Quniuś pisał, że po montażu wirnik rusza się na czopie - jeśli dobrze rozumiem -, więc musi coś być pomiędzy powierzchniami przylgni, jeśli nic nie widać na czopie - nie ma zadr, wygnieceń to coś musi być w gnieździe a tam dostęp jest żaden. Czop można jeszcze sprawdzić czujnikiem zegarowym, czy nie ma bicia lub nierówniści.
Sprawdź czy czegoś tam nie widać. Jeśli coś tam będzie nie tak, to gorzej. Ja nie znam kąta stożka mocowania, jeśli ktoś zna można się pokusić na regenerację przez odtworzenie powierzchni jakimś rozwiertakiem, ale trzebaby taki mieć i to jest ryzykowna metoda. Inną drogą mogłobybyć uzupełnienie luźnych przestrzenie pomiędzy powierzchniami jakimś kompozytem, powiedzmy Belzona 1111 lub któryś Loctite, trzeba tylko uważać aby to dobrze ustawić (centrycznie) i zastosować separator na jedną z powierzchni aby tego nie skleić.
Akurat tego nie robiłem ale gdybym musiał chyba bym tak próbował.
_________________
red tank