Październik 23, 2020, 05:00:47 am

Autor Wątek: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020  (Przeczytany 3436 razy)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #150 dnia: Październik 16, 2020, 01:56:33 pm »
Nie zabawiamy za długo w muzeum i po wyjściu kierujemy kroki do wnętrza bramy gdzie Piotr obcuje już językowo (znaczy. lingwistycznie :P ) z kobietą o typowej
rosyjskiej urodzie a i nawet makijażu. Młoda, miła, przyjemna w obyciu i wygadana. Taka "handlarka" co to na targu by zachwalała
towary wierszem na cały regulator głośności ;) Płacą jej za to ale wybrali znakomicie osobę do prezentacji i zachęcania do zakupów suwenirów.
Piotr wyławia z odmętów pamięci szkolnej zapomniane rosyjskie słówka i skwapliwie buduje coraz bardziej skomplikowane zdania. My tylko coś bąkamy i przytakujemy.
Kupujemy magnesy i kilka innych drobiazgów. Jeszcze z kwadrans tam i by nas oskubała konkretnie ta pani. Wchodzimy do celi gdzie wcześniej zamknęła poprzednią
grupę turystów i za nami również zatrzaskuje drzwi już gawędząc w podobnym tonie z następną grupką! Ma gadane i wzięcie, trzeba przyznać.
W tym zamykanym pomieszczeniu misz-masz ale głównie chodzi o sferę przyrodniczą i nietoperze tu zimujące. Nawet rower był w tonacji batman'owej.
Zdjęcia wyszły mi słabe przez słabe światło i półmrok.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #151 dnia: Październik 16, 2020, 02:05:25 pm »
Wychodzimy przed bramę i przez boczny otwór strzelniczy nadal słyszymy tą przekupkę  ::)
Następnie przejście z oglądem murów i trafiamy pod rzeźbę ogiera. Na pewno nie wałacha o słusznej wielkości jak to "na wschodzie" przystało ;D
Piotr wstępuje do antykwariatu gdzie dalej odświeża i szlifuje swoją znajomość rosyjskiego ze sprzedawczynią.
Za dużo i długo to nie ma tu co robić o czym wspominał mi kolega.
 

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 16, 2020, 02:12:20 pm »
Czas się zbierać. Postanawiamy przejechać się jeszcze po zakamarkach twierdzy co nie trwa za długo i ruszyć w dalszą drogę znów ku Litwie.
Opuszczamy teren twierdzy inną bo północno-wschodnią bramę i kierujemy się na główną trasę P67 wiodącą do A6 i łączącą z A14 która przerzucona jest nad rzeką Dźwiną.
« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2020, 02:16:20 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #153 dnia: Październik 21, 2020, 11:27:31 am »
Nie dane było jednak się rozpędzić. Ledwo minąłem ostatni bastion twierdzy i nie widzę kolegów w lusterkach.
Pstrykam fotki z jazdy z ręki co oczywiście za bezpieczne nie jest ale jadę spacerowo.
Na drugim brzegu Dźwiny również była twierdza tzw. przedmoście. W trakcie II W.Ś. było tam żydowskie getto.
Aktualnie jest jakich zakład przemysłowy.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #154 dnia: Październik 21, 2020, 11:33:43 am »
Czekam chwilę na kolegów i nic. Zawracam. Stoją na chodniku. Awaria u Piotra. Poszła linka sprzęgła.
To zatem mogła być przyczyna ciągnięcia sprzęgła i skokowej jazdy a właściwie torowania drogi w bujnej trawie ku rzece Mereczance.
Piotr ma zapasową linkę do wepchnięcia w pancerz i zakręcenia końcówki przy dźwigni popychacza.
Jak naprawy to razem. Krzysiek diagnozuje, że grzeje mu się przekładnia tylna więc szukanie przyczyny.
To podstawia się hamulec poprzez nożną dźwignię. Dwie trytki i oby pomogło. Kolejna sprawa to pęknięty uchwyt kolanka i tłumika.
Remedium jest gruby drut duraluminiowy, który jeździł ze mną od lat. W końcu się przydał.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #155 dnia: Październik 21, 2020, 12:49:53 pm »
Chłopaki uwijają się z niedomaganiami i na koniec w nagrodę obserwujemy rzadki już widok na drogach nawet we wschodniej "flance" UE.
Nagroda ku uciesze serc i oczu bo nie nosa i uszu ;D Mija nas ZIŁ-130 w klasycznym niebiesko-białym malowaniu.
Pół godziny obsuwy, nieplanowanej ;) Wsiadanego więc i ku Litwie.
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2020, 12:51:07 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #156 dnia: Październik 21, 2020, 01:01:29 pm »
Za mostem na Dźwingie postanawiam zrobić zjazd z równej asfaltowej ale nudnej drogi  E262 w boczną na Arone, Piedaugava do Iłukszta.
Zawsze to jakaś atrakcja niż szybkie przemknięcie do granicy bez oglądy opłotków.  Jest nią już sama droga. Szutrówka, równa i majestatyczna.
Całe 9km.... ;)

