Wracając ze zlotu w Borach awo raz strzeliło w wydech i umarło,po wyjęciu iskrownika okazało się,że
pękły sprężynki na przyśpieszaczu z jednej strony,ale to nie mogło być przyczyną że zginęła iskra.Po
rozebraniu iskrownika okazało się że wirnik zawinął sprężynki tak skutecznie że część sprężynki była wbita w
cewkę WN,drut wbił się na dobre 0,5cm w głąb cewki bezpowrotnie ją uszkadzając,a była to nie stara cewka