Październik 19, 2018, 01:18:13 am

Autor Wątek: Kolizja z kozłem  (Przeczytany 177 razy)

Offline Marek Krupa

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 404
  • Karma: +0/-0
Kolizja z kozłem
« dnia: Sierpień 11, 2018, 10:32:08 am »
Nie chodzi tu o konflikt  np. ze Staszkiem Kozłem, tylko takim rasowym czteronożnym rogaczem. Zapada zmierzch, wreszcie  jest chłodniej, to wyskoczyłem trochę poświecić 12v H4. Za zakrętem w łąkach widzę, że coś wyłazi z głębokiego rowu. Tak to kozioł. Stoi na poboczu i wpatruje się w moje bardzo mocne światła i wsłuchuje w bardzo wolny wydech. Oczywiście ostro hamuję i czekam. Nagle gość ostro startuje i to dokładnie celując w moją osobę.. Odbijam maksymalnie w prawo i czekam. Gość troci przyczepność, wywala się i sunie po asfalcie  w moją stronę. Tylnym kołem przejeżdżam mu po tylnych nogach. Głową i szyją wali mnie w lewą nogę, wyłamuje pod stopkę stopę, a przednią racicą  przecina mi spodnie i skórę na kolanie. To dzieje się przy jakiś 40 km/h. Stoję nie zaliczyłem gleby. Sam nie wiem jak mi się to udało. Noga straszliwie boli. No chyba będzie pierwsze złamanie w życiu, ale nic nie cieknie. Przechodzę do obmacywania i nie jest to bynajmniej kształtny zadek kozła, bo jego już nie ma, tylko mojej nogi. Super, nic nie wystaje i spadnie nadal bez przebarwień. Po ok. 10 min stanąłem na potłuczonej nodze i odpaliłem motor. A teraz przemyślenia. Jest pełnia okresu godowego saren. Kozły myślą tyko o jednym. Czy byłem rywalem, czy obiektem do pokrycia, pewnie się nie dowiem.  Jedno jest pewne, miałem ogromne szczęście, że gość się wywalił. Inaczej dostałbym strzała w okolicy od głowy do  ramion. Myśliwi widzą, że rogi kozła są ostre i że przed przeszkodą wybija się w górę. Oczywiście, nie byłoby  mowy o żadnym zbijającym bloku, bo przecież  najważniejsza jest  kierownica. Podsumowując, jestem tu i cały i bardzo się z tego powodu cieszę.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2018, 10:36:17 am wysłana przez Marek Krupa »

Offline jah

  • Mechanik
  • **
  • Wiadomości: 486
  • Karma: +1/-0
Odp: Kolizja z kozłem
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 11, 2018, 04:14:05 pm »
Kolizja bardzo niebezpieczna, dobrze, że wyszedłeś cało.

Offline Cykor

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 1061
  • Karma: +3/-4
Odp: Kolizja z kozłem
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 12, 2018, 09:47:41 pm »
Dziś też, tuż przed przednim kołem przebiegł kozioł.
Bez szans na jakąkolwiek reakcję.
Ułamek sekundy,gdyby wybiegł wcześniej,uderzyłby we mnie.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mistrz
  • *
  • Wiadomości: 2212
  • Karma: +2/-1
Odp: Kolizja z kozłem
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 12, 2018, 10:12:33 pm »
No nieźle....  :o
Kolega TomekS. z Zofiowki zostal zdzielony przez sarne.
Byl połamany. Jemu brakło szczęścia.

Offline Michał

  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 2093
  • Karma: +4/-1
Odp: Kolizja z kozłem
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 12, 2018, 10:18:26 pm »
Ja  na Rotorze już widziałem się w wbity w łosia. Tak jak u Cykora brak czasu na reakcję, Dobrze, że bydle zawróciło, ale i tak musiałem zatrzymać się i ochłonąć. Duży był ten qń.
KTO MA AWO JEŹDZI KLAWO