Lipiec 18, 2018, 08:41:49 am

Autor Wątek: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach  (Przeczytany 3122 razy)

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« dnia: Czerwiec 05, 2014, 12:04:00 pm »
Na zimowym Danewitz zgadałem się z jednym z chłopaków ( ten co szarpnął sie AWO- kiem na Nordkapp ) że jakiś weekend się zgadamy i pojeździmy troszkę na pogórzach sudeckich.

Tak się składa że wiem już który to weekend 20-22.06.2014

Mie mam planu jak będziemy jechać ale startujemy z okolic Zgorzelca i będziemy sie kierować na Wschód, podejrzewam że możemy dotrzeć na wysokość gór Sowich, po czym nocleg i wracamy w kierunku zachodniej granicy. Taka Weekendowa objazdówka z jakimś obozowaniem

Jacyś chętni?

Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline sona46

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1870
  • Karma: +2/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 05, 2014, 12:48:47 pm »
To jak będziecie się na wschód kierować to ja w Sieradzu się podłączę ;D.To kosmo do Zgorzelca trzepniesz z 250km pewnie,łoj już mnie tyłek boli

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 05, 2014, 04:19:21 pm »
Teraz z racji że to jest weekend przed bożym ciałem to planuje rozpocząc wędrówkę juz w czwartek, względnie w środę po południu.

250km? niedzielna przejażdzka  8)
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 11, 2014, 07:09:23 pm »
Lekka zmiana planów, startujemy z Zamku Czocha w Czwartek rano ( 19.06 ) i kierujemy się na wschód. Czasem po stronie Polskiej czasem po Czeskiej, tak się będziemy kulać i zobaczy się gdzie nas zawieje....

Jacyś chętni na doczepkę? 
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?


Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2042
  • Karma: +4/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 19, 2014, 09:12:07 am »
Z meldunku naszego admina jest już od wczoraj wieczór w górach.
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO

Offline Iluminator

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 146
  • Karma: +0/-0
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 19, 2014, 11:38:08 pm »
Jestem  chyba obok... (Wałbrzych)-od środy- do wtorku, ale pojazdem 4 kołowym :), sprawy górskie.. ;)

Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2042
  • Karma: +4/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 20, 2014, 04:47:03 pm »
Wiadomości z trasy: o 15 byli na Srebrnej Górze-połączone siły z forów AWO, IŻ i AWO -de.
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Karma: +0/-0
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 20, 2014, 08:42:05 pm »
Wiadomości z trasy: o 15 byli na Srebrnej Górze-połączone siły z forów AWO, IŻ i AWO -de.

A godzinę wcześniej, jeszcze w Czechach, degustowali oryginalne lokalne houskové knedlíky. Wszystkim smakowały. :)





Ja już w domu, koledzy dziś nocują w Lądku.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2182
  • Karma: +1/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 21, 2014, 10:06:35 am »
Tacy to pożyją, takim to dobrze...aż ściska w zad.

Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2042
  • Karma: +4/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 21, 2014, 11:08:11 am »
Wiadomości z tasy: tankowanie w Międzylesiu.
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 22, 2014, 07:48:21 pm »
Wiadomość z Domu: Dotarliśmy cali i zdrowi, mi zabrakło 70km do pełnego tysiąca. Póki co jestem mega wypompowany ale postaram się co nieco wrzucić i opisać całą wyprawę. 
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2014, 09:50:58 am wysłana przez LukS »
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline sona46

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1870
  • Karma: +2/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 23, 2014, 10:22:39 am »
No to Kosmo dałeś ognia,ja w ten weekend też tyle przejechałem,z tym że do tysiąca zabrakło mi 930 ;D

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 23, 2014, 10:51:19 am »
Na razie wrzucam trasę jaką pokonaliśmy. Startowaliśmy z zamku Czocha a zakończyliśmy ( czyt. rozdzieliliśmy się ) w Złotoryi.

https://maps.google.pl/maps/ms?msid=213885567195125867985.0004fc7c3a7d7c226d964&msa=0



Zanim przejdę do opisywania całej wycieczki to chciałbym podziękować kilku osobom:

Bernde - Że miał ochotę pojechać do ,, tego dzikiego kraju ", Za spędzony wspólnie czas, dobre towarzystwo - ojejku mógłbym wymieniać naprawdę długo - DZIĘKI!!
Sona - Bez twojej skrzyni ta wyprawa nie miała by miejsca. Dawała radę na wszystkich przełęczach.
Fraq - za towarzystwo i podsunięcie pomysłu przejechania drogą sudecką, to był najlepszy odcinek trasy ( jak widać lekko zmodyfikowałem go o część czeską. dzięki czemu jechaliśmy cały czas super asfaltem wśród gór, zakręt za zakrętem )

Naprawdę brak słów aby oddać prawdziwe piękno tej wyprawy.

« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2015, 10:28:58 am wysłana przez hckosmo »
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 23, 2014, 04:20:38 pm »



Czas opisać co nieco z wyprawy.

Jak się zaczęło.......bodajże na zeszłorocznym Danewiz które odbywa się w Czerwcu, zaprosiłem Bernde`a aby dołączył na IV AWO które się odbywało w Górach Sowich, niestety jego praca w miesiącach letnich jest mocno absorbująca więc niestety nie dotarł. Na zimowym zlocie w lutym zapytałem czy na wiosnę ma troszkę więcej czasu, to pokażę mu jak wyglądają miejsca w których byliśmy, jak wyglądają góry u jego wschodniego sąsiada. To był punkt zapalny. Widziałem w oczach jego coś co mają dzieci które dostają lizaka. Kilka wysłanych meili ustalenie ostatecznego terminu i nadszedł czas na najgorszą cześć......oczekiwanie.

19.06.2014 - Środa Wszystko co dobre ma swój początek

Dzień jak dzień, na początku w pracy, a po niej szybkie pakowanie i w drogę. W głowie cały czas myśl ,, co zapomniałem?" Startuje parę minut po 16 z nadzieją że dotrę do Zamku Czocha przed zmrokiem i pole namiotowe będzie już czynne. Do zamku docieram jeszcze za jasna, udaje mi się szybciutko rozbić namiot i szybko zasuwam do Leśnej po piwo z Lwówka Śląskiego. Piwo jest na tyle smaczne, że w poszukiwaniach nie zniechęcają mnie dwa sklepy w których sprzedawcy rozkładają ręce. Podejrzewam, że kapitan Johann Jorg, którego w serialu Tajemnicy Twierdzy Szyfrów zagrał Paweł Małaszyński gdyby miałby do wyboru kawę w Leśnej czy Piwo z Lwówka, wybrał by piwo. W końcu udaje mi się dostać i ucieszony wracam do obozu. Noc spędzam sam, no może z małą przygrywką i piwkiem siedząc pod drzewem delektując się ciszą spokojem i ciesząc się, że jutro czekają mnie już górskie serpentyny.......




« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2014, 09:55:19 am wysłana przez LukS »
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline sona46

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1870
  • Karma: +2/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 24, 2014, 08:03:23 am »
Kosmo,chyba film ci się nie urwał?? ;D-dawaj dalej bo ciekawie się zapowiada.

Online wadmed

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1164
  • Karma: +0/-0
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 24, 2014, 09:16:13 am »
I gdyby nie ta data z aparatu to byłoby piękne zdjęcie do kalendarza...

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 24, 2014, 09:59:54 am »
Powoli... jeden dzionek na dzień, trzeba troszke dawkować

a data.... photopaint i zrobione.
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 24, 2014, 03:37:44 pm »
20.06.2014 - Czwartek Tylko głaszcząc głowę Lwa, dowiedzie ile jest wart

