AWO Forum
Ogólne => Powitać, pozdrowić => Wątek zaczęty przez: wojtex w Stycznia 14, 2018, 10:42:38 pm
-
Witam wszystkich Forumowiczów!
Mam na imię Wojtek i jestem z Pruszkowa. Pochodzę z Sarzyny na Podkarpaciu. Ostatnio kupiłem AWO Sport, a racze wywrotkę części, które kiedyś były właśnie tym motocyklem ;-)
W każdym razie, od zawsze chciałem mieć AWO. Nie jest to pierwszy mój motor. Poza tym mam jeszcze Jawę 250, Osę M-50, Gazelę, WSK M06-64, Romety Polo i kilka komarów.
W każdym razie, AWO od początku mojej przygody z motorami było na liście najbardziej pożądanych. Około rok temu, mój szwgier powiedział, że na podwórku jego rodziców ich znajomy Mietek trzyma jakieś motory i może mi je pokazać. Rzeczywiście było tam kilka sprzętów - dwie WSKi, Jawa TS350 z pospawaną paką, Romet Ogar 205 i ...rozkręcone AWO Sport! Jak to zobaczyłem to od razu stwierdziłem, że będzie moje! :-) Co prawda, Mietek w ogóle nie myślał o tych motorach ale niestety też za bardzo chciał sprzedać. Co jakiś czas nękałem go pytaniem o sprzedaż AWO ale ten ciągle się zastanawiał. Już mnie to zmęczyło i zirytowało więc machnąłem ręką i przestałem dzwonić do niego. Stwierdziłem, że jeżeli jest mi on pisany to będzie mój. W święta szwagier powiedział, że Mietek wreszcie się zdecydował i podał cenę. Pierwsza cena była moim zdaniem za wysoka więc zacząłem ostro negocjować. Koniec końców dogadaliśmy się. Przy okazji szwagier zagarnął dla siebie ładnego, kompletnego Kobuza 175. Kobuz na tyle ładny, że zostanie z oryginalnym lakierem.
Dawno, dawno temu, Mietek postanowił zrobić gruby generalny remont i rozkręcił motor. Niestety na tym remont zakończył. Tak te części przeleżały ze 20 lat. Przez ten czas kilka części niestety zginęło. Cała reszta od 5.01.2018 jest moją własnością. Na początku miałem myśli, żeby po barbarzyńsku to sprzedać na części i pieniądze włożyć w inny motor ale jeszcze nigdy tak nie zrobiłem, a nawet nigdy jeszcze nie sprzedałem żadnego motoru więc postanowiłem spróbować postawić te zgliszcza na koła i przywrócić Awoka do ruchu. Wiem co nieco o restauracji motocykli więc jestem świadomy jak trudne i kosztowne będzie to przedsięwzięcie ale spróbuję. Aktualnie kończę remont Osy więc Awo musi chwilkę poczekać ale w tym czasie może uda mi się uzupełnić jakieś braki.
Koledzy, liczę na Waszą pomoc i oczywiście w miarę możliwości ja będę próbował pomóc innym Forumowiczom. Postępy będę opisywał w swoim wątku, w dziale "AWO na stole operacyjnym".
No to do dzieła!
Tak o wygląda:
-
To jesteśmy sąsiadami ;)
-
Powitać :),trochę pracy będzie,ale baza jest.
-
Witam i życzę wytrwałości w składaniu układanki ( tak jak bym widział moje części 30 lat temu 8))
-
Witam i życzę wytrwałości -fajne klocki ;D
-
Witam
-
Cześć ! :D Pozdrawiam z Pomorza :D , masz ciekawe puzle do składania :o ,życzę wytrwałości :D
-
E tam puzzle rama i zbiornik jest to już widać motocykl :)
-
Cześć
Zachowaj w oryginale co można bo moim zdaniem można wiele!
-
Witam i pozdrawiam z okolic Wrocławia :)
-
Mam duże szczęście, że motor jest miejscowości Sarzyna, skąd pochodzę, a to tylko 40km od Łańcuta, czyli od kolegi Cykora. Już mu się wstępnie zapowiedziałem więc o silnik jestem spokojny :-)
-
Dzięki za miłe przywitanie!
-
To Szczęściarz z Ciebie :)
Mieć tak blisko do jedynego na świecie fabrycznego serwisu AWO to jak wygrać w totka ;)
-
Wadmed, nawet są dwa baki! :-) Tylko ten cały czarny ma jakieś inne mocowania - węższy rozstaw i nie pasuje do ramy.
Witam sąsiada! :-) Do zobaczenia!
-
Już na początku, kolega Endrju057 wspominał mi o Cykorze, że to Awo mistrz.
