Witam wszystkich Forumowiczów!
Mam na imię Wojtek i jestem z Pruszkowa. Pochodzę z Sarzyny na Podkarpaciu. Ostatnio kupiłem AWO Sport, a racze wywrotkę części, które kiedyś były właśnie tym motocyklem ;-)
W każdym razie, od zawsze chciałem mieć AWO. Nie jest to pierwszy mój motor. Poza tym mam jeszcze Jawę 250, Osę M-50, Gazelę, WSK M06-64, Romety Polo i kilka komarów.
W każdym razie, AWO od początku mojej przygody z motorami było na liście najbardziej pożądanych. Około rok temu, mój szwgier powiedział, że na podwórku jego rodziców ich znajomy Mietek trzyma jakieś motory i może mi je pokazać. Rzeczywiście było tam kilka sprzętów - dwie WSKi, Jawa TS350 z pospawaną paką, Romet Ogar 205 i ...rozkręcone AWO Sport! Jak to zobaczyłem to od razu stwierdziłem, że będzie moje! :-) Co prawda, Mietek w ogóle nie myślał o tych motorach ale niestety też za bardzo chciał sprzedać. Co jakiś czas nękałem go pytaniem o sprzedaż AWO ale ten ciągle się zastanawiał. Już mnie to zmęczyło i zirytowało więc machnąłem ręką i przestałem dzwonić do niego. Stwierdziłem, że jeżeli jest mi on pisany to będzie mój. W święta szwagier powiedział, że Mietek wreszcie się zdecydował i podał cenę. Pierwsza cena była moim zdaniem za wysoka więc zacząłem ostro negocjować. Koniec końców dogadaliśmy się. Przy okazji szwagier zagarnął dla siebie ładnego, kompletnego Kobuza 175. Kobuz na tyle ładny, że zostanie z oryginalnym lakierem.
Dawno, dawno temu, Mietek postanowił zrobić gruby generalny remont i rozkręcił motor. Niestety na tym remont zakończył. Tak te części przeleżały ze 20 lat. Przez ten czas kilka części niestety zginęło. Cała reszta od 5.01.2018 jest moją własnością. Na początku miałem myśli, żeby po barbarzyńsku to sprzedać na części i pieniądze włożyć w inny motor ale jeszcze nigdy tak nie zrobiłem, a nawet nigdy jeszcze nie sprzedałem żadnego motoru więc postanowiłem spróbować postawić te zgliszcza na koła i przywrócić Awoka do ruchu. Wiem co nieco o restauracji motocykli więc jestem świadomy jak trudne i kosztowne będzie to przedsięwzięcie ale spróbuję. Aktualnie kończę remont Osy więc Awo musi chwilkę poczekać ale w tym czasie może uda mi się uzupełnić jakieś braki.
Koledzy, liczę na Waszą pomoc i oczywiście w miarę możliwości ja będę próbował pomóc innym Forumowiczom. Postępy będę opisywał w swoim wątku, w dziale "AWO na stole operacyjnym".
No to do dzieła!
Tak o wygląda: