AWO Forum
Usprawnienia Porady => AWO na stole operacyjnym => Wątek zaczęty przez: hckosmo w Stycznia 05, 2013, 10:25:03 pm
-
Link do większej ilości fotek z przebiegu prac:
https://plus.google.com/photos/103429589878717013757/albums/5849299381266878481
Tradycji musi być za dość, więc i w tej przerwie zimowej zmuszony byłem zaglądnąć do silnika.
Problemy zaczęły się dziać po koniec sezonu- słaba kompresja. Po prostu pewnego rana nie mogłem AWOczka odpalić co było dziwne, po czym zorientowałem się że ma słabą kompresję. Czas mijał a AWO czekał na swoją kolej, aż w końcu trafił na stół operacyjny.
Swoją drogą ten sezon był dla dziada był dość trudny, złapał mi raz tłok, i 200km zrobiłem na przestawionym zapłonie, co z późniejszą słabą kompresją dawało powody aby zaglądnąć do środka.
Spekulacji było sporo, od uszczelki po zacięty zawór, zapieczone pierścienie po dziurę w tłoku. Co ciekawe podczas demontażu na nic z wymiennych rzeczy nie natrafiłem. I TO JEST DZIWNE.
Mimo wszystko postaram się wykonać wszelkie pomiary zużycia oraz zrobię dokumentację fotograficzną jak wygląda silnik z przebiegiem 12000km od remontu.
Na pierwszy rzut oka pomiar ciśnienia, i nie zapala on entuzjazmem. ( wliczając błąd to wychodzi nam 5.5 bar ) Zobaczymy co powie pomiar szczelin na pierścieniach.
(http://img163.imageshack.us/img163/1042/111uja.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/163/111uja.jpg/)
-
Głowica zdjęta, pomiary wykonane oto rezultaty:
Pod oględziny trafiły następujące rzeczy:
1. Przylgnie zaworów
2. luzu na zamkach pierścieni
3. kontrola trzpieni dźwigienek zaworowych ( te które były wadliwie wykonane w mniejszej twardości )
4. stan gładzi cylindra
Poprosiłem szwagra o wykonanie zdjęć, w dobrej jakości. Lecz je udostępnię dopiero jutro, puki co musimy zadowolić się zdjęciami z warsztatowego aparatu - którego jakość jest do D....
Głowica po rozbiorce:
(http://img849.imageshack.us/img849/2703/xdrg8.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/849/xdrg8.jpg/)
Trzpień dźwigienek zaworowych ( zdjęcie z gównianego aparatu - w czasie późniejszym wstawię lepsze ):
(http://img835.imageshack.us/img835/6030/xdrg6.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/835/xdrg6.jpg/)
Teraz krótkie wprowadzenie przed wrzuceniem lepszych fotek.
Przylgnie o szerokości 3[mm] z widocznymi punktowymi wypaleniami
Luzy na zamkach wynoszą 0.7[mm]!!
gładź cylindra w dobrym stanie z widocznymi przebrawnieniami w miejscach gdzie złapało tłok
Jeśli chodzi o szerokość przylgni to nic z tym nie zrobię, z początku była spora, a jeszcze zeszłoroczne docieranie ją zwiększyło. W między czasie robię drugą głowicę która docelowo zastąpi obecną.
Bardziej kłopotliwa sprawa to szczeliny na zamkach pierścieni. obecnie mam założony tłok 68.75 więc trzeci szlif. A gdzieś powinienem mieć pierścienie od Skody na 3 szlif. I tu pytanie do załogi. Jaka jest wasza sugestia?
-
Do skody na ten wymiar nie występują,musisz dorobić,nie zakładaj tylko pierścieni,
które dostarczane są z tłokami almotowskimi,bo to jest porażka.
-
Skoda kończy się na 68,5mm.
69,5 badajże VW Polo.
