Grudzień 13, 2018, 12:26:45 pm

Autor Wątek: Węgry 2018  (Przeczytany 1763 razy)

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Węgry 2018
« dnia: Maj 31, 2018, 02:10:16 pm »
Już ustalone, że wyjeżdżamy 16 lipca.
Pierwszy dzień to Miszkolc -baseny, przejazd lasem bukowym do Egeru -zwiedzanie, baseny i piwniczki winne w Dolinie Pięknej Pani.
Drugi dzień to wypad z Egeru do Egerszalok- wapienne wypływy.
Trzeci dzień- przejazd nad Balaton
Czwarty - objazd Balatonu
Piąty- powrót, może z przystankowym noclegiem na Słowacji

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 02, 2018, 02:12:57 pm »
Ostatecznie  wyruszamy  z Łukaszem na dwa motory  z samego rana 17 lipca. Planujemy przejechać ok 2 tyś km.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2226
  • Karma: +2/-1
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 03, 2018, 07:13:00 am »
Te 2 tys. to zrobicie w 3 dni a w kolejne 2 dorzucicie 1,5 tys  ;)
Powodzenia i niezawodności!

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 03, 2018, 10:28:21 pm »
Nie wiem, bo mamy 5 max 6 dni.

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 03, 2018, 10:29:37 pm »
A przecież węgierska degustacja trochę odsunie nas od motorów

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2226
  • Karma: +2/-1
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 07, 2018, 08:46:53 am »
No pięknie, pięknie - artykuł dla starszych panów w kapciach siedzących w zimie przed kominkiem, do poczytania pomiędzy dwoma piwkami :P

Koledzy "hungarowcy" - ja proszę o konkretną treść i zdjęcia z tej wyprawy.
Coś od siebie, tak razem ,we dwóch, p.Marku i Łukaszu. Więcej! :D

Wiem, że Węgry płaskie ale jakieś widoczki na pewno były.

Ja znów nie na Awo więc tylko jedno wrzucę na poirytowanie kolegów
https://zapodaj.net/4260f9e5aee7d.jpg.html  ;D

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 07, 2018, 12:12:31 pm »
Luks, starsi panowie to pikuś. Niestety ciężkość 4d  bardzo często obecnie dotyczy 20-latków i to nie z powodu ogromniastych klejnotów.

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 07, 2018, 08:51:59 pm »
więc mniej-więcej było tak:
wystartowaliśmy ode mnie o godz 4.30 wtorkowego rześkiego poranka 17 lipca, kolega Marek wyjechał pewnie przed czwartą  gdyż zamieszkuje podobnie jak ja w malowniczej okolicy tyle, że ponad 30 km ode mnie... stan licznika na fotce zrobiłem po przejechaniu kilku km ale tak jak pisałem wcześniej historię przedstawiam "mniej-więcej" ;D

o godz. 6.45 byliśmy już w Starym Sączu przy czym od Nowego Sącza tak lunęło z nieba, że nawet bieliznę mieliśmy przemoczoną. ;D na okazję tej podróży zakupiłem nowy motocyklowy strój mając nadzieję, że uniknę powyższych wpadek...  na stacji tankowanie, gorąca czekolada na rozgrzewkę i doposażenie stroju, wszak nic nie zapowiadało poprawy pogody... Kolega przygotował się co widać na załączonym obrazku 8), ze mną już gorzej... kupiłem kilka reklamówek na stacji, założyłem na skarpety, jakiś ortalionik na plecy i w drogę...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2018, 08:57:38 pm wysłana przez tlukas »

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 07, 2018, 09:01:45 pm »
faktycznie brakuje mietka-podmietka i jego małego pomocnika ale Marek potwierdza, że potrafi być też czasami leworęczny ;D ;D ;D

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 07, 2018, 10:25:23 pm »
I prawie konkurs zimowy. Co oprócz mokrych stóp Łukasz schował do reklamówki pozyskanej od rozbawionej sikorki ze  stacji paliw.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2018, 10:27:59 pm wysłana przez Marek Krupa »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2226
  • Karma: +2/-1
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 08, 2018, 01:53:35 pm »
I prawie konkurs zimowy. Co oprócz mokrych stóp Łukasz schował do reklamówki pozyskanej od rozbawionej sikorki ze  stacji paliw.

