Października 27, 2026, 12:04:08 pm

Autor Wątek: Droga do sukcesu - Awo T  (Przeczytany 5770 razy)

Offline Grzechu

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Karma: +0/-0
Droga do sukcesu - Awo T
« dnia: Lipca 30, 2012, 09:10:36 pm »
Witajcie.

Jak już mówiłem wcześniej (przy okazji przywitania) jestem wielkim szczęściarzem, gdyż w garażu mam pięćdziesięcioletniego Turista. Awoka nigdy nie widziałem w akcji, widziałem części " z daleka", aż do dziś. Wywiozłem niepotrzebne rzeczy z garażu w cholerę, zrobiłem miejsce i wyciągnąłem części Awoka. Już wcześniej wiedziałem, że wujek rozkręcił go, oddał do chromowania/lakierowania. Ogólnie, chciał go odnowić. jednak kolejne mniej, lub bardziej ważne czynniki sprawiły, iż Awok "leży" tak już od ponad 15 lat.

Opowiem może trochę o "moim" Awo. Był On własnością mojego pradziadka. Jeździł On na nim do pracy, oraz wszędzie gdzie musiał, gdyż nie miał wtedy samochodu. Znali go wszyscy, każdy wiedział, że na Awoku przejeżdża Emil- bo tak na imię miał ś.p pradziadek. Później przejął go wujek. Jeździł na nim długo, przeżywał niezapomniane przygody i niezliczone ilości kilometrów po lokalnych drogach, z kolegami na tylnym "sitzu". Później naszła go myśl, żeby Awoka rozebrać, oddać do lakierni gdzie został wypiaskowany i (ponoć) proszkowo pomalowany. Wujek ułożył wszystko ładnie na półce i miał zamiar go złożyć. Ale chyba chęci odeszły i Awok leży po dziś dzień.

Wracając. Wyciągnęłam te części i szczena mi opadła. Wygląda to jak jedna wielka FUSZERA. Pogadałem z  tata i wujkiem, ale jest tak dlatego, że wżery były na tyle wielkie, że nie dało się nic zrobić i nawet piaskowanie nie pomogło. Na dziś wygląda to na prawdę tragicznie. Śmiało mogę powiedzieć, że w częściach które posiadam nie ma takiej, przy której nie trzeba by było czegoś zrobić, albo wymienić ją po prostu na nową. prócz silnika, który jest w całości i mam nadzieję, działa)Poukładałem praktycznie wszystko tak by zrobić jakieś zdjęcie. Nie robiłem jakiś konkretniejszych, tylko takie szybkie z góry, jutro postaram się zrobić coś porządniejszego.






Z góry przepraszam za to, że części są zakurzone, ale na razie nic przy nich nie robiłem, przy najbliższej okazji będę robił, to co po postu będe mógł i umiał.


Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2759
  • Karma: +8/-6
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 30, 2012, 09:58:20 pm »
Motocykl w całości i z historią. Chromy tak w danych czasach się robiło bez podkładu i polerowania (pewnie fucha). Masz fajne opony Pirelli - jedne z lepszych na jakich mój AWO jeździł i kład się w zakręty. Ogólnie -super materiał.
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO

Offline przemo_16

  • Moderator
  • Starszy Mechanik
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • Karma: +0/-2
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #2 dnia: Lipca 30, 2012, 10:36:47 pm »
może na pierwszy rzut oka części wyglądają nie fajnie, brzydkie itp itd. ale jak dla mnie są bardzo ok motocykl ma swoją historię, fajne wspomnienie i to rodzinne jak dla mnie to poskładać to w jeden kawałek porządny motocykl  i będzie fajna maszyna wiem też że o gustach się nie dyskutuje ale ja właśnie takie maszyny lubię z śladem czasu i nie podobają mi się super chromowane perfekcyjne motocykle z nowym lakierem 

czasami tak to jest że wszędzie trzeba zaglądnąć nawet czasami po dwa trzy razy żeby było dobre i fajne ja w swoim już prawie wszystko przerobiłem został tylko nie ruszany tylni wahacz i  tylne amorki nawet wiem co tam zastanę ale jakoś tak zostają ciągle

Offline Grzechu

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Karma: +0/-0
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 30, 2012, 10:48:39 pm »
Tak jak mówisz, o gustach się nie dyskutuje. Ja pragnę Awoka doprowadzić do stanu, który będzie jak najbliższy temu, który każdy na pewno widział (mam nadzieję, że seneb się nie pogniewa) http://www.csr.info.pl/data/images4/1t.jpg   Wiem, że oryginalność przede wszystkim, lecz ja nie ściągam a stawiam sobie cel, do którego chce dążyć :)

Offline luKi

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 217
  • Karma: +0/-0
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #4 dnia: Lipca 31, 2012, 08:06:39 pm »
Nie jest tak tragicznie jak piszesz. Jeśli nie zabraknie Ci wytrwałości na pewno zdołasz wszystko złożyć do kupy.
Ps. Chyba każdy kto remontuje sprzęta wzoruje się na jakiejś jednej lub kilku upatrzonych fotografiach. Ja też tak mam.

Offline Grzechu

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Karma: +0/-0
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #5 dnia: Lipca 31, 2012, 11:08:19 pm »
Witajcie po raz kolejny. Wparowałem dziś do garażu, ściągnąłem ramę i błotniki spod sufitu i rozłożyłem jeszcze raz wszystkie cześci. Wziąłem kilka czystych szmat, gąbkę i wiadro do którego wlałem wodę z płynem do naczyń. Wymyłem (przynajmniej z grubsza usunąłem kurz) ramę i oby dwa błotniki. Pod koniec przypomniało mi się o baku, z którym jednak nie szło tak kolorowo. Porobiłem kilka, a nawet więcej niż kilka fotek.

