AWO Forum
Inne => Nasze podróże => Wątek zaczęty przez: katalina w Czerwca 16, 2013, 07:30:42 pm
-
Po małym zatarciu (zdjęci tłoka nie prezentuję, żeby zachować walory smakowe relacji :)) i zrobieniu szlifu pod nowy tłok postanowiłem go przetestować w ruchu okrężnym tzn. jechać cały czas w prawo.Startuję w sobotni poranek, ciepło, sucho, komfortowo, kac nie dolega- w drogę - kierunek na zachód. Awok startuję ochoczo, pędzę może nawet sześćdziesiątką-wyczuł że jedziemy do Heimat- wiadomo Jego ojczyzna, zagrały sentymenty :D. Stajemy na chwileczkę, bo drogi się rozjeżdżają a i Koledzy forumowi obejrzeliby jakąś fotorelację-jesteśmy w Pasewalku miasteczka wielce zasłużonego między innymi w uzdrowieniu niejakiego Adolfa H., który był w tutejszym spa ;).
-
Jak się rzekło w prawo - to skręcam, droga równa, pola zielone, muchy niezwykle ożywione latają niezgodnie z przepisami drogowymi- no to mamy nowy wątek-lotniczy ;)
Zacznijmy od wiatrakow- Don Kichot zatyrałby się tutaj na śmierć.
-
Wpadam do Anklam- w muzeum tego pioniera lotnictwa nie byłem, podobno-" miejscowy"- zaparkowałem-pstryknąłem-odjechałem.
-
Zatrzymuję się na przystanku autobusowym- mała przerwa na łyk coca -coli, patrzę graficiarze pojechali po ścianach, oj z dala od stolicy ordungu już coraz mniej.
CDN
-
Jadę, podziwiam i zadaję sobie pytanie;
-
Z tym tłem awokowi do twarzy
-
Nimiecka wieś jak z bajki Disneya
-
Ale jak jest raj to musi być piekło
-
Czas zejść na ziemię a właściwie na wyspę, konkretnie Uznam przez most podnoszony w mieście Wolgast. Most imponujący, niestety fotkę strzeliłem z :siodła: na światłach przed mostem- brak możliwości zatrzymania się bezpośrednio przed lub za mostem.
-
Jak Uznam to oczywiście Peenemunde. W okresie między i wojennym znajdował się tam ośrodek badawczo-rozwojowy broni rakietowej. Właśnie tutaj testowano rakietopodobny V1, która startowała z pochyłej wyrzutni z katapultą parową. V 2 to już "dorosła" rakieta, która dała podwaliny programom kosmicznym supermocarstw.
Obecnie znajduję się w tym miejscu muzeum, obie rakiety stoją na dziedzińcu: na fotografii poniżej rakieta V2.
-
Na Peenestromie tuż obok muzeum przycumowany jest ścigacz rakietowy armii NRD i łódż podwodna klasy Juliet o numerze taktycznym U 461 byłej floty czerwonej. Okręt można zwiedzać, są wewnątrz manekiny matrosów przedstawiające życie na okręcie, poprzechodzić przez śluzy i nieżle się usmarować :)( tylko Ci co chodzą nie ścieżkami turystycznymi).
-
I jeszcze w całej krasie.
-
Po zajęciach technicznych relaksik; tak wygląda nadbałtycka droga z północy na południe Uznamu;
-
Ale wyspa Uznam nie składa się z samych dróg i ośrodków rakietowych, są też ośrodki wypoczynkowe :D. Miejscowości Bansin czy Heringsdorf nazywane były :wanną Berlina: to tutaj przybywały do wód wysoce urodzeni łącznie z rodziną cesarską i wypoczywali sobie w domkach letniskowych ;).
-
Wypoczęty wracam do kraju, włączając światła chociaż jeszcze widno ;).
-
Tak oto wylądowałem w ojczyżnie, ale nie w domu. Jestem na wyspie Uznam, a muszę przeprawić się na Wolin.
-
Usłużny Pan bosman z promu Bielik wpuścił mnie bez kolejki na prom- emeryci mają poważanie :D. CDN
-
Krótki rejs, o chorobie morskiej raczej nie powinno być mowy :) i ląduję na wyspie Wolin.
-
Ledwo wjechałem na wyspę, już zapragnąłem nowej przeprawy, tym razem na wyspę Karsibór i nie promem tylko nowym mostem.
-
A co mnie tam ciągnęło?. - pasjonująca historia z ostatnich dni wojny(znowu lotnicza) załogi zestrzelonego Lancastera który rozbił się w lesie ............zresztą sami poczytajcie
-
I sam pomnik z częścią skrzydła Lancastera pośród szumiącego lasu na wyspie... magiczna sceneria.
-
Chwila zadumy, czas w drogę- wracam na Wolin, a tam oczywiście Narodowy Park Woliński i żubry (mogą chodzić po drogach i ...nie chyba coś skojarzyło mi się ze znaną reklamą pewnego piwa)
-
Jak się powiedziało V1, potem V2, to czas na V3. Wpadam do Zalesia nad Wickiem, gdzie zastaję właściciela i wielkiego pasjonata historii, którego można słuchać godzinami.Miejsce wielce urokliwe przesiąknięte historią:http://www.infoturystyka.net.pl/bunkierv3/ (http://www.infoturystyka.net.pl/bunkierv3/)
-
No i stało się, czasoprzestrzeń zakrzywiła się, awo wjechało w lata 40-te XX wieku i zostałem wcielony...CDN
-
Rozbroiłem się dobrowolnie :'( :'(i ruszyłem wzdłuż wybrzeża Bałtyku urokliwą 102.
