Przerabianie, usprawnianie nowoczesnymi rozwiązaniami hi-tec ma wg mnie sens w przypadku gdy nie mamy innych możliwości
czy to z powodu dostępności oryginalnych sprawnych części czy też z powodów cen tych części, które od już kawałka czasu wstecz są wręcz nierzadko horrendalne.
Jakość zamienników, odpowiedników nowo produkowanych nadal ma wiele do życzenia.
Dlatego w takich przypadkach, kiedy nie mamy oryginału można posiłkować się hi-tec. Względy bezpieczeństwa są również b.ważne kiedy jest to nasz jedyny pojazd lub niemalże użytkowy.
Każdy ma jednak swój cyrk i swoje małpy. Nie zmusisz i nie ma co krytykować od tego zaczynają się podziały czy rozłamy w środowisku.
To co Tomku piszesz to jest oczywiście sugestia czy trend (ja to bynajmniej tak odbieram), który można próbować forsować i zaszczepiać nim innych.
Tak jak np. zachowanie motocykli czy jakichkolwiek innych oryginalnych sprzętów bez renowacji jeśli nie jest ona konieczna.
Ząb czasu i historii robi lepszy efekt niż cukierkowe nowe powłoki itp. Jednak czasem ne da się zachować oryginału bo stopień zniszczenia na to już nie pozwala
albo było już coś kombinowane przez naszych poprzedników i nie jest to oryginalne w pełni. Nierzadko ludzie odtwarzają sprzęty z kawałków i taki składak
jest dużo ciężej odbudować i doprowadzić do właściwego funkcjonowania niż coś co było i jest z jednego fabrycznego złożenia.
Podzielam jednak w dużej mierze Twój punkt widzenia.
Ja nie mam nic przeciwko usprawnieniom jednak robienie czegoś nowoczesnego ze starego dziadka to już jest indywidualna decyzja każdego.
Sam mam kilka usprawnień i nowoczesnych części w swoim egzemplarzu. Są to jednak drobiazgi. Nie idę na głęboką wodę