Cylinder jest już po czernieniu. Jak każdy czerniony cylinder którego poddaliśmy takiej obróbce jest ciemno brązowy - jest to bardzo ciekawe gdyż stal czerni się na czarno a żeliwo na brązowo.
Dla niewtajemniczonych wyjaśniam na czym polega czernienie:
" Czernienie, oksydowanie, utlenianie powierzchni metalu w celu utworzenia cienkiej warstwy tlenku chroniącego metal przed korozja, również w celach dekoracyjnych (np. oksydowanie srebra). Oksydowanie metali prowadzi się: a) metodą chemiczną, np. oksydowanie stali działaniem wodorotlenku sodu z dodatkiem azotanów(V) lub azotanów(III); b) metodą elektrochemiczną, np. przez utlenianie anodowe metali. "
wg mnie ta metoda jest o niebo lepsza niż malowanie cylindra farba żaroodporną z prostego względu - farba to dodatkowa powłoka która utrudnia przepływ ciepła, natomiast czernienie postępuje w głąb materiału .
teraz kilka informacji dla tych którzy chcieli by pójść w moje ślady:
Koszt:
około 3 zł za kilogram + koszty manipulacyjne ( mój cylinder wyniósł mnie niecałe 20zł )
Gdzie to zrobić:
Ja ta usługę zlecałem Cegielskiemu w Poznaniu - sporo biegania i robot papierkowej, lecz raz na jakiś czas można ( w internecie jest sporo firm świadczące takie usługi
Czas trwania:
sama obróbka jest szybka lecz czasem trwa to kilka dni z racji ze dla jednego cylindra nie będą uruchamiać aparatury - co jest zrozumiałe
Wady:
z czasem może pojawiać się rdza - lecz wystarczy posmarować pędzelkiem z olejem i wytrzeć - kłopot z głowy
Fotki wieczorkiem
_________________
Nie ma Boga jest MOTÓR