 Godzina 8.00 dostaje SMS ,, jestem w drodze?. Czyli mam godzinę, półtorej na spakowanie obozowiska i wyjechanie ku Bernde-owi. Niestety ta czynność mi się nie udaje i podczas pakowania namiotu słyszę znajomy dźwięk wydechu Sporta.
Po przywitaniu się i spakowaniu ruszamy do naszego pierwszego punktu ? Zamku Czocha. Zwiedzanie idzie płynnie, bardziej zachwyca nas cześć zewnętrzna niż sale wewnątrz, czy też opowieści o zamku. Podczas zwiedzania co chwila przypominam sobie sceny z filmu ,, gdzie jest generał ?
To nasz pierwszy punkt podróży a my przejechaliśmy dopiero 2km, więc rwie nas aby jechać ku górom. Niestety szybka jazdę skutecznie uniemożliwiają nam procesje Bożego Ciała, na pomoc na szczęści przychodzą nam strażacy, którzy szybko i skutecznie pokazują nam objazd. Docieramy w końcu do Czerniawy, dzielnicy Świeradowa Zdroju, gdzie zwiedzamy zabytkowy młyn wodny o nazwie Czarci Młyn. Podobno czart gdzieś w młynie się czai i aby ustrzec się przed jego gniewem należy szczerze pogłaskać lwa przy drzwiach wejściowych. Jak się później okaże mnie się to nie udało?.

Pierwszy czart dopadł mnie na przełęczy między Czerniawą a Świeradowem. Odkręciło mi się mocowanie sakwy a co za tym idzie jedno mocowanie błotnika i bagażnika. Szybka naprawa i jedziemy dalej.

Kierujemy się do centrum Świeradowa w poszukiwaniu kantora, na szybkiego kielicha wpadamy do domu zdrojowego. Zdania są podzielone ale mi ta woda smakuje ,, jak z pobliskiego stawku przy moim domu ale czysta? komentuję podczas picia.
Napojeni i uzbrojeni w zapas złotówek ruszamy drogą sudecką wzdłuż Gór Izerskich, aby zakończyć ją pokonując zakręt śmierci i wjechać do Szklarskiej Poręby. Ze Szklarskiej kierujemy się ku Karpaczowi, robiąc mały przystanek przy drodze na kupno oscypków. W końcu niby Polska może się nimi chwalić, choć opisy ,, z owczego mleka? czasem można włożyć między bajki to i tak smakują. Nie był to koniec kulinarnej części wyprawy, gdyż wjeżdżając do Karpacza Górnego, pokonawszy pierwsze górskie serpentyny zatrzymujemy się na Pierogi.
Cel na dzisiejszy dzień mamy taki aby dotrzeć do wsi Paprotki nad zbiornikiem Bukówka. Żeby dojechać do Paprotek jedziemy przez Kowary po czym wspinamy się troszkę poniżej przełęczy Okraj.
Tak po pierwszym dniu w Górach Izerskich i Karkonoszach, delektujemy się miodem pitnym przy ognisku.

Czas odpocząć i nazajutrz spotkać się z Fragiem który będzie na nas czekał w dobrze znanym browarze czeskim BRUNOV
Ale o tym później, na razie przed nami miodówka, kiełbaska i??..słownik angielsko- polski


« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2014, 10:13:51 am wysłana przez LukS »
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 25, 2014, 11:30:54 pm »
21.06.2014 - Piątek 1000 metrów do Nieba



Ranek zastał nas chłodny, udało nam się co prawda spakować, ale już na wylocie z obozowiska złapał nasz deszcz.

Kierujemy się do Lubawki a dalej do Chełmska Śląskiego z którego obieramy kurs na granicę polsko-czeską.

W Czechach jesteśmy umówieni z Fragiem, niestety kłopoty na granicy powodują obsuwę. Przez moje niedopatrzenie kierowaliśmy się z Chełmska na turystyczne przejście graniczne. Było to już podejrzane zaraz za Chełmskiem, gdy w drodze więcej było dziur niż asfaltu. Na kilometr przez granicą zobaczyliśmy znak zakazu wjazdu.....

Zaczerpnąłem informacji u miejscowych, którzy poinformowali nas że motorem możemy bez problemu jechać. Kłopot w tym że nie dopowiedziałem, że jeden z motorów jest z koszem. Na miejscu okazało się, że przeciśniecie przez granicę motocykla z koszem było nie lada wyzwaniem, ale się udało. Pełni werwy lecimy na spotkanie z Fragiem.....i wszystko było by dobrze gdyby nie fakt, że dwa razy pobłądziliśmy. Na miejsce spotkania przybywamy z godzinnym opóźnieniem ( sorry Frag ) i łapiemy się rzutem na taśmę na zwiedzanie browaru.

