AWO Forum
Usprawnienia Porady => AWO na codzień => Wątek zaczęty przez: Colin w Marca 03, 2015, 11:13:42 pm
-
Witam wszystkich forumowiczów!
Jestem w trakcie składania AWOka Turista, motocykl kupił kiedyś ojciec, przy zakupie nie dostał dowodu rejestracyjnego, tylko coś takiego jak "KSIĄŻKA MECHANICZNA POJAZDU" - i myślał, że to są wystarczającego dokumenty do motocykla, Motocykl jest z 1958 roku i w tamtych czasach jak się dowiedziałem to wydawali takie książki do motocykli. Książka ta posiada dużo danych po których można byłoby sądzić, że rejestracja motocykla jest uda a mianowicie, w książce jest zawarte:
- numer i seria tej książki
- numer rejestru
- numer rejestracyjny motocykla
- model motocykla
- data założenia książki
- dane pierwszego posiadacza wraz z jego adresem
- i co NAJWAŻNIEJSZE pieczątka wydziału komunikacji w którym została wydana
Więc pisałem do tego wydziału komunikacji powołując się na dane z tej książki z prośbą o wydanie zaświadczenia potwierdzające dane motocykla, otrzymałem, że pojazd o takim numerze rejestracyjnym w ich bazie nie figuruje, więc tam zadzwoniłem i powiedziałem, że mam taką książkę z pieczątką ich wydziału, a pani mi powiedziała, żebym zrobił ksero i przesłał do nich i za drugim razem oddzwoniono do mnie pani mówiąc, że motocykl o taki numerze rejestracyjnym nie figuruje i że nie może mi pomóc informując mnie jednocześnie, że to są tak odległe czasy, że nie mają obowiązku przechowywać takiej dokumentacji.
Po tej całej sytuacji troszkę mnie to zmartwiło, bo chciałem uniknąć rejestrowania motocykla na zabytek zwłaszcza, że posiadam jakieś dokumenty do tego motocykla z jego danymi i oryginalnymi pieczątkami tego wydziału.
Moje pytanie taki czy ktoś z was spotkał się z taką książką i odpowiedź wydziału, że taki pojazd nie figuruje u nich jako zarejestrowany/wyrejestrowany to jest po prostu mnie zbycie, czy na podstawie tej książki nie mogą wystawić zaświadczenia potwierdzającego dane pojazdu, nikt tam pieczątki z kartofla nie postawił, tylko jest pieczęć urzędowa, czy powinienem się tam do nich wybrać i wyjaśnić tą sprawę, czy i tak nic nie załatwię??
Czy ktoś może mi coś podpowiedzieć w tym temacie??
Kamil
-
Powitanie ze świętokrzyskiego.
Ciekawa historia z tą książeczką.
Jeśli masz czas to bym ich wziął na zmęczenie i pojawiał się regularnie.
Poproś o przeglądnięcie archiwum. Nie muszą trzymać takich staroci ale mogą tylko się szukać nie chce.
-
Jak przywracałem jednego z awo na dodatek który był odziedziczony w spadku,wydawało mi się że mam wszystkie papiery,ale okazało się jak poszedłem do naszego wydziału że WK Wrocław skąd pochodził awo nie posiada w swoich archiwach tego motoru a dowód był wystawiony przez Wrocław,po rozmowie z naszym kierownikiem WK,on wystapił do WK Wrocław z pismem o pisemną informację że WK Wrocław nie posiada już w swoim archiwum tego moto,ale to nie znaczy że wcześniej nie posiadał,kiedy nasz wydział otrzymał takie pismo zarejestrował mi moto.Tak że wszystko zależy od kierownika twojego wydziału,musisz chodzić i męczyć ale nie panie w okienku tylko kierownika,najpierw delikatnie,jak będzie nie ugięty to niech na piśmie ci napisze na jakiej podstawie nie chce zarejestrować,myślę że powinieneś to przewałkować bez problemu.
-
Będę musiał tak zrobić i sie pofatygować do wydziału komunikacji z którego pochodzi książka, tylko z tym nawiedzaniem ich codziennie to może być problem, bo jest to ode mnie prawie 300 km, ale tak jak napisałeś wybiorę się i porozmawiam z kierownikiem, tego wydziału. Ale wydaje mi się, że troszkę też im się nie chce :(
-
No to trochę jest problem,ale tak naprawdę to twój WK powinien wystąpić z takim pismem do tego drugiego WK a to tak naprawdę jest ich problem dlaczego nie posiadaja takiego wpisu skoro moto istniało.
-
Więc jeszcze zanim udam sie w podróż tam, to udam się do swojego wydziału komunikacji może tam coś im się uda załatwić, dzięki za cenne rady, jeżeli ktoś jeszcze miałby jakieś cenne wskazówki dotyczącego tego tematu chętnie ppsłucham
-
Może być problem, bo nie masz dowodu rej. i AWO mógł być wyrejestrowany, lub po drodze mieć jeszcze innych właścicieli.
-
A z tego co pamiętam to pojazd wyrejestrowany nie podlega ponownej rejestracji,chyba że coś się zmieniło w między czasie.
Pozazdrościć Tym,którzy mają komplet dokumentów.
-
Ja do mojego Awo nie miałem żadnych dokumentów, wiedziałem tylko kto był ostatnim właścicielem jaki był ostatni nr rejestracyjny ( nie miałem nawet tablicy rej . ) i w którym wydziale komunikacji motocykl był ostatnio rejestrowany . Miałem chyba szczęście , że trafiłem na urzędnika , miłośnika " staroci " , odszukał pożółkły brulion A-4 z lat 70- dziesiątych z wpisem o wyrejestrowaniu . Dane które przedstawiałem " na gębę " potwierdziły się z zapisem w tej " mądrej książce " Sporządziłem umowę kupna z ostatnim właścicielem i tylko na tej podstawie moje moto zostało zarejestrowane . Myślę .że prawo jest na tyle mało precyzyjne , że urzędnik może " lawirować " i w większości od jego dobrej woli zależy czy załatwi naszą sprawę pozytywnie . Myślę kolego ,że musisz próbować rozmawiać z urzędnikiem i " deptać " wokół swojej sprawy .
Pozdrawiam :)
-
dzieki za ta informacje i ja tak mysle, ze to wszystko zalezy od ich dobrej woli, moze sie uda...
trzymajcie kciuki :)
-
http://oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=174:bez-dokumentow&catid=49:porady-prawne&Itemid=714
tu zobacz, temat wałkowany na forach. Generalnie musisz mieć dowód zakupu pojazdu...