Kwiecień 16, 2021, 01:33:41 am

Autor Wątek: Kącik Podróżnika Praktycznego  (Przeczytany 1988 razy)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Kącik Podróżnika Praktycznego
« dnia: Sierpień 07, 2020, 08:26:21 am »
Tu opisujmy co bierzemy ze sobą na dalsze czy dłuższe wyjazdy.
Jakie części i materiały eksploatacyjne warto wozić a co jest zbędne.
Jakiego oprzyrządowania i patentów używamy przy motocyklach, na biwakach i względem siebie.

Pomysł na utworzenia takiego tematu podsunął Skrzydlaty po wyprawie do LT+LV - 2020.

Na początek coś co mu zasugerowałem przed wyjazdem a samemu sprawdza mi się od niemal 10-ciu lat.
Plandeka, gęstość tzw. 2 o wymiarze 2x3m.
Dobra na szybkie przykrycie, osłonę motocykla lub siebie przed deszczem tak na postoju jak i bagaży w trakcie jazdy.
Dobra na sporządzenie posiłku i siedzenie w czystym miejscu na zewnątrz. Bez robali, bez piachu i trawy.
Dobra aby na nią wykładać bagaże z rozpakowywania a potem pakowania. W razie deszczy można je w nią szybko zawinąć.
W razie gdyby był armagedon i ulewa a przez to przecieki w namiocie to można zrobić dodatkową powłokę i narzucić na namiot.
Czasem służyła mi jako osłona przed uporczywym wiatrem na bazie lub "dywan" przy leniuchowaniu.
W trakcie awarii w terenie można motocykl postawić na plandece i odkładać na nią części czy podzespoły. Oczywiście po tym nie bywa już czysta ;)
Kupując warto wziąć jedną taką, która ma jedną stronę jasną a drugą ciemną.
Trochę to waży jednak przydaje się codziennie podczas eskapady.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 07, 2020, 11:49:54 am »
Kolejna sprawa to ładowanie telefonów, smartfonów, aparatów foto itp, czy baterii  z instalacji 6V.
Nie ma z tym problemu lub są pomijalne przy instalacjach 12V bo większość ładowarek na takie działa.
Jakie macie urządzenia?

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 07, 2020, 01:32:27 pm »
Kolejna sprawa to ładowanie telefonów, smartfonów, aparatów foto itp, czy baterii  z instalacji 6V.
Nie ma z tym problemu lub są pomijalne przy instalacjach 12V bo większość ładowarek na takie działa.
Jakie macie urządzenia?
Ja po latach  mniej lub bardziej udanych eksperymentów zrozumiałem, że motocykl z 6V  instalacją o mocy prądnicy 45W w szczycie, z praktycznie  zerowym bilansem energetycznym podczas jazdy na światłach (tylko tak  jeżdżę) nie sprawdzi się jako mobilna ładowarka elektroniki. Dlatego dziś w długie trasy zabieram nowoczesną ładowarkę 220V ale taką, która ma 3-4 wyjścia USB, umożliwiające jednoczesne szybkie (obsługujące standad QC3) naładowanie kilku sprzętów (wożę ich parę). Zestaw ten uzupełnia powerbank dużej pojemności (20Ah, nieoceniony podczas sytuacji, gdy po całym dniu nie ma się gdzie dopiąć do ściany), wspomagany mobilną fotowoltaiką, która ładuje bateryjkę podczas jazdy. Niestety wymaga ona dobrej pogody oraz braku cienia, więc nie bardzo  sprawdzi się podczas całodziennej leśnej przeprawy. 

Wiem, można ingerować w elektryczną materię motocykla, ale w moim przypadku ta droga odpada. Nie  kupuję idei "motocykla, który z zewnątrz wygląda jak stary". Nie po to  go mam. Oczywiście  dotyczy to tylko mojego konia - każdy bawi się tak, jak mu pasuje. :)


Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 07, 2020, 03:04:25 pm »
Owszem, że motocykl z prądnicą 45W i bez iskrownika będzie miał deficyt mocy na dodatkowe odbiorniki.
Przy iskrowniku w Awo możemy sobie pozwolić na pewne niedoładowanie akumulatora albo gaszenie świateł drogowych tam gdzie nie ma zupełnie ruchu i poruszamy się sami.
Aczkolwiek na asfaltowych jest to już obarczone ryzykiem czy mniejszym naszym bezpieczeństwem.
Jeśli ja potrzebuję się podładować robię to na szutrach czy drogach gruntowych.
Inna sprawa to zastąpienie żarówki tradycyjnej (czyli żarnikowej) na źródło światła led, które pobiera mniej Watów.
No ale to sprawa indywidualna, albo oryginalne rozwiązania albo modyfikujemy wg uznania.