Hehe. Scyzoryk!?  ;)

Te nakładki na rękawice są OK jeśli mają paski antypoślizgowe na spodzie dłoni.
Kupiłem wpierw bez pasków i mnie prawa łapa bolała od trzymania uślizgującego sie rolgazu.
Prawa nakładka dobrze ay miała jescze na zewnątrz pasek do wycierania szyby w kasku.
Takie coś to już paranoja
https://www.autostuff.pl/gadzet/4444/tego-potrzebowales-wycieraczka-do-wizjera-kasku-motocyklowego

Proszę dalej co za Starym Sączem?

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 08, 2018, 04:01:38 pm »
Może  obok wycierania szyby, to jeszcze o nosie by chinol pomyślał, bo ciągłe pociągania to pewny  gronkowiec na  migdałach.

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 08, 2018, 07:18:33 pm »
później było już tylko lepiej 8) przyjazna Słowacja osuszyła nam wszystko włącznie z gatkami, nawet policyjny patrol czyhający na drodze ochoczo machał dłońmi w odpowiedzi na nasze pozdrowienia... generalnie slovensko poszło jak z płatka...nie pamiętam o której przekraczaliśmy granice słowacko-węgierską ale około 13tej byliśmy już w Miszkolcu gdzie kolega namówił mnie na jakąś tubylczą strawę o specyficznej nawie langosz....   

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 08, 2018, 10:16:45 pm »
w zasadzie nie mam fotek ze słowacji jeśli chodzi o podróż w tamtą stronę, w zamian jest ciekawa historia pewnej ławki już w samym Egerze... ale po kolei; po posileniu sie langoszami trafiliśmy do basenów termalnych w Miszkolcu, które chyba jako jedyne w europie są niezwykle interesująco usytuowane mianowicie doda meandruje w skalnych tunelach, swoją drogą całkiem ciekawe rozwiązanie... było super tym bardziej, że już zdaje się mieliśmy za sobą około 400 km w siodle... miło było wymoczyć zad w jakiś tam źródłach... po kąpieli kolega Marek obiecał niezapomniane wrażenia podczas przejażdżki  przez bukowy las z Miszkolca do Egeru - jest to trasa około 65 km.... mam krótki filmik 8)
 
https://www.youtube.com/watch?v=qbibiJsAp0M

jeśli miałbym to opisać to może w ten sposób: jadąc pod górę o dużym nachyleniu w pewnym momencie zacząłem zadawać sobie pytanie "kiedy nareszcie będzie w dół bo aż mi się nudzi pomijając fakt, że motór cierpi katusze". doczekałem się po jakiś 30-40 min, z góry to już prawdziwa przyjemność, fakt, że zakręt na zakręcie, zakrętem pogania, podobnie jak pod górę ale jednak w przyjemnym chłodzie  ;D awokowi od razu się spodobało... odebrałem wrażenie, że z góry mogło być koło 40 km... :D,
zajechaliśmy do Egeru już zdaje się koło 22.00, kurka ale miejscówka, początkowo zastanawiałem się czemu zwracamy na siebie tak ogromną uwagę, no wiadomo - awoki, wolny wydech itd... no i zrozumiałem; centrum miasta, coś w stylu jakby wjechać na floriańską w krakowie gdy pełnia sezonu... 8)
więc szybka przebierka w ciuchy mniej nylonowe i w miasto ;D ;D ;D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2018, 10:19:57 pm wysłana przez tlukas »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *****
  • Wiadomości: 2226
  • Karma: +2/-1
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 09, 2018, 08:16:19 am »
Wychodzi, że z Miszkolc do Eger to ta droga?
https://goo.gl/maps/kaAWZqUB6gx


Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 09, 2018, 03:27:46 pm »
no więc wracając do ławki... było już po północy gdy wróciliśmy na apartamenty ;) wypiłem 3 browary, kolega był nieco markotny bo wyszedł temat zagubionych dokumentów... ale ranek przyniósł zaskakujący obrót spraw mianowicie niektórzy dowiedzieli się, że dokumenty się odnalazły, wystarczy jechać przez las bukowy ;D ;D a inni się struli tubylczym czymś przypominającym pifo....  ??? :-\ :o jakaś w ogóle masakra, dramat rzekł bym... oto ławka (foto nr 5)
otóż ciężki i pamiętny był ów poranek, nawet gorąca herbata nie pomogła, pomijając fakt wymuszonej cofki itd... tematu ekonomii w spożywce nie poruszam, Andrzej wie o co kaman... ;) świadcząc własnym awatarem potwierdzam, że to nie było upodlenie tylko zatrucie...  bujam się w samotności po tej niewielkiej mieścinie uliczkami w żaden sposób nie przypominającymi kurortu, a raczej głęboki socrealizm... i umirom... patrzę, środek miasta, centrum rozrywki i życia publicznego i ona... ;D ławeczka urody niebiańskiej na dodatek szatynka, myślę sobie "dosiądę się" chyba mi nie odmówi... ;D ;D uległem jej urokowi z miejsca ze względu na mój stan - w tym wypadku stan niedoli.. uwiodła mnie więc się położyłem - na chwileczkę, pierwsza myśl jaka mnie naszła to pytanie "ciekawe kto pierwszy na milicje zadzwoni...?"
leże sobie leże, uwaliłem się jak zwierze... wszelkiego gatunku bary, restauracje i jadłodajnie otwierają tam o specyficznej godzinie tj 11.30.. leże godzinę, leże dwie, to siadam, to się podnoszę by znów się wtulić w jej miękkie sękate deski i wygodne stalowe okucia ;D ;D ;D a jak mi tu dobrze... doczekałem sie otwarcia, poprosiłem o szklankę wrzątku ale pani powiedziała, że to RESTAURACJA... więc poprosiłem najpierw o garlic sup, ale po pięciu łyżkach pogorszyło mi sie więc wziąłem ROSÓŁ, po tym razem 10 łyżkach podziękowałem, zapłaciłem i znów na ławkę... czekała na mnie .. obleczona jedynie w swój niepowtarzalny brąz i to nie była opalenizna ;D poleguje i nic mi nie przechodzi a tu już koło 12.30. Wtem jakiś cień przysłania mi twarz, otwieram oczy i patrzę a tu milicjant, cięty z metra w obstawie nieco wyższej ochrony tj. dwóch myślę sobie nastolatków albo ledwo pełnoletnich młodych miglanców w białych polówkach z małymi zielonymi naszywkami przypominającymi jakieś logo, nie rozpoznałem, ale na bank to nie krokodyl z zawiniętym ogonem ;D ;D ;D
coś do mnie zaszeleścili ale nie zrozumiałem, jeden obleczony w biel pyta czy po angielsku gadam, mówię że tak, pytam czy jest jakiś problem, pytają dlaczego leżę na ławce, ja, że źle się czuję i że chory jestem, po czym, że muszę usiąść co też uczyniłem... obleczony w biel pyta czy chcę karetkę, mówię, że niema takiej potrzeby, nareszcie i ostatecznie dogadałem się na migi z ciętym z metra i było po temacie, pytam czy jest jakiś problem, mówią że nie tylko żebym nie leżał na ławce... ok gadam do nich... ostatecznie gdy już poszli sobie, opuściłem moją ławeczkę i taki opadający z sił ze zmęczenia poszedłem na lody tłumacząc sobie, że gorzej już być nie może... zjadłem jednego i po 15 minutach mi przeszło.. kto by się spodziewał... ;D ;D ;D ;D 8)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2018, 03:48:26 pm wysłana przez tlukas »

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 09, 2018, 03:43:53 pm »
po powrocie przetransproltowaliśmy się najpierw w okolicę niezwykłego zjawiska geologicznego tj. wypływów wapiennych - w 1964 roku poszukując ropy naftowej Węgrzy wykonali odwierty w owym miejscu jednak po ropie nie było śladu, z wnętrza ziemi trysnęła woda co skutkowało narastaniem wapienia a w konsekwencji atrakcją turystyczną... później  rumakami na kolejną miejscówkę, a po tym do Doliny Pięknej Pani" gdzie czekały na nas piwniczki z pysznym winem, nawiasem mówiąc pięknej węgierki w owej Dolinie nie uświadczyłem...

