likwidacja luzów na "pieskach"jak najbardziej.
-
( nie chce zapeszać )
Do trzech razy sztuka. Niedziela 22.30 awo wyjeżdża po trzecim podejściu naprawy skrzyni. 1 gaz, 2 gaz, 3 gaz i ciągnie, leci krew z silnika cały czas ciągnie. Hamulec i powtórka lecz od wolnych obrotów na samej tylko trójce. Nie wyskakuje. Dlaczego?? już piszę:
Odchodziłem od zmysłów co może być przyczyną wyskakiwania tej piekielnej trójki, Godziny spędzone na linii z Cykorem, przypuszczenia, diagnozy i inne pierdoły.
Główną metodą była metoda prób i błędów. A sprawdziłem masę rzeczy:
głębokość osadzenia wałków, naciągi sprężyn od zapadki ( miałem dwie ) głębokość zaczepienia sprzęgieł kłowych, wszelakie luzy i w końcu pod lupę wziąłem jak to nazwaliście ,, pieski". Zwróciłem uwagę że mają luzy. Wcześniej podpiłowany zatrzask miał ślady przesuwania się nie proste lecz pod ukosem. To dało mi do myślenia. Walnełem pifko aby mieś materiał na dystanse i wydystansowałem cały mechanizm piesków i zapadki.
Pokuszę się o stwierdzenie że tu właśnie leżała przyczyna tej awarii. Przyczyna sfrezowania poprzednich widełek też może tu leżeć. Czas pokaże, jutro trzeba w końcu wsiąść na motor i mieć coś z tej wiosny.
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR
-
Jutro czyli dziś to chyba leje w całej Polsce
ale życzę suchości i dużo bezproblemowych km.
-
CIEKAWOSTKA
http://i.imgur.com/9OE2t.jpg
próba aparatu przez mojego szwagra. A że byłem zaabsorbowany w całości skrzynią nawet o tym nie wiedziałem. Byłem nieświadomym modelem hehe
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR