Października 28, 2026, 05:19:00 am

Autor Wątek: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020  (Przeczytany 49957 razy)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #120 dnia: Października 01, 2020, 08:01:21 am »
W nocy był już lekki chłodek w porównaniu do poprzednich nocy. Temperatura spadła przez opady już w minionym dniu.
Wilgoć z ziemi i od jeziora mimo, że biwak na wyniesieniu. Rano więc trzeba było się oblec w bluzy.
Jednak z minuty na minutę temperatura się podnosiła a słońce niemrawo zaczęło zaglądać przez chmury.
Wieczorem nie pamiętam abyśmy robili totalne ablucje. Przy ognisku było cieplej. Rankiem pierwszy do wody uderzył Luke z myciem włosów.
Ma je (jeszcze) to niech myje ;) Jak poszedł tak wrócił z kubkiem dzikich dojrzałych i pysznych malin.
Poszedł Piotr, wrócił z rakiem. Niestety na śniadanie się nie nadawał bo był już padły :D Krzysiek chyba nie przyniósł nic.
Poszedłem ja, wytaplałem się również permanentnie bo woda dość ciepła, czysta i nic nie woniło z niej mimo szuwarów i nadbrzeżnej roślinności.
Jezioro gładkie jak pupa niemowlaka. Wiatru nie ma. Chmury stoją.
Nieopodal dojścia do wody ktoś miejscowy zacumował sobie drewnianą łódkę. Zapewne do wędkowania na jeziorze.
« Ostatnia zmiana: Października 01, 2020, 08:29:46 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #121 dnia: Października 01, 2020, 08:07:56 am »
Śniadamy. Dość obficie i dla odmiany również na słodko. Konsumujemy wczorajsze zakupy.
Piotr przygotował nam kaszę jaglaną z litewskim dżemem, miodem i suszonymi sproszkowanymi malinami. Dobre to.
Objadanie i sielanka trwa a tu w nadbrzeżnych drzewach ŁOMOT i TRACH!  :o
Cóż to było? Chyba drzewo się załamało i poleciało w wodę jeziora. Może bobry? Idziemy sprawdzić i rzeczywiście sprawka bobra.
Tylko dobrą dywersję zrobił bo do tego drzewa przywiązana była łódka. Drzewo ją częściowo zatopiło ale chyba nie uszkodziło.
Na kogo spadła wina? Śmiechawka miedzy nami ale bóbr niewinny tylko ja bo byłem tam ostatni  ::) Terorrysta z Polski. No super ;)
Ktoś w międzyczasie przyniósł wody z jeziora do celów mycia naczyń. Nieświadom tego wlałem jej trochę do rondelka, zagotowałem
i zaparzyłem herbatę. Spożyłem i dopiero, któryś z kolegów mnie doinformował, że to jezioranka. Jakoś nic mi nie dolegało i przeżyłem.
« Ostatnia zmiana: Października 01, 2020, 11:48:20 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #122 dnia: Października 02, 2020, 12:28:29 pm »
Kolejny ranek mocno chillout'owy i wyjeżdżamy z bazy tuż przed południem. ::) Nie chciało się wstawać wcześnie to się przeciągnęło.
Luke przebadał w internecie gdzie moglibyśmy się zatrzymać i coś zobaczyć bo na południe od Święcian nie przebadałem terenu. Coś znalazł!
To coś okazało się nie byle czym bo miejscem urodzenia i domem rodzinnym Piłsudskich czyli m.in. późniejszego marszałka Józefa Piłsudskiego
oraz jego rodzeństwa. Jednym z nich jest mniej znany starszy brat Bronisław https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Pi%C5%82sudski
Zanim wyjechaliśmy na drogę 102 i dojechali do Zułowa - bo tam jest owo historyczne miejsce rodu Piłsudskich - mieliśmy spotkanie z patrolem
policji niedaleko naszego biwaku. Było prawdopodobne, że ktoś mógł zgłosić iż najechali obcy nad jezioro itp .
Mniemałem, że nas zatrzymają i wylegitymują. Jakoś chyba ich nie interesowaliśmy pod tym kątem i być może był to rutynowy patrol  po wsiach ale kto wie....
Rozproszyło to mnie i pomyliłem kierunek, wyjechałem w las, potem znów nie w tą właściwą. Pobłądziliśmy choć tylko na chwilę bo Piotr, który
prowadził poprzedniego wieczora lepiej zapamiętał rozwidlenia tych szutrowych i polnych dróżek.
Dość szybko dotarliśmy do Zułowa mijając wcześniej miejscowość Podbrodzie nad rzeką Żejmiana (ponoć atrakcyjną do spływów kajakowych)
gdzie się zatankowaliśmy i dopompowali dętki w oponach.
Zułowo to przygraniczna mała miejscowość. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zu%C5%82owo
Skręciliśmy w boczną dróżkę wg kierunkowskazu https://goo.gl/maps/kcGwAkBA1j9DqxDh8 i zatrzymali na wysypanym żwirem placyku z rzucającym się w oczy pomnikiem. Zaparkowaliśmy i podeszli do niego. Jego lokalizacja i inskrypcje po litewsku są celowe ale jednak wprowadzające w błąd i niosący błąd daty 1916.