Pomiędzy 68,5-69,5 nie ma za dużego wyboru.
http://awoforum.pl/index.php?topic=50.0
Na kolyaska ta firma http://www.tomring.pl/ ma dobre opinie.
http://www.kolyaska.fora.pl/mechanika,7/pierscienie-tlokowe-polskiej-produkcji,504.html
Jednak proponuję przeszukać szczegółowo inne fora i popytać.
-
Albo dorobić w Pimie lub u Pani Krystyny w Poznaniu.
http://awoforum.pl/index.php?topic=1129.0
Po waszych wypowiedziach domyślam się że wymiana pierścieni jest koniecznością. dobrze myślę?
-
Nie myśl tyle tylko działaj ;)
-
Pomierz cylinder średnicówką,jak nie jest mocno zużyty
przehonuj gładź,nowe pierścienie i ogień.
-
Tomku jak chcesz to ja mam jeden komplet z primy na 69,00 musiał być troszkę sobie po piłować
-
"Problemy zaczęły się dziać po koniec sezonu- słaba kompresja. Po prostu pewnego rana nie mogłem AWOczka odpalić co było dziwne, po czym zorientowałem się że ma słabą kompresję."
Taka ciekawostka odnośnie kompresji. Coś około miesiąc w temu kolega kupił AWO Sporta z okolic Tomaszowa Lubelskiego , według zapewnień sprzedającego "silnik po remoncie" . Kolega się "pod palił" klikną kup teraz i..... :o
Naciskając kopniak RĘKĄ kompresja była prawie nie wyczuwalna! luz zaworowy na wydechu 7mm , ssącym 3mm, gniazdo zaworu wydechowego wystawało od sklepienia komory spalania 4mm ( nie wprasowane) zawór ssący uderzał w to wystające gniazdo zaworu wydechowego co spowodowało wygięcie się laski popychacza, luz tłok cylinder był taki, że udało się włożyć pomiędzy te elementy listek szczelinomierza o grubości 0.35mm !!!!!
Nigdy nie widziałem czegoś podobnego!!!.... a pomimo to silnik ODPALAŁ i dopóki nie przyjechałem obejrzeć nowy nabytek , kolega jeździł i był przekonany, że silnik jest dobry.
-
U mnie raczej złożyło się kilka czynników, dlatego nie odpalał. Mimo wszystko dobrze było zaglądnąć do środka, choćby dlatego aby zobaczyć czy nic złego się nie stało przez złe ustawiony zapłon oraz chwycenie tłoka.
Próbowałem dziś pożyczyć średnicówkę aby wykonać pomiary, lecz w pracy mieli tylko do 30[mm]. Jutro powinienem dostać średnicówkę do wymiaru 50-75[mm] to pomierzę cylinder.
-
Stan na dzień dzisiejszy:
Obydwie głowice zostały splanowane. Z obecnej zdjąłem tylko 0.15[mm]. Natomiast martwi mnie że z docelowej szlifierz musiał zebrać aż 0.55[mm]. Nie było mnie przy tym więc trudno stało się. Tu pytanie do mistrzów doprażenia AWO czyli Cykora i Michała.Takie obniżenie głowicy nie będzie powodować kolizji??
Zmierzyłem odległość od płaszczyzny do najgłębszego punktu i w obecnej wynosi 30.3 [mm] W docelowej 29.9 [mm] Niby nie dużo. Wiem że Cykor i chyba Michał też palowali cylinder o dość spora wartość, ale dla świętego spokoju i spokojnego snu pisze o moich wątpliwościach.
Zamieszczam też zdjęcie zaraz po rozpięciu zaworów, obecnie zawory zostały wypolerowane, komora spalania również i gniazda zaworów zostały dotarte dotarte. Nadmienie tylko że ssący wystarczyło leciutko dotrzeć, natomiast wydechowy miał wżery których pozbycie wymagało troszkę czasu.