-
Witaj Wojtku
Mieszkasz blisko Wadmeda, rodzinne strony blisko Cykora - nie wyobrażam sobie lepszej sytuacji na remont, no chyba że Pińczów - ale o wiedzy kolegi Michała z Pińczowa nie raz się przekonasz.
Parę informacji technicznych - przerzuciłam twoje wątki z zdjęciami do działu AWO na stole operacyjnym, jako wstęp. W powitalni w zasadzie się witamy, a o szczegóły techniczne w innych wątkach - tylko informacyjnie
Co do Awoczka to przychylam się do opinii Łukasza ( Luks ) zostawić w oryginalnym lakierze - takie wytarcia, zadrapania dodają smaczku, odnowić lakier i nie ruszać. Ale decyzja po twojej stronie.
Pozdrawiam i jeszcze raz Witam na Forum ( przy okazji zapraszam do Nowego Tomyśla latem )
-
Ok. Dalej będę pisał w tamtym wątku. Jeszcze muszę zastanowić się nad rodzajem odbudowy. Będę oczywiście pisał o postępach. Bobrze wiedzieć, że mam blisko fachowców w temacie. Z góry dziękuję za pomoc!
-
Witaj.
-
Cześć
-
Już na początku, kolega Endrju057 wspominał mi o Cykorze, że to Awo mistrz.
Nie tylko Endrju o tym wie , w Bieszczadach mieliśmy próbkę możliwości :D strzałka na banerze w głębi powinna być skierowana w dół :D :D , a mówili ,że" się nie da ", a jednak pojechał dalej :D :D
-
Rozumiem, że Cykor to ten majstrujący przy motorze! Jeszcze się nie spotkaliśmy ale jesteśmy wstępnie umówieni na oględziny tych moich części.
-
No jak nie jak tak :D :D :D
-
Cześć Wojtek, super że już masz tego Sporta !! kończ Osę i ruszaj z Awokiem, powodzenia.
ps. wspominałem nie tylko Cykora, ale też Michała i Pawła i innych forumowiczów :D
(moja Osa już na ukończeniu)
-
Cześć Andrzej! No wziąłem go. Stan jest ciężki. Jakieś części zamienne są chociaż rzeczywiście tanie nie są. Towarzystwo na tym Forum jest bardzo przyjazne od samego początku więc może wspólnie uda się reanimować te Awo - zwłoki :-) Oglądałem też Twój egzemplarz. Bardzo ładna robota. Odezwę się do Ciebie w kwestii lakierowania ale to za jakiś czas. Stosuję się do tej zasady, że nie ma co rozgrzebywać dwóch poważnych robót w jednym czasie. Najpierw muszę skończyć Osę. W tym czasie spróbuję kompletować braki i poskręcać te kawałki w całość w takim stanie, w jakim obecnie są.
-
;-) No to widze ze mam dar przekonywania apropo zakupu koncze ose i zabieram sie za awo wiec niebawem sie tu reaktywuje ;-)
-
No tak, przyznam, że Ty i Andrzej mieliście w tej sprawie decydujące zdanie :-) Myślę, że mogę podziękować za dobrą poradę. Trochę przyspieszyłem z Osą bo to Awo już bardzo mnie korci!
-
Chciałem ponownie przywitać się ze wszystkimi Forumowiczami ponieważ dawno mnie tutaj nie było. Z powodu nawału innych spraw o wysokim priorytecie musiałem sprawy starych motorów przestawić nieco na drugi plan. W każdym razie, wygląda na to, że w tym roku będę mógł znaleźć na tę zabawę nieco więcej czasu. Oczywiście, mimo zwolnionego tempa coś tam w temacie Sporta się działo ale o tym już napiszę kilka słów w wątku o moim Sporcie. Do usłyszenia!
-
Tak realizujemy nasze marzenia- gratuluję wytrwałości.Piękne historyczne zdjęcie. Po obfity posiłku AWO Wadmeda nie chciał zapalić. Podpowiadaliśmy, pchaliśmy prawie wszyscy, ale to Cykor grzebał i brudził sobie ręce. Niestety wredny iskrownik nie chciał podać iskry na wkręconej świecy. Na wykręconej iskra była, po wkręceniu totalna cisza. AWO zaskoczyło od 1 kopa dopiero po założeniu mojego zapasowego iskrownika. Po tym i wielu innych smutnych przypadkach chorobowych iskrowników twierdzę, że tylko zapłon CDI. Więcej moich sprawdzonych zmian zobaczysz na Youtube "AWO Simson tuning".
-
Nie miałem ani iskrownika ani prądnicy więc założyłem CDI. Mam nadzieję że będzie ok.
-
Witaj