Przed wyjazdem zakupiłem ładowarkę z gniazdem na zapalniczkę i 2x USB oraz z voltomierzem.
Miała działać od napięcia 6V.
Okazało się, że kiedy na akumulatorze było 6,2V to się nie uruchamiała a załączała gdzieś dopiero około 6,4V.
To dyskwalifikowało ją na postojach i ładowaniu stacjonarnym na biwakach. Tu rzeczywiście może być przydatna nano-fotovoltanika ;)
Miałem zakupiony na zeszły rok uchwyt na kierownicę do nawigacji czy smartfon. Posiada on ładowarkę.
Podpiąłem go do akumulatora przy Awo (te 6,2V) i o dziwo na nim ładowarka działa stacjonarnie bez uruchamiania silnika.
Był jednak taki wieczór, że braciom padły smartfony  a i ładowałem swój to się wyłączyła. Pewnie kiedy napięcie spadło ale nie wiem jaki ma min. próg.
Podam symbole tych urządzeń jak odnajdę pudełka.

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 07, 2020, 04:47:42 pm »
Ładowarki na 6v szybko przestawały działać. Dopiero działa regulator napięcia. W drogę biorę:
1. Zapasowy iskrownik, chociaż pod bakiem mam cewkę i przewody pod zapłon bateryjne.
2. Dętkę oraz zestaw łateķ i naboje .

3. 4 krótki i 2 długie szprychy (modelT).
4. Zestaw 2 linek do zakucia (gaz i sprzęgło)z różnymi końcówkami.
5. Wężyk paliwowy.
6. Linkę holowniczą.
7. Pepsi i kabanosy.
8. Środki p. bólowe, skórczowe, opatrunkowe, papier, żel myjący.
9. TRYTYTKI I MIĘKKI DRUT.
10. Nożyk,małą lampkę i  zapalniczkę.
11. Papierową mapę bo nawigacja pewnie kiedyś padnie.
12. Papierową listę kontaktów do rodziny, znajomych, klubowiczów,  znajomego z lawetą.

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 07, 2020, 09:29:24 pm »
Okazało się, że kiedy na akumulatorze było 6,2V to się nie uruchamiała a załączała gdzieś dopiero około 6,4V.
To dyskwalifikowało ją na postojach i ładowaniu stacjonarnym na biwakach. Tu rzeczywiście może być przydatna nano-fotovoltanika ;)
Miałem zakupiony na zeszły rok uchwyt na kierownicę do nawigacji czy smartfon. Posiada on ładowarkę.
Podpiąłem go do akumulatora przy Awo (te 6,2V) i o dziwo na nim ładowarka działa stacjonarnie bez uruchamiania silnika.
Był jednak taki wieczór, że braciom padły smartfony  a i ładowałem swój to się wyłączyła. Pewnie kiedy napięcie spadło ale nie wiem jaki ma min. próg
W takich przypadkach znakomicie sprawdzi się przetwornica STEP UP/DOWN, która potrafi podnieść lub obniżyć napięcie wejściowe niezależnie od tego,  co masz na wejściu. Na przykład taka: https://allegro.pl/oferta/przetwornica-usb-step-up-step-down-8649034098

Niestety w moim przypadku  nie rozwiązało to wszystkich problemów. Winowajcą był regulator  napięcia - mechaniczny, tak naprawdę generujący napięcie obcinające tylko "dolną" połówkę sinusoidy, niemniej ciągle tętniące. W przypadku prostych odbiorników to wystarcza, ale na nowoczesne smartfony to za mało. W 2015 jeszcze  nie było problemu, ale algorytmy ładowania nowych urządzeń poszły tak do przodu, że gdy  w zeszłym roku zagotowałem całkiem nietani telefon, stwierdziłem: dość. Od tego czasu nie ładuję telefonu podczas jazdy i wszystkim to szczerze odradzam. Dodatkowo telefon podczas jazdy bardzo się nagrzewa, co nie poprawia żywotności baterii, ostatnio raczej niezbyt łatwo wymiennej.

