Mam na imie Rafał, 21 lat, z Mińska Mazowieckego. Po ojcu został mi Awo Simson 425S z ktorym mialem do czynienia we wczesniejszych latach gdy jezdzilem do dziadkow w wakacje, czyli niewiele. Na wiosne zamierzam przyprowadzic go do siebie i troche go poczyscic, ewentualnie jesli poczulbym sie na siłach, to moze jakies niewielkie reperacje mechaniczne, a juz na pewno chcialbym zrobic porzadek z gaznikiem, z ktorym podobno od zawsze byl jakiś problem. Mianowicie gdy podczas jazdy trzeba sie zatrzymac, czy to zeby zawrocic, czy do czegokolwiek innego, to trzeba go przegazowywac, inaczej gasnie. W dodatku jeszcze gdy juz jest rozgrzany to nie chce odpalic poki nie wystygnie. Z tego co mi opowiadal i powiada dziadek, to moze byc wina gaznika, i podobno od zawsze byl problem z tym gaznikiem. Co o Tym myslicie Panowie? Czy moze ktorys z Was mial podobny problem lub o takim slyszal? Moze ktos wie jak mozna z tym powalczyc?