https://goo.gl/maps/33do3EKytzeqfGHT6 https://kurierwilenski.lt/2017/04/24/w-zulowie-stanal-pierwszy-na-litwie-pomnik-braci-pilsudskich/
Czytał o tym Luke. Pomnik znajduje się na prywatnej posesji i służby dyplomatyczne nic nie wskórały mimo interwencji na wysokich szczeblach administracji.
Niezorientowani turyści podjeżdżają tak jak i my, myśląc, że o to miejsce chodzi. Składają wiązanki, palą znicze....a właściwe miejsce znajduje się kilkaset metrów dalej
i wprawne oko je dostrzeże https://goo.gl/maps/DRHTzxNVeiwCbsXS6 To co zobaczyliśmy przy dębie to już jest chyba taka mała kontrofensywa dla wcześniejszego pomnika.
Nie oceniam. Dostrzegam.
Raczej nie będzie tu jak na wzgórzu świątynnym w Jerozolimie  ::) Oby nie.
« Ostatnia zmiana: Października 02, 2020, 02:19:22 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #123 dnia: Października 02, 2020, 12:40:02 pm »
Niestety w trakcie obchodu i zapalania zniczy w Alei Pamięci Narodowej ( http://dworekmarszalka.wspolnotapolska.org.pl/aktualnosci/Aleja-Pamieci-Narodowej--nic-laczaca-pokolenia,4.html )
zaczyna pokrapywać a za chwilę już padać więc chowamy się pod plandeki przy motocyklach. Opad nie trwa długo i możemy kontynuować.
Aleja jest dość liczebna i myślę, że każdy znajdzie choć jedno miejsce przy którym może oddać honory czy chwilę podumać. https://goo.gl/maps/HSwE2qwWicNMYcnU7
Sfotografowałem szczegółowo chyba całość jednak ograniczam się do dwóch zbliżeń.
« Ostatnia zmiana: Października 02, 2020, 12:41:34 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #124 dnia: Października 02, 2020, 12:55:35 pm »
Przy Dębie Piłsudskiego ( https://nowosci.com.pl/krotka-historia-debu-pilsudskiego/ar/10896935 ) odnajdujemy oznakowanie naklejką wizyty Rajdu Katyńskiego jakoś chyba półtora tygodnia wstecz.
Przechadzamy się po fundamentach dworku. Robimy pamiątkowe zdjęcia i odjeżdżamy w kierunku wsi polnymi drogami i dość nierównymi.
Koledzy zostają w tyle bo rozglądają się za ruinami, które wypatrzyli w internecie.
Ja odjeżdżam i nie widzę ich już po chwili zza zakrętu więc nie chcąc wyjeżdżać na główną trasę a potem się wracać hamuję w celu zatrzymania.
Pechowo bo na asfalcie z luźnym piaskiem. "To był moment" można powiedzieć ale utrzymałem przechylone moto na prawej nodze.
Tylko co z tego jak nie daję rady go dźwignąć do pionu. Zaczyna się lać paliwo z baku zalanego do pełna. Siłuję się, kolegów nie ma. Mięśnie już nadwyrężone, boli kolano.
Nic z tego nie będzie. Kładę więc moto ostrożnie na bok, przeskakuję i podnoszę używając podparcia obydwu nóg.  Wsiadłem a koledzy dojechali  8)
Kawy nie trzeba, ciśnienie ze 160 ;)
« Ostatnia zmiana: Października 02, 2020, 02:26:09 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #125 dnia: Października 05, 2020, 08:11:05 am »
Z Zułowa do Święcian "rzut beretem z wysoką antenką" więc zaraz jesteśmy. Robię fotkę z jazdy witaczowi. Dla Tomka.
Przed miastem jest jeszcze wieś Cerkliszki ( litew. Cirkliškis ) gdzie znajduje się  Pałac Mostowskich https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkliszki
i jeszcze kilka innych atrakcji https://goo.gl/maps/mpDrwgqTQVNFwRjr9. Jedną z nich jest lipowa aleja wjazdowa, którą przejechaliśmy.
Zatrzymaliśmy się jednak tylko przed frontonem pałacu i nie zagłębiali w zwiedzanie. Nie było czasu na więcej niż fotka przez poranny chillout i opóźniony wyjazd.
Właściwie to zbliżała się już pora obiadowa a po piotrowym śniadaniu oczyszczającym (dużo błonnika ;) ) zaczynało burczeć w brzuchach.
Ruszyliśmy do centrum mijając prawosławny (staroobrzędowy https://pl.wikipedia.org/wiki/Staroobrz%C4%99dowcy) cmentarz z 1740 https://goo.gl/maps/H2PtkBfEfAjygfYC8 
i takąż świątynię  tj. cerkiew Św. Trójcy https://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_%C5%9Awi%C4%99tej_Tr%C3%B3jcy_w_%C5%9Awi%C4%99cianach https://goo.gl/maps/AuDS3isfWs8ybBTw9 .
Nie wstępowaliśmy ;) tylko przejeżdżali obok niej kilka razy ale pod cmentarz wróciliśmy się później szukając cmentarza w obrządku katolickim.
 