Wracając do  porad bardziej uniwersalnych - gdy ruszam  w trasę międzynarodową, zawsze skanuję moje dokumenty (dowód, dowód rej, polisę  OC, paszport, kartę EKUZ itp.) I wrzucam w takie miejsce w chmurze (np zdjęcia Google), żeby w przypadku utracenia oryginału mieć  do dostęp do ich skanu. 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2020, 09:30:29 pm wysłana przez frag »

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 08, 2020, 07:56:46 am »
Dokumentami robię ksero i foty, które .mam na telefonie. Jadę z nawigacją, a  nawigacja w telefonie jest  jako rezerwa. I często była pomocna. Ładowarki 6v padały mi po 100- 150 km. Podobnie było z przetwornicą.

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 08, 2020, 08:10:28 am »
Tego typu przetwornicy nie testowałem . Ale wcześniej opisywałem ciekaw zjawisko zakłócenia wzajemnego elektroniki. Było to gdy w lampkę miałem: regulator napięcia, Led z wewnętrzną przetwornica, dodatkowo do Led przetwornicę z 6 na 12v. I regulator napięcia ustawiony na 5v pracujący jako ładowarka. Niestety w Turiście jest mało miejsca.

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 08, 2020, 11:46:54 am »
Zaszczepiajac wątek wyposażenia podróżniczego, miałem na myśli tzw. 'ułatwiajki'.
Czyli proste sposoby na zastosowanie przydatnych w podróży elementów wyposażenia motocykla.

Generalnie pokowanie motocykla na podróż należy odnieść do założeń przyjętych na wyjazd.
Bo inaczej będzie wyglądało wyposażenie na wyprawę wzdłuż głównych szlaków turystycznych i z noclegiem w hotelach lub agroturystyce,
a inaczej będzie, gdy jedziemy w nieznane (mniej lub bardziej) oraz z założeniem, że tam gdzie się zatrzymamy - zanocujemy, bo jesteśmy przygotowani.

Ten podstawowy zasób wyposażenia zależy zatem od sposobu/założeń podróżowania i możliwości naszego motocykla.
Tu zasada redukcji do niezbędnego minimum, jest nieodzowna.

"Ułatwiajki"

- Plandeka - okazała się bardzo praktycznym i niezbyt kłopotliwym akcesorium.
Oprócz zastosowań wymienionych przez Luksa, dorzuce jeszcze:
- możliwość przykrycia motocykla na noc;
- zjedzenia szybkiego posiłku na trasie zamiast na trawie, to na plandekowym stole
- w przypadku opadów ciagłych można zrobić zadaszenie nad obozowiskiem.
- itp. itd. możliwości tyle co pomysłów. ::)

A jak widać na załaczonym obrazku nie zajmuje dużo miejsca,
oraz jest na tzw, "podorędziu".



 

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 08, 2020, 05:20:24 pm »
To masa miejsca tyle co namiot i pytanie co lepiej wziąść?

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 08, 2020, 05:24:41 pm »
Skrzydlaty, lepiej jeszcze wywalić kilka zbędnych klamotów bo rama NSU  OSL 250 delikatna, a i  hamulce jeszcze słabsze niż w AWO.

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 08, 2020, 06:07:33 pm »
Jeśli jechałbym gdziekolwiek dalej 'ćwiartką' pewnie pakowałbym się inaczej.
NSU251OSL należy do motocykli o niskim konforcie eksploatacyjnym - długo by to argumentować - nie czas i miejsce.

Jadąc awo zastępczym w postaci 'motora z Gruzji' - mogłem sobie pofolgować.

Inną drobną 'ułatwiaczką' jest zwykła "gumka recepturka" wycięta z dętki 16" od harleya.

Gumki przydały się do:
- przytrzymania plandeki w stanie zwiniętym, zanim przytroczyłem ją do sakwy; (na zdjęciu)
- super sprawdzały się w zabezpieczaniu pudełek z żywnością przed rozpadnięciem w sakwie.
- elegancko trzymały plandekę za rączki kierownicy, podczas wieczornego nakrycia pojazdu;
- recepturką miałem też 'spiętą' zapasową dętkę;
- pokrowiec na siekierkę i 'łopatkę' też spiołem w ten sposób.