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 09, 2018, 09:43:23 pm »
było za to pyszne wino... ;)

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 10, 2018, 03:28:05 pm »
Węgry... Miałem okazję przegonić się po tamtejszej prowincji w ubiegłym roku, startując tam nomen omen z... bieszczadzkiego pikniku AWO. :)
Jeżeli będzie wola w narodzie  a Wy już skończycie swoją opowieść, mogę pokazać parę fotek. Magyarorszag to interesujący kraj dla motopodróżnika, zupełnie niesłusznie traktowany przez większość jako etap tranzytu na południe Europy, no, ewentualnie z noclegiem w Tokaju, połączonym stereotypowo z "degustacją". Ja miałem to szczęście, że jeździłem z poznanymi wcześniej tubylcami, drogami mocno lokalnymi. Bardzo miło to wspominam, na pewno jeszcze tam wrócę, choćby dla zawartości talerzy, które miałem okazję opróżniać.

Wracając do Waszej opowieści, mam pytanie techniczne. Widząc Wasze zawsze wypastowane na wysoki połysk i pozbawiane tobołów maszyny wnoszę, że mieliście wsparcie w postaci wozu serwisowego? Dobrze kombinuję? :)

Offline tlukas

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 695
  • Karma: +3/-1
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 10, 2018, 04:56:46 pm »
Kolego Piotrze, przecież awoki  nie potrzebują podobnie jak ostatni poczciwy, jedyny słuszny rosyjski motór czyli czterdziesty dziewiąty iż, serwisu... ;D ;D
Odpowiadając na twoje pytanie, tak był tez samochód, który jeździł swoimi ścieżkami, a przy tym woził nasze toboły w postaci śpiworów, ciuchów, namiotów, etc
Potwierdzał również twe spostrzeżenia dotyczące wyśmienite j kuchni wszak pieczona gęś była po prostu wyborna dobrego tania biorąc pod uwagę charakter restauracji, poziom i zaangażowanie obsługi itp, wyszło cos 21 licząc w złotówkach....

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 10, 2018, 10:25:32 pm »
Panowie, co było dalej?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 13, 2018, 09:23:09 am wysłana przez frag »

Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2123
  • Karma: +5/-1
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 10, 2018, 10:27:25 pm »
Dawać. dawać ....
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO

Online jah

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 496
  • Karma: +1/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 11, 2018, 12:23:53 am »
Powiem, tylko tyle WĘGRY 2018 i tyle, nie będę  bluźnił ;)

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 11, 2018, 06:48:59 pm »
Panowie, nie wymiękajcie! Stanowczo żądam solidnego opisu waszej podróży! Rozmawiałem  już z adminem i  mam obietnicę, że gdy tylko znajdzie się w okolicach komputera, posprząta ten temat.

Ze swej strony dodam,  że tak naprawdę to robicie tę relację  przede wszystkim dla siebie. Wiem z własnego doświadczenia, jak  interesujące są własne spostrzeżenia i przemyślenia po  pewnym czasie, kiedy w pamięci zacierają się już niektóre szczegóły i sytuacje...

PS. Pływaliście po Błotnym Jeziorze? Bo ja tak! :)
https://theta360.com/s/3aAh13QAVCTVad06d5CvpXVEe
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2018, 08:06:01 pm wysłana przez frag »

Offline nickeledon

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 353
  • Karma: +1/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 11, 2018, 07:49:39 pm »
Ja też chcę czytać!

Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2123
  • Karma: +5/-1
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 11, 2018, 08:32:51 pm »
Zakładam okulary
.
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 11, 2018, 11:29:35 pm »
Foty

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 429
  • Karma: +0/-0
Odp: Węgry 2018
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 11, 2018, 11:32:25 pm »
Foty