« Ostatnia zmiana: Października 08, 2020, 09:37:38 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #126 dnia: Października 05, 2020, 10:02:27 am »
W centrum zjeżdżamy w boczną 109 wiodącą na Łyntupy i zatrzymujemy się na parkingu przy zakładzie chemicznym https://goo.gl/maps/nqNHgLvd6P9ojT4c9
Słabe to miejsce bo bez zadaszenia a zaczyna znów kropić. Deliberujemy czy wepchać moto pod okap bramy domu kultury ale tam się wszyscy nie pomieścimy.
Piotr rusza więc na okrążenie centralnego parku miejskiego. Wraca i nakazuje wsiadanego. Przemieszczamy się pod budynek poczty z solidnie wypuszczonym dachem
https://goo.gl/maps/x79BkizUfAnNRQkU9 . Nakrywamy motocykle plandekami i idziemy na poszukiwanie jadłodajni. Naprzeciw jest jakaś kebabownia ale nie o to nam chodzi.
Po kilku dniach trzeba odżyć od 'obiadów zastępczych' (ostatni normalny był w Polsce w Gibach) więc wstępujemy do restauracji Beržuvis wskazanej przez miejscowych
https://goo.gl/maps/jakYLAcSfFyHRLiq8 . Restauracja na piętrze budynku. Jeden idzie na rekonesans i po pozytywnej weryfikacji woła resztę. Wystrój na dobrym poziomie.
Nie trafiliśmy do speluny z czasów sowieckich. Prowincja więc ceny nie zwalą nas z nóg i zamawiamy.
Po złożeniu zamówienia korzystam z chwili czasu i udaję się sfotografować stare fotografie (  ;D) zawieszone w ramkach w holu.
Ukazują one obrazy dawnego miasta z lat carskich, Wielkiej Wojny, międzywojnia i do po II W.Ś. czy jak ją sowieci nazywali Wojną Ojczyźnianą. Będzie coś dla Tomka S.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #127 dnia: Października 05, 2020, 10:14:38 am »
Wybieramy miejsce przy stoliku w narożu sali skąd przez obszerne okno mamy widok na nasze zdrożone i odpoczywające w suchym miejscu rumaki.
Na posiłek nie czekamy przesadnie długo. Obsługa miła i młoda ale używa języka rosyjskiego choć karta dań w kilku językach. Może to emigracja zarobkowa ze wchodu?
Jedzonko wygląda bardzo okazale i bardzo smaczne tylko nieco tego mało na talerzu. No cóż, to nie bar, żeby się najeść po migdałki ;)
Posiłek mimo, że pyszny pozostawia niedosyt. Było wziąć też zupę jak Piotr. Nie ma jednak czasu na kolejne zamówienie - chcemy zobaczyć miasteczko - więc odbijemy to sobie sutą kolacją.
« Ostatnia zmiana: Października 06, 2020, 07:25:13 am wysłana przez LukS »

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 119
  • Karma: +0/-0
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #128 dnia: Października 05, 2020, 02:32:34 pm »
Tak się dziwnie złożyło, że od Wilna ciągle lawirowaliśmy pomiędzy chmurami,
niestety czasem nie udawało się ich ominąć.
Tak było i w tym przypadku - chmury prześladowały nas, to lekko zahaczały.
Na szczęście aura była również wietrzna, więc opady nie były ciągłe.