Prosty i zupełnie tani detal, ułatwiający samoorganizację biwakowo-pakunkową.

Offline justom71

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 982
  • Karma: +3/-3
  • Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mieć zębów.
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 08, 2020, 10:25:14 pm »
Prezerwatywa ma 16 różnych zastosowań. Chociażby ochrona telefonu przed wodą.

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 08, 2020, 10:33:10 pm »
SKRZYDLATY, cze gumki z 16 HD  moglyby być pomocne na niedzwiedzie, żmije i chyba ćpunów, bo na Bałkanach były takie problemy.

Offline justom71

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 982
  • Karma: +3/-3
  • Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mieć zębów.
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 08, 2020, 10:52:49 pm »
SKRZYDLATY, cze gumki z 16 HD  moglyby być pomocne na niedzwiedzie, żmije i chyba ćpunów, bo na Bałkanach były takie problemy.
Guma w każdej postaci przynosi frajdę i ochronę;)

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 09, 2020, 10:31:07 am »
Frag muszę pochylić czoło przed Twoim pakowaniem. Tu nie ma prowizorki i w drodze nie musisz walczyć z odpadającymi bagażami.

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 09, 2020, 10:39:13 am »
Jeszcze jeden temat. Nie wiem dlaczego namioty mają jednakowe wymiary stelaża. Nie mogłem znaleźć takiego, który spakowany miałby długość ok 30 cm, co pozwoliłoby władować go do sakwy. Ale przecież  długi stelaż można pociąć i zastosować więcej złączek.

Offline PanKamil

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 553
  • Karma: +4/-0
  • Starszy Teoretyk
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 09, 2020, 11:52:36 am »
Jest sporo namiotów, które po złożeniu mają długość 30 do 40 cm.
Jednak są to namioty trekkingowe a ich  ceny nie są zbyt promocyjne.
Jak ktoś ma do wydania minimum 800 PLN to jest w czym wybierać.
Wolniej to można już tylko stać !!!

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 09, 2020, 01:02:18 pm »
Frag muszę pochylić czoło przed Twoim pakowaniem. Tu nie ma prowizorki i w drodze nie musisz walczyć z odpadającymi bagażami.

Trening czyni mistrza - jak widać Fragu wypracował sobie technikę i zgromadził odpowiednie akcesoria, zaspokajające jego potrzeby w podróży.
I do tego należy dążyć - każdy we własnym zakresie i na miarę swoich potrzeb.

Mam nadzieję, że wymiana myśli i wrażeń w tym wątku będzie ułatwieniem i inspiracją, dla każdego z nas z osobna.

Zapewne będzie można wydzielić z tematu jakieś osobne/autonomiczne wątki, takie, jak np. "Namiot"
Tu może być mnóstwo preferencji i upodobań, ale każdy przedstawiając krótko stosowane rozwiązanie,
da do myślenia i może coś podpowie.

Osobiście od lat uzywam 3-ki iglo - nie jest to najnowsze rozwiązanie, ale praktyczne jest.
Gdy jadę sam, mam dużą przestrzeń na zmieszczenie się i swobodne funkcjonowanie również podczas deszczu.
Gdy jadę z którąś ze swoich domowych kobiet (mniejszych lub większych) jest też akurat.
Zdaję sobię sprawę, że nie jest to opocja 'minimalistyczna' - ale mi pasuje.
Mając do dyspozycji dodatkową plandekę - wydaje się ta konfiguracja w miarę optymalna.
Ciekawszy byłby namiot z przedsionkiem i nad tym pomyślę, ale na razie jest ok.

Ciekawym miejscem nabycia przyzwoitego namiotu jest wyprzedaż posezonowa,
w tym na OLX (czasem ktoś wyzbywa naprawdę atrakcyjne lokum)
lub zakup na wyprzedażach garażowych.
Mój dotychczasowy namiot kupiłem na giełdzie staroci w Lublinie za 25 zł - sprzedawał pan, którego córka raz użyła namiotu na wyjazd i
na tym zakończyła przygodę z biwakami :)

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 09, 2020, 01:30:59 pm »
Małe wymiary czasami są preferowane  u mnie zwlaszcza przy wyjeździe na ntv 650 deauvile, która 3 kufry ma zamykane. A na ciągle planowanej Transalpinie i Transfogarskuej  zamknięte bagaże dłużej mogą być moje.

