To bardzo ważne, bo jedną noc można wytrzymać, ale tydzień już nie.
Kwestia nastawienia, potrzeb, fizjologii (mycie

), zdrowia.
Ja sobie (na szczęście jeszcze) nie wyobrażam nocowania tylko awaryjnie w namiocie.
Zresztą masę znajomych i kolegów robi podobnie bo to jest to co Tygrysy lubią najbardziej

To jest jak z wyborem podróży autem czy motocyklem.
Korzystanie z wolności ile się jeszcze da.
Ja wiem, kobiety bierzecie ;P