Po ciężkich bojach odma została zamontowana. Boje toczyłem z kołem rozrządu, gdyż było nie dociśnięte, przez co po skręceniu bloku z nową odmą silnik nie chciał się okręcać. Teraz wszystko jest na miejscu pasuję idealnie.
Luz osiowy odmy to około 0.5 [mm] natomiast porzeczy prawie nie wyczuwalny.
Stara odma była tak wyrobiona że oprócz luzu poprzecznego który wynosił z 2 [mm] to jeszcze miała tak zjechany kolniesz że owe niedociśnięte koło nie przeszkadzało.
Z czynności innych to ostatnimi czasy walczyłem z głowicą. Troszkę się zgapiłem , gdyż dopiero dzisiaj zrobiłem dokładne oględziny trzpieni na których pracują dźwigienki. W miejscach w których współpracuje trzpień z igiełkami są ślady zatarć, więc wkładanie starych z powrotem nie ma sensu. Szkoda bo gdybym owy defekt wyłapał wcześniej być może głowica była by złożona.
Po konsultacji z Michałem który podsunął mi pomysł abym skontaktował się z panem Markiem który regeneruje wały. Podejrzewam że sworzeń wału jak i trzpień są wykonane z ego samego materiału, oraz poddane tej samej obróbce cieplnej. Przez co jest szansa że pan Marek coś takiego mi dorobi.
Druga opcją jest zakup trzpieni w sklepie w Niemczech. Sprawdzałem na szybko ale nie znalazłem, cóż jutro jeszcze poszperam.
Generalnie nastawiam się na wykonanie nowych trzpieni, wspomagając się w/w panem Markiem. Na dzień dzisiejszy sytuacja kształtuje się tak:

Z zrobieniem dokumentacji nie będzie problemu, lecz dobranie odpowiednich pasowań wymaga troszkę czasu. A dzięki temu będzie rysunek dostępny dla potomnych.
Z czynności kosmetycznych komora spalania, kanały ssący i wydechowy oraz zawory zostały wypolerowane. Po czym dotarłem same zawory.
Wyszła troszkę szeroka przylgnia około 2[mm] ale ten sezon jeszcze pośmigam a potem pomyślę o regeneracji gniazd.