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 09, 2020, 03:30:36 pm »
Trening czyni mistrza - jak widać Fragu wypracował sobie technikę i zgromadził odpowiednie akcesoria, zaspokajające jego potrzeby w podróży. I do tego należy dążyć - każdy we własnym zakresie i na miarę swoich potrzeb.
Zgadza się. Ale sądzę, że to, co pasuje mnie, niekoniecznie sprawdzi się u kogoś innego. Wszystko zależy od stylu zabawy, sposobu, w jaki czerpie się radość z motocykla i podróżowania na nim. Ja raczej jestem minimalistą i biorę tylko te graty, wobec których mam pewność, że się przydadzą, (pokazany wyżej zestaw bagaży to wersja "na bogato" - na wyjazd dwutygodniowy), dlatego w moim wielbłądzie nie ma miejsca na topór i bukłak na wodę (wszak i tak  muszę  codziennie tankować  konia, więc mam wtedy możliwość pozyskania żywności). Ogólnie staram się nie wozić prowiantu - swój limit zjedzonych chińskich zupek i konserw wyczerpałem dawno temu, gdy studiowałem. Młody żołądek zniesie wszystko. :)

Osobiście od lat uzywam 3-ki iglo - nie jest to najnowsze rozwiązanie, ale praktyczne jest.
A kto powiedział, że należy mieć tylko jeden namiot do wszystkiego? Topimy grubą kasę w duperelnych pierdołach do naszych pojazdów, a we własny komfort podczas podróży jakoś nie chce się zainwestować...:)

Na krótkie, weekendowe wypady znakomicie sprawdza mi  się mała rowerowa jedynka - spędza się w niej  przecież tylko tyle czasu ile się śpi. U mnie tę rolę do wielu lat pełni malutki namiocik jednopowłokowy z Lidla. Kosztował grosze, spakowany waży 1,5kg i mieści się  w sakwie (długość chyba 35cm lub mniej). Nie jest komfortowy ale nie tego od niego wymagam - wielokrotnie dał radę w boju i to mi wystarcza. Gdybym   jednak go nie miał i dziś rozglądał się za czymś podobnym, prawdopodobnie skończyłoby się na polskiej jedynce ROCKLAND SOLOIST PLUS. Spakowana malutka, lekka, wystarczająco obszerna po postawieniu (można się spokojnie ubrać), nowoczesna (stelaż alu) i względnie niedroga (poniżej 400zł za nową).  https://allegro.pl/oferta/rockland-namiot-turystyczny-soloist-plus-8256458064    Oczywiście nie jako jedyny namiot - tylko do wypraw weekendowo-leśno-szuwarowych.

Cytat: Marek Krupa
Małe wymiary czasami są preferowane  u mnie zwlaszcza przy wyjeździe na ntv 650 deauvile, która 3 kufry ma zamykane. A na ciągle planowanej Transalpinie i Transfogarskuej  zamknięte bagaże dłużej mogą być moje.
A gdzie zamierzasz spakować kija do odganiania hord bezpańskich psów i paralizator na niedźwiedzie? ;) A poważniej - skąd te stereotypy?  Straciłeś bagaż gdzieś za granicą?

Podsumowując - temat mocno się rozjeżdża. Liczyłem na rozmowę, wymianę doświadczeń w kontekście  pojazdów będących  solą tego forum - wolno jeżdżących. słabo pakownych, wymagających kompromisów i świadomości, do czego w trasie się nadają a do czego nie. A tu kolegom się namiot do kufra nie mieści. Jak żyć? :)

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 09, 2020, 11:03:01 pm »
Żyć najlepiej spokojnie. W Rumunii psy należy dokarmiać, bo to kraj w którym należy pomagać naszym mniejszym braciom dlatego należy zabrać nie kij tylko suchą karmę. W temacie ginących bagaży polecam Słowację z ich jeszcze mniejszością.