(http://img248.imageshack.us/img248/3230/84942633.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/248/84942633.jpg/)
A oto fotki gładzi cylindra:
(http://img27.imageshack.us/img27/825/37400299.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/27/37400299.jpg/)
(http://img843.imageshack.us/img843/4602/37199180.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/843/37199180.jpg/)
Oraz patent wzorowany na pomyślę Cykora na rozpięcie głowicy za pomocą kawałka rurki i wiertarki stołowej 8)
(http://img824.imageshack.us/img824/7379/59494908.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/824/59494908.jpg/)
-
Mała zmiana koncepcji....
Początkowo chciałem wykonać remont szczątkowy silnika, uwzględniając doarcie zaworów, nowe pierścienie i tym podobne rzeczy. W chwili obecnej doszedłem do wniosku że to nie ma sensu i robie wszystko na bogato.
Stan na dzien dzisiejszy :
W przygotowaniu sa dwa cylindry wraz z tłokami, niedługo trafiaja do szlifu, i jak wszystko ładnie wyda jeden trafia do AWOka drugi jako zapas na godzinę W na półkę. Obecny narazie trafi na półkę, trzeba będzie do niego znaleść tłok. Zużycie jego nie jest wielkie więc będe musiał poszukac tłoka 69 najlepiej z Gorzyc ( lecz puki co to nie jest sprawa piorytetowa )
Do AWOka docelowo tafi nowa głowica, w której już wykonałem polerowanie zaworów, mam tez nowe zawory a w chwili obecnej jest w dorodze do Fachmana który wstawi mi nowe prowadnicę oraz przefrezuje gniazda 8)
Strara posłuży jako zapas, a z czasem zabiorę się za jej regenerację
Pod lupę trafiło też sprzęgło, które zostało rozebrane i wysłane do zakładu celem naklejenia nowych okładzin.
W tak zwanym między czasie z czystej ciekawości poczerniłem ( oksydowałem ) sobie kilka cześci. I musze powiedzieć że zabawa przednia, ale dość niebezpieczna. doszedłem do wniosku że dobrą ochroną będzie tu maska przeciwgazowa typu Buldog ( dobre filtry i chroni zarazem oczy przed oparami, a koszt to niecałe 20zł ) no i oczywiście rękawice.
(http://img217.imageshack.us/img217/1108/obraz015ae.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/217/obraz015ae.jpg/)
(http://img690.imageshack.us/img690/8589/obraz016gc.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/690/obraz016gc.jpg/)
Udało mi się tez nabyć silnik a w sumie to skorupe z wałem korbowym, wałkiem rozrządu.... i tyle. Więc w przerwie jak cześci wyfruneły do regeneracji zajmuję się nim. A jest sporo pracy. Postaram się opisać
-
Wiosna tuż tuż, czas rozpocząć składanie motocykla. Praktycznie wszystko co chciałem zrobiłem plus kilka pierdołek:
- Szlif cylindra na wymiar 68.50
- Tłok z Gorzyc
- Pierścienie z Primy
- Sworzeń tłokowy od PF 126, skrócony na 55[mm] ( dzięki Michał za poprawkę )
- Regeneracja głowicy ( Zawory od Paradowskich, nowe żeliwne prowadnice - przeróbka od Ursusa, wypolerowane kanały oraz nowe twarde sworznie do dźwigienek )
- Zregenerowana tarcza sprzęgłowa
- Nowa nakrętka na wydech - idea zaczerpnięta z poprzedniego letniego zlotu w Danevitz
- Nowy uszczelniacz wałka sprzęgłowego ( prezent od Franka )
- Nowa uszczelka pod głowicę
Oprócz montażu pozostaje mi jeszcze nawiercić otwory w tłoku smarujące sworzeń ( wg oryginału ) oraz wymyć głowicę. Po czym można zacząć montaż.