-
Zjeżdżam z Wolina, tymczasowo jak się wkrótce okaże mostem zwodzonym na rzece Dziwnej. Nazwa dziwna , bo i rzeka jest dziwna- potrafi płynąć naprzemiennie w obu kierunkach.
-
Lotem błyskawicy ;) wpadam do Kamienia Pomorskiego i jego reprezentacyjnej mariny i pędzę na południe.
-
Chory bym był jakbym jeszcze raz nie wjechał na wyspę- wjeżdżam na Wolin i do Wolina :o.Zatrzymuję się na parkingu przed wioską wikingów i pomimo , że 19 zlot zaczyna się dopiero 26 lipca widzę jakiś dym wydobywający się z chaty- a ja taki bezbronny :).
-
Zwiewam co sił w cylindrze, hola hola- przepisy dotyczące ograniczeń obowiązują wszystkich, a że gminie brak nowego sprzętu... ;).
-
Obiecuję, że nie wjadę już na żadną wyspę ( Szczecin się nie liczy- tam same wyspy :), ale łódki w Stepnicy nad Zalewem Szczecińskim możecie obejrzeć.
-
Ciemno się robi, tak lubicie te wyspy i statki- dobrze,że ten jest oświetlony- nasz statek Nawigator XXI zacumowany w Szczecinie przy Wałach Chrobrego (naprzeciw wyspy Grodzkiej :)).
-
https://maps.google.pl/maps?saddr=Pasewalk,+Niemcy&daddr=Szczecin+to:Anklam,+Niemcy+to:Wolgast,+Niemcy+to:Peenem%C3%BCnde,+Niemcy+to:%C5%9Awinouj%C5%9Bcie+to:Karsib%C3%B3r+to:Dziwn%C3%B3w+to:Kamie%C5%84+Pomorski+to:Kwiatowa+to:Stepnica+to:Szczecin&hl=pl&ie=UTF8&ll=53.760078,14.205322&spn=0.94985,2.469177&sll=53.782972,14.20553&sspn=0.949336,2.469177&geocode=FY5nMAMdt5vVAClVSzB6wDuqRzEH7vjlm1ELMQ%3BFUBBLwMd7A7eAClZp9MAOAmqRzHzxIpfTtxaqQ%3BFbOwNQMd5fvQAClxQZgJla2rRzFAyYSt6BolBA%3BFUK7OAMdnw_SACmXSNqswwarRzEN7C_QU9ii_w%3BFXQSOgMd4hLSACm_bqio6ASrRzHQzYSt6BolBA%3BFRGaNgMdmmbZACkBM67NzViqRzHITW4KlzrgHw%3BFfCfNQMdkKjaACkJKnS5BV6qRzE17t5eTBAy-Q%3BFeZlOAMdwEnhACmP0UWXFoWqRzHVJKsrj38STw%3BFZR5NwMd4WThACnNaY85GoSqRzFPiQZDcyQgzQ%3BFROCNQMd5v3eAA%3BFR-pMgMdoCvfACkXK9UPLXGqRzEOrTTd_-Gzgw%3BFUBBLwMd7A7eAClZp9MAOAmqRzHzxIpfTtxaqQ&oq=sz&mra=ls&t=m&z=
Wszystko co piękne musi się skończyć, pozostają miłe wrażenia, nowe znajomości i trasy na których jeszcze nie byliśmy :) :)
Adam
-
Z niecierpliwością czekałem na kolejne odsłony wyprawy w czasie. Teraz mogę podziękować koledze za bardzo ciekawą relację z wyprawy, nie psując ciągłości wątku.
Jak widać można zrobić wycieczkę wokół domu, pokazując przy tym miejscowe piękno i ciekawe miejsca, czasem dla nas tak oczywiste że niedostrzegany tego.
Podobną wycieczkę chce zrobić wokół ,, własnego komina " i może jak ktoś będzie się wybierał w moje strony to będzie miał gotowy plan gdzie warto być.
Super!!!!!
-
Ciekawa trasa i podejście do relacji.
Ile zajął Ci objazd?
-
Ciekawa trasa i podejście do relacji.
Ile zajął Ci objazd?
Jakieś dwanaście godzin, wyścigowcem to ja nie jestem :), a może to moje gadulstwo z spotkanymi osobami, a może brak poczucia upływającego czasu podczas zachwycania się nad urokami tego świata ;)?
-
to wcale nie jest tak strasznie dużo te 12h przejechanie 400km to jakieś 8h z haczykiem
-
Szybko właśnie. Goniłeś jednym słowem ;)
-
Szybko właśnie. Goniłeś jednym słowem ;)
Goniłem a i tak spóżniłem się na dobranockę :).
-
Wspaniała trasa (zazdroszczę terenów) i bardzo ciekawe opisy- aby więcej takich reportaży z wycieczek :)