Offline Marek Krupa

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • Karma: +0/-1
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 09, 2020, 11:33:34 pm »
Frag i inni jeszcze kilka uwag w bardzo ważnym temacie czyli namiotu. Jeździmy ze względu na bezpieczeństwo i inne w dwa motory. To zabieramy  jedna 2. Ale założenie rozbijania obozu tylko nad wodą często o godz. 3 w nocy jest niewykonalne i wtedy ważne jest, żeby namiot miał 2 wejścia z możliwością odsunięcia tylko od góry co by przenoszące borelię i inne zapalenia miały trochę dalej. Na zlocie w Bieszczadach  spałem w całkowicie rozsuniętym namiocie, to później po  ugryzieniu musiałem bać antybiotyk.

W Rumuni byłby problem. Dlatego w dłuższej , zagranicznej wyprawie detale i pierdołki mogą być ważne.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 10, 2020, 08:54:51 am »
Są plusy i minusy podróżowania w pojedynkę jak i w ekipie czyli minimum we dwóch ;)
Namiot to - tak jak Skrzydlaty napisał - może być zupełnie osobny temat, rzeka.
Ja uważam, że jadą samemu na moto i śpiąc samemu warto mieć namiot na jedną osobę więcej czyli 2-os.
Na dwie śpiące osoby min.3-os. Dodatkiem praktycznym i zwiększającym komfort z bagażami jest przedsionek.
Zależy właśnie co i ile kto wozi ze sobą.
Ja wożę niemało gratów jednak na dwie osoby i bagaże z dwóch motocykli jest wystarczająco miejscaw mojej małej 3 z przedsionkiem.
Można oczywiście sakwy trzymać na moto (jeśli nie obawiamy się ich kradzieży) i jeździć z namiotem 1-os jak np Frag, Katalina.

Kolegę okradli w Czechach na festiwalu kiedy w południe spał wraz z żoną w namiocie. Dokumenty, kasa, aparaty, telefony, trochę bagaży.
Pewnie wpuścili im gaz usypiający zanim zabrali się do roboty. Tak, że nie ma co przesadzać z tym bezpieczeństwem. Złodziej znajdzie sposób i tak.
Ja przez to wolę nocować u  kogoś prywatnie na posesji (można pogadać, wypić szklankę chleba) bo są tylko gospodarze
czy zupełnie na dziko, niewidoczny na odludziu, gdzie nawet "pies z kulawą nogą" się nie zapuszcza ;)

Łopatka ogrodowa wzięta przez Skrzydlatego (zapomniałem zabrać saperki) okazała się bardzo wygodnym i lekkim niezbędnym gadżetem.
Małe bywa obrotne :D  Saperkę wożę w zaprzęgu.

Namiot da się rozbić i o 3-ciej w nocy co parę razy mi się zdarzyło. Ważne aby być trzeźwym przy tym ;)

Moje Awo juczę solidnie na dalszy wyjazd jak wielbłąda i jakoś daje on radę. Kwestia ustalenia jego i swoich możliwości co do kondycji.
Po 3 dniach zaczyna mniej boleć ;)

W tym roku jechał ze mną zapasowy gaźnik i iskrownik. Kilka szprych, żarówki i led-y, uszczelka pod głowicę, trochę simmeringów i podkładek.
Śrubki, nakrętki, podkładki, druty, trytki, sznur-linka, miernik (multimetr), lutownica "długopisowa" na gaz, cyna i wiele wiele drobiazgów, które rzadko ale się przydawały już czy mnie czy innym.
Z wyposażenia biwakowego są: dwie menażki (jedna na wodę pitną a druga na zupy, makaron, ryż czy sosy mięsne), dwa kubki plastikowe (250 i 200ml),
niezbędnik sztućcy, kuchenka kostka radziecka, benzyna ekstrakcyjna (0,5l) a kiedy się skończy to idzie etylina z baku moto.
Oczywiście śpiwór, mata samopompująca, poduszka dmuchana, ręcznik, klapki (drugie podstawowe obuwie motocyklisty :D ), skóra z barana (zmiękczacz pod tyłek, poduszka lub dywanik czy ogrzewacz).
Na komary repelent DEET min. 25-30% i moskitierę na głowę. Latarka czołowa LED. Przydatne bywają małe świeczki czy wkłądy do zniczy kiedy nie idzie rozpalić ogniska ;)

W LT+LV woziłem butlę PET 5 litrów po wodzie mineralnej, pustą. Przydawała się do pobierania wody "technicznej "z jezior czy rzek na biwakach czy postojach.