Od naszej ostatniej wizyty nic się nie zmieniło wiec odpuszczając sobie muzeum jedziemy do Srebrnej Góry na największą w Europie twierdze usytuowaną na szczycie góry, z największym na świecie donżonem. W sumie najbardziej to interesuje nas widok z głównego bastionu niż zwiedzanie fortecy więc udaje nam się za symboliczną opłatą wejść na punkt widokowy. A widok jest imponujący: Ślęża, Góry Sowie, Stołowe, Bardzkie, masyw Śnieżnika, a i pewnie przy dobrej widoczności i Karkonosze.
Dzięki takim widokom udaje nam się zaplanować trasę tak aby wstrzelić się między dwie deszczowe chmury, i tym sposobem docieramy do Ząbkowic Śląskich, które przed wojną nazywały się Frankenstein. Na stacji benzynowej żegnamy się z Fragiem. A mnie znów dopadł urok czarta. Od początku obecnego dnia miałem problemy z włączeniem świateł. Zepsuty okazał się przełącznik. Ale szybkie spięcie kabli uratowało sytuację, oczywiście czart siedzi na ramieniu i jeszcze raz da o sobie znać.

Kolejnym naszym przystankiem jest miejscowość Złoty Stok, w którym dzięki uzyskanej w sklepie informacji znajdujemy nocleg w szkole a po krótkim targowaniu się mamy garaż gdzie możemy na noc schować Awoki.

Korzystając jeszcze z tego, że słonce było nad horyzontem i że mamy garaż przystąpiliśmy do drobnych prac serwisowych aby po ich zakończeniu udać się na zasłużony odpoczynek. W końcu na kolejny dzień zapolowaliśmy sobie ( dzięki sugestii Fraga ) przejazd Kotliny Kłodzkiej dookoła.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2014, 03:29:09 pm wysłana przez hckosmo »
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 04, 2014, 01:38:41 pm »
W tak zwanym międzyczasie Barnde skonczył juz swoja opowieść, podaje poniżej link, a dla tych co nie za bardzo z niemickim zawsze zostaja fotki:

http://awoforum.de/viewtopic.php?f=29&t=11356
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Online wadmed

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1164
  • Karma: +0/-0
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 04, 2014, 02:04:53 pm »
No a gdzie ciąg dalszy Twojej wyprawy.
Świetne zdjęcie jak przekraczacie granicę :) :) :)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2182
  • Karma: +1/-1
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 04, 2014, 03:02:45 pm »
Dobrze, że obok szlabanu była ta pochyła ściana, inaczej to tylko brzeszczot i ciąć zamek, kłódkę :)
Chyba, że trzeba wozić saperkę jak koledzy ruskach z koszami.
Na Ukrainie mieli na leśnej drodze kałużę głęboką ok.0,5m wody z drzewami i krzakami bo obu stronach
więc bez możliwości objechania bokiem.
Odwrót nie wchodził w grę zatem wykopali rowek i kałużę spuścili pochyłym bokiem.

Offline hckosmo

  • Administrator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2161
  • Karma: +4/-2
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 15, 2014, 12:58:53 pm »
22.06.2014 Sobota

