AWO Forum
Usprawnienia Porady => AWO na codzień => Wątek zaczęty przez: sona46 w Lipca 30, 2014, 11:21:34 am
-
Wracając ze zlotu w Borach awo raz strzeliło w wydech i umarło,po wyjęciu iskrownika okazało się,że
pękły sprężynki na przyśpieszaczu z jednej strony,ale to nie mogło być przyczyną że zginęła iskra.Po
rozebraniu iskrownika okazało się że wirnik zawinął sprężynki tak skutecznie że część sprężynki była wbita w
cewkę WN,drut wbił się na dobre 0,5cm w głąb cewki bezpowrotnie ją uszkadzając,a była to nie stara cewka :-\
-
Niefart po prostu. Mnie kiedyś też jedna się wypięła to ją częściowo zmieliło a reszta leżała w deklu elektryki.
Za szybo Rafał chciał być w domu i możliwe, że drgania zrobiły swoje.
Jaką inną przyczynę podejrzewasz? Może kołek na blaszkę mocującą jest krzywy?
-
Czy to jest przyśpieszacz ode mnie???
-
Twój Paweł wyglądałby na nówkę a ten jest epokowy ;)-na razie aby jeździć zapakowałem inny iskrownik,myślę że tak jak piszesz LukS,coś musiało być nie osiowo że sprężynki pękły albo struna do gitary z której były zrobione była na rynek kubański...Cewka którą przebiła sprężynka na mierniku pokazuje przerwę,ale po złożeniu iskra jest jak należy,gdzieś se znalazła przeskok i działa,ale w drogę już bym nie ryzykował jazdy na niej.