AWO Forum
Inne => Nasze podróże => Wątek zaczęty przez: Marek Krupa w Listopada 14, 2021, 11:45:10 am
-
Liście już spadły, mróz się pojawia, więc może czas pomyśleć o przyszłorocznym wypadzie. Chodzą mi po głowie austriackie Alpy i włoskie Dolomity. Może macie jakieś ciekawe podpowiedzi. Tylko musi być ciepło, dobry asfalt, uczciwa policja, fajne widoki, ciekawi i przyjaźni ludzie.
-
Foty Dolomitów, niestety na tej stronie brak przełęczy Stelvio. https://myownphotostory.pl/dolomity-warto-zobaczyc/
-
Mam ciekawą trasę. Leżajsk-Sieniawa-Laszki-Nienowice-Starzawa-Korczowa-Budomierz-Horyniec-Hrebenne-Lubycza Królewska-Bełżec-Cieszanów-Stary Dzików-Leżajsk, 320 km. Ja tą trasę pokonałem kilkanaście razy i za każdym razem było ciepło, dobry asfalt, ciekawi i przyjaźni ludzie.
-
Austria z alpejskimi atrakcjami .https://dobresklepymotocyklowe.pl/wiedza/post/10-najlepszych-alpejskich-tras-motocyklowych Justom, tą trasę to zrobimy z Łukaszem albo posiedzimy z Wami przy kawie. Mamy w planach odwiedzić Cykora, bo właśnie dopieszcza Californię.
-
Cykor zauroczony makaronem, wiec Californię będzie długo pieścił.
-
Guciowata prostota mam też się udzieliła, to będzie okazja coś jeszcze wywalić.
-
Starszak donosi, że już przy +8 st.C rozpoczął sezon. Po sarnach teraz miałem kolejną przygodę. Śmigam w celu ratunkowym Turusten do kolegi, któremu właśnie w takim modelu zatarł się tłok. Gość "pakował" 70 km/h i się stało. Śmigam po wąskiej, wiejskiej drodze z ograniczeniem 40 km/h i nagle z podwórza wybiega duże psisko w pysku trzymające wyrywającego się karmazyna a za nim biegnie rozwścieczony chłop. Pierwszemu przejechałem prawie po ogonie, długiemu prawie po stopach. Psisko chyba przestraszyło się mojego angielskiego wydechu i puściło zdobycz. W lusterku zobaczyłem pozytywny finał pogoni i odzyskanie kury. I ponownie powróciło pytanie jak bezpiecznie jeździć?
-
Lataj synku nisko i powoli - mówiła mama do młodego lotnika.
Rafcio ma ciekawy cytat pod nick "Jeżeli uważasz,że jedziesz za wolno;zwolnij"
Od wywrotki na psie na Ponidziu one mnie już prześladują.
Na wsiach ZAWSZE znajdzie się jeden skurczybyk, który skądś wyskoczy i przebiegnie mi przed kołami czy pobiegnie za kimś.
Skuteczny na to jest sidecar. Ale jak trafisz na dużego ....