Zakręcona moc nocy Świętojańskiej



Troszkę czasu już upłynęło jednak należy w końcu opisać ostatni dzień. Dzień który był kwintesencja całej wyprawy...ale po kolei.
Jak to zwykle w życiu bywa najlepsze jest to co się nie planuje. Trasę na dzień dzisiejszy obmyśliliśmy w nocy, mając na uwadze radę Fraga postanowiliśmy objechać Kotlinę Kłodzką, jak największym łukiem.
Startujemy nad ranem, AWOki gotowe po wczorajszym serwisie. Dostajemy informację żeby nie jechać przełęczą ze Złotego Stoku na Lądek Zdrój gdyż droga jest dziurawa.
Nie nas straszyć dziurami, wiedzieli by dobrzy ludzie jak przekraczaliśmy granice Polsko-Czeską, to machnęli by na nas ręką. W końcu po co pojechaliśmy w góry? Aby po płaskim jechać?
Przełęcz w Górach Złotych, w połowie jest co prawda wyremontowana, lecz już na zjeździe witają nas mocne dziury. Dajemy radę, jedziemy dalej. W Stroniach Śląskich kierujemy się w kierunku Bystrzycy Kłodzkiej.
Podjazd pod czarna górę w masywie Śnieżnika, był jednym z ostrzejszych. Na szczycie robimy pamiątkową fotkę, i czart dopada mnie po raz ostatni.
Łamie mi się stopka boczna motocykla przez co Awo z impetem ląduje na ziemi. Na szczęście nic się nie stało, bagaże zamortyzowały upadek, nawet lusterko jest całe.
Cóż będę musiał korzystać z centralnej stopki a z taka ilością bagażu jest to uciążliwe. Z Czarnej Góry kierujemy się na drogę krajową nr 33 aby obrać kierunek na południe. 
Podczas tankowania w Międzylesiu spotykam swoją bratanicę, która akurat jedzie z wycieczką szkolną ( w dziewczynie drzemią dobre geny, gdyż nie odpuszcza jazdy jako plecak i rwie się na motór jako kierowca ).
Zdecydowaliśmy zwiększyć pętlę po kotlinie i wjechać na czeską stronę ( jest też wielka obawa, że znów się zgubimy - coś Czesi mają z tymi lokalnymi drogami,
że nie wiadomo gdzie jechać ). Kierujemy się więc do Boboszowa aby przekroczyć granicę, ( tym razem normalnie  8) ) skręcamy w prawo i jedziemy wzdłuż niej.
W sumie to jechalibyśmy gdyby nie wyścig kolarski, który co chwila wymaga od nas zatrzymania się na poboczu i przepuszczenia kolaży.
Wjeżdżając na polską stronę kierujemy się Autostradą Sudecką w stronę Zieleńca. Droga stu zakrętów, do tego asfalt nówka-funkiel.
Aż przyjemnie jechać!
W Dusznikach mamy przerwę na obiad, niby czeski ser zasmażany, niby....Kolejnym etapem jest przejazd przez Góry Stołowe.
Mimo, że w innych górach sezon dopiero się rozpoczyna, w górach Stołowych trwa w najlepsze.
Co chwila mijamy autokary, samochody, na parkingach masa ludzi.
Rekompensuje nam to widok na Szczeliniec Wielki, który dobrze widoczny jest z drogi.
Droga doprowadza nas znów do Srebrnej Góry, która tym razem staje się naszym domem.
Odwiedzamy starych znajomych, u których znajdujemy nocleg. A nocujemy nie byle gdzie a w starych koszarach.
Koszary służyły żołnierzom, którzy stacjonowali w Twierdzy Srebrnogórskiej.
Wieczorem udajemy się na fort Wysoka Skała. Mimo, że jest zamknięty dla zwiedzających nam udaje się wejść. 
Jest noc więc żadne orki tym razem nas nie zatrzymają.  Szczęśliwie trafiamy akurat w noc świętojańską.
W forcie w najlepsze trwa zabawa, mamy przyjemność oglądania starych pogańskich zwyczajów jakie odprawiało się tej nocy.
Kierujemy się na górę fortu, gdzie rozprzestrzenia się przepiękny widok pochłoniętego w ciemności Dolnego Śląska.
Widać dokładnie zarys ulic rozświetlonych przez latarnie jak również łuny dużych miast.
Jak to w noc świętojańską lało się wino, więc do Koszar wracamy późno i mocno chwiejnym krokiem, za to skąpani w szczęściu............
A serpentyny i zakręty sudeckiej pętli cały czas krążą nam w głowie.......
« Ostatnia zmiana: Listopad 15, 2014, 06:53:02 pm wysłana przez LukS »
Panie co to? To IŻ?

No Tam ten miał zmieniacz biegów przy baku, ten jakoś wybrakowany, czy pan przerobił?

Offline nickeledon

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 325
  • Karma: +1/-0
Odp: Weekendowy Trip po zachodnio południowych rubieżach
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 15, 2014, 04:47:31 pm »
Sympatycznie znajome miejsca  :) Fajnie sobie przypomnieć letnie przejażdżki w chłodny listopadowy dzień.