Wszystko zależy od pojemności sakiew, toreb, plecaków. Napchać można dużo i mało. Zależy jaki sposób jazdy wybieramy czy preferujemy.

Szukam i chcę kupić lekkie sakwy PCV (być może rowerowe) o min. pojemności 30l/szt ale wysokie, żeby ich góra zrównywała się z tylnym siedzeniem i całość tworzyła platformę ładunkową na dużą torbę czy plecak.
Duża ilość toreb, plecaków czy dodatkowych sakw to wydłużony czas pakowania.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2020, 09:05:18 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 10, 2020, 09:00:07 am »
Ładowarka, która ma działać od 6V a działa od m/w 6,4V czyli podczas jazdy.

Mam elektroniczny polski regulator napięcia więc "prónd" jest wyprostowany i raczej nie pulsuje.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 10, 2020, 09:04:05 am »
Uchwyt na smartfona czy małą nawigację z ładowarką.
Producent podaje, że jest na 12V ale działa już od około. 6-6,2V.
Podaję, gdzie zakupiłem bo nie ma oznaczeń kodowych na opakowaniu.

Działała wzorowo podczas wyjazdu na LT+LV i na zmianę obsługiwała 4 smartfony.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2020, 09:18:39 am wysłana przez LukS »

Offline PanKamil

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 553
  • Karma: +4/-0
  • Starszy Teoretyk
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 10, 2020, 10:13:54 pm »
Z narzędzi polecam takie coś:



Zastępuje cały zestaw kluczy płaskich i kombinerki/szczypce  :)
Wolniej to można już tylko stać !!!

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Karma: +0/-0
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 18, 2020, 01:59:11 pm »
Z narzędzi polecam takie coś:



Zastępuje cały zestaw kluczy płaskich i kombinerki/szczypce  :)

Potwierdzam przydatność i uniwersalność tego narzędzia knipexa.
Wiedzieć należy, że jest ich kilka rozmiarów, który determinuje wielkość, zakres rozstawu szczęk,
no i tym samym możliwej siły do zaaplikowania, podczas użytku.
Osobiście mam dwa rozmiary najmniejszy, chyba 160mm (całość) i numer większy.
Ten większy przydał się niejednokrotnie w podróży.
Cechą tego narzędzia, jest to, że ma równoległe szczęki, regulowane skokowo oraz płynnie (zaciskowo) w obrębie jednego skoku.
Dzięki temu można odkręcić nawet pokancerowane nakrętki i śruby.



Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3428
  • Karma: +4/-2
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 11, 2020, 02:53:27 pm »
Potwierdzam te szczypce bo użyłem z pozytywnym skutkierm na powrocie z Litwy

Natchnął mnie przypomnieniowo post Andrzeja (sona46) i z narzędzi do motocykla to wożę
jeszcze strzykawkę z cienką igłą i min. oleju. Można wozić czystą bo olej gdzieś zawsze jest i się tym nabierze.
Służy mi głównie do smarowania linek i miejsc trudnodostępnych a zdarzyło się wciskać igłę w amortyzatory czy teleskopy jak się zapiekły koledze.

Offline justom71

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 982
  • Karma: +3/-3
  • Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mieć zębów.
Odp: Kącik Podróżnika Praktycznego
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 11, 2020, 11:13:27 pm »
Ładowarki na 6v szybko przestawały działać. Dopiero działa regulator napięcia. W drogę biorę:
1. Zapasowy iskrownik, chociaż pod bakiem mam cewkę i przewody pod zapłon bateryjne.
2. Dętkę oraz zestaw łateķ i naboje .

3. 4 krótki i 2 długie szprychy (modelT).
4. Zestaw 2 linek do zakucia (gaz i sprzęgło)z różnymi końcówkami.
5. Wężyk paliwowy.
6. Linkę holowniczą.
7. Pepsi i kabanosy.
8. Środki p. bólowe, skórczowe, opatrunkowe, papier, żel myjący.
9. TRYTYTKI I MIĘKKI DRUT.
10. Nożyk,małą lampkę i  zapalniczkę.
11. Papierową mapę bo nawigacja pewnie kiedyś padnie.
12. Papierową listę kontaktów do rodziny, znajomych, klubowiczów,  znajomego z lawetą.