 

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #157 dnia: Październik 21, 2020, 01:13:57 pm »
Zatrzymujemy się w miasteczku przy głównym rondzie-rynku. https://pl.wikipedia.org/wiki/I%C5%82ukszta
Kościoły, urząd, teren zielony wewnątrz ronda z wodotryskiem w którym chlapią się dzieci, sklepy, domy.
Koledzy chcą na zakupy m.in. żeby dostać resztę w łotewskich Euro. Ja zostaję do nadzoru motocykli bo chodzą 'szwędacze' .
Sprawunki ogarnięte sprawnie, nawet lodzika mi wzięli ale 1Ez łotewskim wzorem nie dostali bo trafili na litewski.
Bracia obkupili się w zestaw nowej bielizny. Wyjechali z minimum a przepierek nie było :P Opuszczamy bez zwiedzania to senne i leniwe przygraniczne miasteczko.
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2020, 01:16:42 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #158 dnia: Październik 22, 2020, 02:26:43 pm »
Wracamy na główną trasę P70, która wiedzie do granicy ale znów wykorzystuję okazję, żeby choć na moment zeskoczyć z asfaltu i do miasteczka Subate
wjeżdżamy bocznym szutrowym traktem zatrzymując się wcześniej na moment "z konieczności" nad jeziorem przy wsi Kazimirvāle  https://goo.gl/maps/onkq3cJjnDtCfyNb9
Przez miasteczko jedziemy już podrzędnymi asfaltami. Nie zatrzymując się w "centrum" wskakujemy znów na P70 i jesteśmy zaraz na powrót na Litwie.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #159 dnia: Październik 22, 2020, 02:35:19 pm »
Wg pierwotnego planu wytypowałem miasto Abele a właściwie jeziora na jego peryferiach na nocleg. Godzina jeszcze młoda
więc jedziemy na Rakiszki, żeby coś zjeść na ciepło w cywilizowanych warunkach i zwiedzić je na szybko ile się da a po tym szukać noclegu.
Jednak na wyjeździe z Abele zatrzymuje nas obiekt przykuwający uwagę, mianowicie przydrożny wiatrak typu holenderskiego.
https://goo.gl/maps/WyfAwMZaVWQDVDNU8 https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiatrak_holenderski
Miejsce ciekawe ale pozamykane na głucho co sprawdziliśmy.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3123
  • Karma: +4/-1
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #160 dnia: Październik 22, 2020, 02:55:58 pm »
Rakiszki to już większe miasto https://pl.wikipedia.org/wiki/Rakiszki gdzie się tankujemy https://goo.gl/maps/FimfCLTgfs41Srf7A 
i po tym szukamy punktu gastronomicznego. Wskazuje go nam zaparkowany motocykl i kilka stolików na zewnątrz pod dachem.
Zatrzymujemy się nieco dalej i wracamy.... po chodniku jak prawdziwi turyści  ;D  https://goo.gl/maps/tmr97NiveSF8pJUKA
Lokal okazuje się pizzerią ale nie mamy ochoty na dalsze poszukiwania bo brzuchy wołają o jak najszybsze wypełnienie.
Zamawiamy 2 średnie choć Piotr miał rację aby wziąć 2 duże. Oczekiwanie na posiłek umiliły nam kawy i studiowanie przewodnika
oraz mapy. Ale tylko na chwilę, bo zapach kamfory roztoczył się z niej w ekspresowym tempie na okoliczne stoliki i ludzie
dziwnie zaczęli się obracać w naszą stronę ;) Wytypowaliśmy dwa miejsca do zobaczenia. Kościół (tak, znowu) i pałac, w którym jest muzeum.
Obsługa pizzerii młoda i używająca języka angielskiego a wnętrze przyjemne ze stylowym kibelkiem  z drzwiami ze łodzi czy statku.
Posiłek smaczny i zrobiony dość szybko.
Z małymi kłopotami w nawigacji przez remonty drogi docieramy pod kościół bocznymi alejkami co ma swój urok w dudnieniu z tłumików odbijających się
od ścian przyległych i gęsto upakowanych domów.