(http://img818.imageshack.us/img818/2445/dscf0093ah.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/818/dscf0093ah.jpg/)
Więcej zdjęć w katalogu Picassa ( link w pierwszym poście )
-
Poprawię sworzeń od Fiata 126 ;D
-
Tomek, nakrętka to chyba jakaś "wschodnia"? Doczytałem w zdjęciach, że zachodnia, plus robota - prawie centralna Polska ;)
-
O przepraszam nakrętka zachodnia plus robota mistrza. :)
-
Nakrętka tak na 95% od BMW rodziny R50-R100 ( 2V ), tak zwany stary typ. Nowszy miał krótsze ,,śmigiełka" Sprawdzałem na oko plus jak pasuje klucz do odkręcania.
Oryginalny gwint jest troszkę większy więc trzeba go nadspawać i wytoczyć nowy - tak jak pisał Michał robota mistrza 8)
Plus jest taki że zawór wydechowy ma dodatkowe chłodzenie.
-
W tak zwanym między czasie doszedł klucz do nakrętek. Docelowo na końcu zostanie zrobiona łyżka do opon,
(http://img844.imageshack.us/img844/7517/dscf0132a.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/844/dscf0132a.jpg/)
-
Klucz ładny. Dla bezpieczeństwa nakrętki nie lepiej zakręcić ją łapą w skórzanej, grubej rękawicy?
-
Nakrętka jest mocna. Da się radę :)
-
Dziś była ładna pogoda, Michał mnie troszkę poszczuł więc od rana zabrałem się do pracy.
Cylinder i głowica już są na swoim miejscu. W głowicy jeszcze pozostaje założyć dźwigienki i będzie już gotowa.
Wykonałem też przymiarki nakrętki, i gdyby nie to że nie mam uszczelki miedzianej między kolankiem a głowicą, była by już zamocowana - takie małe niedopatrzenie.
Pozostaje jeszcze zamocować nową tarczę sprzęgłową i ogień w tłok.
-
I poszedł ogień w tłok!!!
Wczoraj o 22 AWO przemówił, a zaraz po nim moja ciocia ,, Oszalałeś..."
Mam jeszcze mały problem, gdyż mimo kilku przygazówek nie pojawił się olej na dźwigienkach..... Jak pisałem późna godzinna nie pozwoliła na zastanawianie się. Dziś sprawdzę stan oleju czy wlałem odpowiednią ilość ( wczoraj się troszkę spieszyłem i lałem na oko ) A jeśli to nie przyniesie rezultatów to będzie trzeba poszukać przyczyny.
Grunt że Awo przemówił.
-
Ten olej mi nie dawał spokoju..... Podjechałem dziś do garażu, mojej bratanicy zwędziłem kawałek kredy, posmarowałem bagnecik kredą, przez co widać ile jest oleju. Okazało się ze było ździebko mało, parę mm powyżej dolnej kreski. Uzupełniłem stan i odpaliłem ponownie. Na olej nie było trzeba długo czekać.
(http://img18.imageshack.us/img18/9554/dscf0150ab.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/18/dscf0150ab.jpg/)
teraz już z górki.
-
HE,he no i trzecie przykazanie złamane!. Do spowiedzi trzeba iść!. (Mój AWO też mnie do tego zmusza!!!).
-
Jak złamane??? właśnie dzień święty święcić, to i poświęciłem....
A tak na marginesie kiedyś mojej cioci wytłumaczyłem dlaczego pracuje w święta: praca to czynność co przynosi korzyści w postaci kasy, hobby to nie praca bo przynosi straty w popstaci kasy. Reasumując hobby to nie praca więc ja w święta nie pracuje ( tylko generuje koszty i straty - jak to się ładnie mówi korporacjach 8)
-
dobra dobra ja ci tylko powiem tyle ten co pracuję w niedzielę/święta poprawia to wszystko co zrobił w tygodniu
-
ja tylko odpalił...........
-
Ale za to spał spokojnie,ja z tym smarowaniem też bym nie wytrzymał,nawet przed mszą ale bym sprawdził.
