AWO Forum

Usprawnienia Porady => AWO na codzień => Wątek zaczęty przez: Marek Krupa w Sierpień 11, 2018, 10:32:08 am

Tytuł: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: Marek Krupa w Sierpień 11, 2018, 10:32:08 am
Nie chodzi tu o konflikt  np. ze Staszkiem Kozłem, tylko takim rasowym czteronożnym rogaczem. Zapada zmierzch, wreszcie  jest chłodniej, to wyskoczyłem trochę poświecić 12v H4. Za zakrętem w łąkach widzę, że coś wyłazi z głębokiego rowu. Tak to kozioł. Stoi na poboczu i wpatruje się w moje bardzo mocne światła i wsłuchuje w bardzo wolny wydech. Oczywiście ostro hamuję i czekam. Nagle gość ostro startuje i to dokładnie celując w moją osobę.. Odbijam maksymalnie w prawo i czekam. Gość troci przyczepność, wywala się i sunie po asfalcie  w moją stronę. Tylnym kołem przejeżdżam mu po tylnych nogach. Głową i szyją wali mnie w lewą nogę, wyłamuje pod stopkę stopę, a przednią racicą  przecina mi spodnie i skórę na kolanie. To dzieje się przy jakiś 40 km/h. Stoję nie zaliczyłem gleby. Sam nie wiem jak mi się to udało. Noga straszliwie boli. No chyba będzie pierwsze złamanie w życiu, ale nic nie cieknie. Przechodzę do obmacywania i nie jest to bynajmniej kształtny zadek kozła, bo jego już nie ma, tylko mojej nogi. Super, nic nie wystaje i spadnie nadal bez przebarwień. Po ok. 10 min stanąłem na potłuczonej nodze i odpaliłem motor. A teraz przemyślenia. Jest pełnia okresu godowego saren. Kozły myślą tyko o jednym. Czy byłem rywalem, czy obiektem do pokrycia, pewnie się nie dowiem.  Jedno jest pewne, miałem ogromne szczęście, że gość się wywalił. Inaczej dostałbym strzała w okolicy od głowy do  ramion. Myśliwi widzą, że rogi kozła są ostre i że przed przeszkodą wybija się w górę. Oczywiście, nie byłoby  mowy o żadnym zbijającym bloku, bo przecież  najważniejsza jest  kierownica. Podsumowując, jestem tu i cały i bardzo się z tego powodu cieszę.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: jah w Sierpień 11, 2018, 04:14:05 pm
Kolizja bardzo niebezpieczna, dobrze, że wyszedłeś cało.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: Cykor w Sierpień 12, 2018, 09:47:41 pm
Dziś też, tuż przed przednim kołem przebiegł kozioł.
Bez szans na jakąkolwiek reakcję.
Ułamek sekundy,gdyby wybiegł wcześniej,uderzyłby we mnie.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: LukS w Sierpień 12, 2018, 10:12:33 pm
No nieźle....  :o
Kolega TomekS. z Zofiowki zostal zdzielony przez sarne.
Byl połamany. Jemu brakło szczęścia.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: Michał w Sierpień 12, 2018, 10:18:26 pm
Ja  na Rotorze już widziałem się w wbity w łosia. Tak jak u Cykora brak czasu na reakcję, Dobrze, że bydle zawróciło, ale i tak musiałem zatrzymać się i ochłonąć. Duży był ten qń.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: Marek Krupa w Kwiecień 24, 2020, 10:15:45 am
Z obserwacji przyrody wynika, że zwierzyna na spacerki wybiera się głównie wieczorem.  A za pierwszą sarną często biegną następne.  Te łanie chyba bardziej mnie spowalniają niż wszystkie znaki i chyba bardziej niż te wiercące i pływające w wiosennych, chodnikowych  odsłonach.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: Marek Krupa w Maj 24, 2020, 04:22:58 pm
 Kolejna sarna !!!! Albo  mieszkam w jakim zwierzęcym rezerwacie, albo mam w sobie jakiś magnetyzm. W niedzielę o godz. 9 śmigamy z kolegą do Sandomierza i okolic. Na całe szczęście jadę na ciężkiej Brevie. Z przydrożnych krzaków z lewej wyskakuje sarna. Uciekam w prawo i przyspieszam. Tym sposobem prawdopodobnie zyskałem te męskie ok. 15 cm. Sarna wybijając w górę nogami wali zaraz za mną. Z relacji kolegi jadącego z tyłu, uderza głową o asfalt, podniesionym zadkiem przelatuje tuż  za moim kufrem, wykonuje dwa kozły ląduje w rowie. Utrzymałem się.  Na kolanie mam jej krew, a na motorze brak śladów.
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: LukS w Maj 25, 2020, 08:06:56 am
Kolejna sarna !!!! Albo  mieszkam w jakim zwierzęcym rezerwacie, albo mam w sobie jakiś magnetyzm. W niedzielę o godz. 9 śmigamy z kolegą do Sandomierza i okolic. Na całe szczęście jadę na ciężkiej Brevie. Z przydrożnych krzaków z lewej wyskakuje sarna. Uciekam w prawo i przyspieszam. Tym sposobem prawdopodobnie zyskałem te męskie ok. 15 cm. Sarna wybijając w górę nogami wali zaraz za mną. Z relacji kolegi jadącego z tyłu, uderza głową o asfalt, podniesionym zadkiem przelatuje tuż  za moim kufrem, wykonuje dwa kozły ląduje w rowie. Utrzymałem się.  Na kolanie mam jej krew, a na motorze brak śladów. 

Łapali sprawcę na gorącym uczynku  ;)
Co by nie zdążył uciec z miejsca zdarzenia i później mataczyć  ;D
Tytuł: Odp: Kolizja z kozłem
Wiadomość wysłana przez: sona46 w Maj 25, 2020, 11:17:03 am
U nas saren jest tez bardzo dużo,myslę że zbyt mało naturalnych drapieżników doprowadza do nadmiernego rozrostu,w tym roku na podwórku opitoliły mi wszystkie tuje od dołu,ale to nic jak tydzień temu za płotem firmy zobaczyłem od rana odyńca kopiącego pod jabłonką,do najbliższego lasu jest ok 8km przez zabudowania  :P