Za poradą kolegów postanowiłem założyć mój własny wątek na temat odbudowy maszyny. Przejrzałem chyba cały wątek odnośnie odbudowy maszyn forumowiczów i w większości były to motocykle kupione w całości, w różnym stanie a czasem wydumki. Ja swoje marzenie postanowiłem zrealizować inaczej..
Fajnie się patrzy jak stara zapomniana maszyna wraca na drogę ale co z tymi, które dawno i z różnych powodów zostały rozebrane na kawałki i została z nich tylko rama? Czy użycie tych części na przeszczep to jedyna przyszłość dla nich? A gdyby z porozrzucanych w stodołach, walających się po bazarach i portalach aukcyjnych części zbudować kolejny motor? Takiego Awo, który niczym feniks po latach zniszczenia ponownie wynurzy się z wulkanu

Ale się rozmarzyłem

Zacznę od opisania mojej koncepcji rejestracji. Jak wiadomo można zarejestrować wszystko pod warunkiem że jest się tego właścicielem. Po rozmowach z kilkoma osobami, w tym z konserwatorem zabytków można zarejestrować stary motor na zasadzie "nazbierałem tyle części że zbudowałem motor". Każdy zakup dokumentuję pisemnie poprzez wydruk z aukcji internetowej, do ramy mam ponadto pisemne oświadczenie o sprzedaży.
Plan budowy jest rozciągnięty na lata ale nie ukrywajmy, mam dwa moto do jazdy więc mnie nie ciśnie żeby Awo zrobić na już.
Teraz trwają zakupy - zarabiam sprzedażą części które gromadziłem jesienią - jak nazbieram to kupuję całe podzespoły i bloki podzespołów.
W miarę możliwości dokupuję co jakiś czas drobiazgi typu łożyska, uszczelniacze i śruby.
Sesja zdjęciowa tego od czego zaczynam wkrótce.
Pozdrawiam