-
I miałby w domu coś takiego:
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/02/ea3439d65cf4617f2282cfcbacc56b8a_original.jpg?1360925962
Z tą różnicą że by myślał dlaczego tam nie ma oleju:)
-
Dobre!,dobre!. Znamy to chyba wszyscy z autopsji !.
-
No właśnie,skąd ja to znam,ale żona nie zawsze nas facetów rozumie ;D
-
Kolejna pracowita niedziela za mną. Ja mam szczeście do tego dnia, jakoś dobrze mi sie wtedy pracuje.
Awo wyjechał na testy drogowe, i wyszło na to że gaźnik Bing jest zbyt sportowy jak na motocykl który musze dotrzeć. Bing lubi jak silnik się ostro kręci, wtedy sprawdza się najlepiej. Dlatego na testy drogowe zostanie zamocowany stary VEB.
-
Co masz na myśli zbyt sportowy?
-
Bo pewnie AWO się zrobił zrywny i narowisty ;)
-
To znaczy że do tej pory miał muuuuuuuuuuuuuła ;)
-
Na bingu Awo lubi wysokie obroty, a te podczas docieranie nie są fajne. Druga sprawa to sam fakt regulacji gaźnika. wole założyć sprawdzony wyczuty gaźnik dotrzeć a później binga i ogień w tłok.
-
Ale ogólnie AWO lubi wysokie obroty a nie pyr.pyr... ;)
-
A nie mówiłem, że ma muuuuuuuuuuuuuuuła.
Tomek a może to nie gaźnik tylko sprawka tłoka i cylindra (jest po prostu kompresja) ;D
-
Możliwe, lecz puki co nie chcę RS`a
Za wolno na docieranie to tez niedobrze bo chłodzenie nie będzie.
-
Pierwsze 20km powinno być docierane na dość ostro właśnie, żeby pierścienie z honowaną gładzią się ułożyły.
Spuścić olej, zalać świeży i docieranie na lekko.
Poczytajcie głównie posty p. Adam M.
http://www.kolyaska.fora.pl/mechanika,7/docieranie-dolniaka,1336.html
Wpisać w google co trzeba i poszukać jak wydaje się mało wiarygodne i fachowe.
Ja w 2009r docierałem swój podobnie i latał OK.
-
Ja swoim na dotarcie pojechałem w bieszczady i to zaraz praktycznie po remoncie. Tylko ok. 100 km koło komina i w bieszczady.
-
jak dawno dawno temu swoją jawką po szlifie pojechałem w duże piachy do lasu to po powrocie nie mogłem jej wyłączyć z kluczyka :)
-
Wczoraj jeździłem z założonym gaźnikiem naszego admina i było wszystko ok. poszukując dalej przyczyn złej pracy silnika zająłem się iskrownikiem i pewnie znalazłem przyczynę- współczesna krzywka -zupełnie inna krzywizna niż w fabrycznej, a co za tym idzie inne czasy otwarcia przerywacza. Dziś pewnie testy iskrownika -jak znajdę chęci ;)
-
Michał pisałem o tym wcześniej,ja musiałem dać krzywkę do przeszlifowania,ale i tak jak znajdę to założę oryginał.
-
Czy fabryczne krzywki do Awo i Junaka były takie same?
Może ta współczesna jest do Janka?
-
Jest ten sam iskrownik bez żadnych różnic.Ta współczesna to po prostu bubel.
-
To prawda, bubel jak ich mało - nie kupujcie szkoda kasy i nerwów.
Na nowej krzywce nawinąłem około 20km i żadnego kichnięcia czy tego typu objawów. Awo zapala od kopa bez gazu, pracuje idealnie. Wkręca się na obroty, ładnie z nich zchodzi.
Całe moje problemy to była wina krzywki, plus luzów na wirniku iskrownika.
W końcu mogę rozpocząć etap docierania, robiąc krótkie wojaże po okolicy. A mam w planach odwiedzić kilka osób z forum do których w miarę blisko....