Błotnik przód:



Błotnik tył:



Rama:



Bak:


Zdjęcia, na których lepiej widać stan ramy:



Więc tak. Pooglądaliśmy z tatą go trochę i stwierdziliśmy, że silnika na razie nie ruszamy, bo (ponoć) jest dobry i nie powinno być większych problemów z jego odpaleniem. W sobotę (najprawdopodobniej) kupimy papier ścierny montowany do wiertarki i filc. Zabierzemy się za ramę i zobaczymy cop trzeba będzie zrobić.

Tata wspominał, że może być potrzebna szpachla, czy znacie firme, która doprowadziłaby ramę i inne elementy do stanu idealnego za w miarę przystępną kwotę? Na ramie widoczna jest "kasza" i wiele innych niedociągnięć.

Przy okazji poukładałem części i znalazłem te, które wydawały się zgubione, a więc części widelca, stelaż siedzenia kierowcy, siedzenie kierowcy i inne, mniejsze pierdoły.

Dzięki i pozdrawiam! :)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 02, 2012, 06:42:13 pm »
Ja bym w dobre słowo o silniku tak nie zawierzył, no chyba, że kilku osobom na forum.
Generalnie to zależy co chcesz od motocykla, jeździć czy mieć piękny eksponat?
Na lakierze się nie jeździ i to może zawsze poczekać.
Silnik, skrzynia, przekładnia tylna tzw."dyfer", zawieszenie przód, zawieszenie tył, hamulce, elektryka etc....ile to lat już stało?

Offline cadyx

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 163
  • Karma: +0/-0
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 02, 2012, 09:22:02 pm »
A przed malowaniem ramy uzupełnij brak blachy, do której jest mocowany akumulator.

Offline Grzechu

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 9
  • Karma: +0/-0
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 02, 2012, 10:04:56 pm »
http://www5.picturepush.com/photo/a/8860488/1024/Awo-Turist/P7300018.jpg  chodzi o to pod bakiem? Mam nadzieję Panowie, że nie wyrabiacie sobie opinii o mnie na podstawie stanu tych części, gdyż na prawdę nie miałem na to najmniejszego wpływu.

Myślę LukS, że naprowadziłeś mnie na właściwy "tor"... :)

Stał ok.15 lat.

Offline wadmed

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1320
  • Karma: +0/-0
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 02, 2012, 10:14:00 pm »
Nie wszystko złoto co się świeci. Na Twoim miejscu zrobiłbym tak jak radzi Luks, najpierw "naucz się" tego motocykla, a na dopieszczenie przyjdzie czas. Co z tego że mój AWO się błyszczy, ale nie jeździ bo mam kilka kwiatków, które muszę zrobić a to niestety w moim przypadku jakoś długo trwa:)

Offline przemo_16

  • Moderator
  • Starszy Mechanik
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • Karma: +0/-2
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 03, 2012, 08:06:39 am »
ja z mechaniką i innymi pokrewnymi rzeczami męczę się 4 lata i jeszcze nie doszedłem do ideału, chociaż zaczynam teraz wątpić czy to kiedyś nastąpi, ja to robiłem na początku tak że troszkę naprawię i troszkę pojeżdżę nie daleko tak koło komina tak na zachętę żeby się człowiek nie zniechęcał do maszyny, bo jak się wszystko na raz robi to zapał przechodzi,  jest to fajnie ale trzeba często być na warsztacie bo dużo rzeczy może się ujawnić, potem nadszedł czas remontu zimowego który lekko się przedłużył i trwał 1,5 roku (silnik, skrzynia, dyfer, przednie zawieszenie )czyli jeden sezon przepadł, takim sposobem do blachy dotykałem się tylko tam gdzie jest to niezbędne motor jeździ, cały czas kiedy to robiłem szukam smaczków które pozwolą mi kiedyś doprowadzić go do fajnego stanu, tak jak koledzy lakierem się nie jeździ a taki motor porusza serca przechodniów starszych panów  nawet jeśli nie  jest super odrestaurowany tylko jeździ

ps. na początku chciałem kupić janka w częściach, ale dobrze że mi przeszło bo pewnie wylądował by na alledrogo z hasłem zacząłem ale kasy i czas zabrakło, zaparci też wiec sprzedaje
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 03, 2012, 08:11:34 am wysłana przez przemo_16 »

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2424
  • Karma: +5/-2
Odp: Droga do sukcesu - Awo T
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 16, 2012, 01:59:44 pm »
http://www5.picturepush.com/photo/a/8860488/1024/Awo-Turist/P7300018.jpg  chodzi o to pod bakiem?

Koledze Krzyśkowi chodziło o taka trójkątna blaszkę która jest przyspawana do ramy w miejscu montażu uchwytu akumulatora. Na twoim zdjęciu widać tylko uchwyt, natomiast rama nie posiada tej płytki.

Zapożyczyłem od kolegi Lukiego fotki z jego autorskiego wątku, na zdjęciu widać owoą płytkę ( troszkę ją zasłania blacha od tylnego koła, tak na styku rur ramy.



Może uda si się dotrzeć do mojego awoczka to ci mogę ją zwymiarować, będziesz mógł sobie ją wykonać i wspawać przed całą zabawa z malowaniem.

Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?