AWO Forum
Inne => Nasze podróże => Wątek zaczęty przez: Witka1 w Października 26, 2014, 05:58:36 pm
-
W niedzielę, po zmianie czasu, odwarzyłem się wybrać w dłuższy wypad swoim AWO, do Wrocławia.
Po drodze wzbudzałem zainteresowanie kierowców, młodzi motocykliści, przy mijaniu podnosili - rękę , co ja im też czyniłem, często zwalniali prędkość, na swoich ścigaczach.
Trochę przeżywałem stres, szczególnie na światłach, raz za szybko puściłem sprzęgło i przy ruszaniu silnik zgasł i już zdenerwowanie, czy zapali silnik ,a za mną stoją grzecznie samochody. Udało się z kopa, za pierwszym razem, AWO odpaliło , a kierowcy spokojnie odjechali , machając , że jest dobrze.
Po drodze zatrzymałem się na kawę, pozostawiając AWO obok, dla uciechy rodziców z dziećmi. Jadąc wokół komina przejechałem 52 km i szczęśliwie wróciłem do domu , gdzie oczekiwała mnie żona.
(http://i58.tinypic.com/autoye.jpg)
(http://i58.tinypic.com/24y4hu8.jpg)
i powrót do domu
(http://i61.tinypic.com/2z5rv2w.jpg)
-
I nie taki diabeł straszny ;D
-
Jakiś stres zawsze jest,ale to dodaje uroku,a i przy takiej temperaturze człowiek szybko ochłonie,ano ja też zapowiadałem że kończę ale od 10 nowego czasu wypad na janku i tym razem już nie wokół komina,zaliczone 140km i wreszcie janek dostał powietrza w płuca,można zrobić pierwszą zmianę oleju.Ubrany byłem jak na wyprawę wędkarską w zimie na lód więc komfort niesamowity,pierwszy raz mnie nie przewiało-mam nadzieję :P
-
super maszyna, zazdrościmy :) :)
-
nie dane nam było spotkac sie na Ślęży, to może na wiose objedziemy tą górke dookoła, razem z ekipą dolosląską ( no już troszke was jest 8) ) Wydaje mi sie że kierunek południowy z Wrocławia jest znacznie ciekawszy :D
-
Kolego hckosmo,
to był wielki pech, że nie mogliśmy się spotkać , a było tak blisko do Sobótki. Zawiodło mnie moje SORENTO, musiałem wezwać lawetę.
Myślę, że propozycja jest do przyjęcia, czy tylko AWO dojedzie, tak wysoka na przełęcz Tąpadła.?...
-
Shul leży w górach ( no może pogórze ) i mam subiektywne odczucie że AWO lubi górki. Jakoś inaczej pracuje, nie narzeka, ustępują wszystkie dolegliwości itp.
W tym rokuku razem z Bende ( kolega z niemieckiego forum ) przejechaliśmy po proawie wszystkich koronnych przełęczach w sudetach.
Tak więc nie martw się, tylko planuj trasę. 8)