Zostały wykonane przymiarki do składania dyfra: sposobem na żarówkę podgrzałem łożysko w zębatce talerzowej a następnie przyrządem który wcześniej posłużył mi do wciskania łożysk w kołach wcisnąłem zębatkę talerzową dyfra w obudowę. Lekkie podgrzanie spowodowało że nie było z tym większych problemów:

z czynności innych wykonałem mały update filtra powietrza:
Z racji że mój filtr swoje już przeszedł i w wielu miejscach jest spawany, to też nie opłaciło mi się go chromować więc poświęciłem go dla "sztuki"
- pierwszym etapem było wyjęcie wnętrzności filtra
- następnie z papierowego filtra od malucha wyciąłem krążek. W tum celu jedną z blaszek pokryłem taśmą dwustronną która posłużyła jako szablon

- tym samym sposobem wyciąłem podobny krążek z fizeliny

- filtr na ściankach uszczelniłem silikonem odpornym na benzynę i włożyłem wycięte krążki


Wiadomą sprawą jest że pierwszym i ostatnim materiałem w filtrze są oryginalne blaszki
- następnie zmontowałem cały filtr i został on pomalowany na czarno aby nie budził podejrzeń
sprawdziłem jego przepustowość dmuchając w niego ( po moich dawnych przeżyciach przy sprawdzaniu podobnego filtra uszczelnionego silikonem wolałem nie zaciągać się

) i nie zauważyłem różnicy - zero oporów. A kto wie może jakość powietrza się poprawi