Można też powiedzieć, że anioły nam sprzyjały i obfite opady oglądaliśmy przeważnie przez szybę, na postoju.
I tym razem ulewa zastała nas przy kotletach.  ;)

Dania w tej restauracji były wykwintne, ale ich wielkość zmuszała do zamówienia zestawu dwudaniowego.
Osobiście zdecydowałem uzupełnić posiłek zupą, gdy koledzy, tymczasem udali się na rekonesans rynku
i usytuowanych, w jego pobliżu pomników i zabytkowego kościoła - to po Wilnie została, ciągota do uduchowionych budowli.  ;D

justom71

  • Gość
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #129 dnia: Października 05, 2020, 09:45:27 pm »
Pięknem nakarmisz swoją duszę ale nie żołądek.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #130 dnia: Października 06, 2020, 07:52:36 am »
Zmierzamy w kierunku kościoła gdzie chciałem dopytać po nazwisku Tomka czy może ktoś taki tu jeszcze mieszka oraz o cmentarz katolicki.
Idąc przez park mijamy rzeźby i budkę na kiju - z daleka jak dla ptaków -  na przechodnie książki. Wypełniona szczelnie, jednak nie wewnątrz ;)
« Ostatnia zmiana: Października 06, 2020, 07:53:38 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #131 dnia: Października 06, 2020, 08:18:33 am »
W kościele nie zastajemy żywej duszy. Przy kościele pracują tylko jacyś robotnicy z którymi się jednak nie dogadujemy.
Zrozumiałem, że oni nie katolicy i wskazują na plebanię ale ponoć księdza nie ma. Dopiero w domu wertując googlemap
dowiaduję się, że tuż obok kościoła jest muzeum http://nalsia.lt/ https://goo.gl/maps/CKBcQUBp6GKRHz659 .
Na pewno byśmy się tam doinformowali. Czasem tak bywa, że najciemniej pod latarnią. Deszcz nie nastraja również do poszukiwań.
Wracamy do motocykli i któryś z kolegów idzie zasięgnąć języka ale też się nie dogaduje.
Piotr najlepiej znający rosyjski by się pewnie z kimś dogadał ale zanim wyszedł z restauracji to myśmy postanowili wrócić
na mijany cmentarz i sprawdzić czy jest może sąsiadujący z katolickim. Niestety nie jest więc odpuszczamy ten temat.
A wystarczyło się lepiej pokręcić i pojechać w ulicę Łyntupską (Lentupio) przy której on się znajduje https://goo.gl/maps/haN4edWNymzzA3kM6
Przewodnik tym razem był słabo przygotowany i zorientowany  :-X
« Ostatnia zmiana: Października 06, 2020, 08:38:41 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #132 dnia: Października 06, 2020, 08:35:43 am »
Jeszcze w restauracji poczytaliśmy sobie trochę o mieście https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ciany i dowiedzieli, że jest ono miejscem
urodzenia jednego z naszych międzywojennych słynnych pilotów medalistów tj. Franciszka Żwirko https://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_%C5%BBwirko
Udajemy się więc na poszukiwanie tego domu. Mokry ekran smartfona nie chce działać dotykowo więc nie mogę wklepać adresu.
Trochę krążenia w kółko ale trafiamy na ulicę Partyzancką nr 7  https://goo.gl/maps/VdyuyWdAEr93QrK99 .
Pamiątkowe fotki i postanawiamy już opuścić to miasteczko. Kropi deszczyk więc wszyscy przyodziani w przeciwdeszczówki.
Nawet Luke przyodział sobie torby foliowe na obuwie. Stylowe, ładne, fioletowe  ::)
Ustalamy, że jedziemy dalej 102 w kierunku na miejscowość Ignalino i dalej w kierunku granicy Litwy z Łotwą.
Na nocleg nad jeziorem Dryświaty.

Plan w domu był inny bo dalej miała być 110 i 4402 i włóczęga po wsiach. Wyszło inaczej, przez poranne chillout'owania ;)
Dni na to już coraz mniej a kolejny cel na Łotwie.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #133 dnia: Października 07, 2020, 08:30:36 am »
Bardzo równy asfalt i ruch na 102 bardzo szybko zaczęły mnie męczyć i nudzić toteż postanowiłem urozmaicić podróż i odbić w prawo bliżej trasy planowej.
Toteż na 10km przed Ignalinem skręcam w Zabłociszkach (Zablatiškė) w boczną drogę żeby skrótem dobić do 1432 ale po ujechaniu kilkuset metrów zaczęła
się taka mocna tarka ( https://goo.gl/maps/E5punKyBUKiYpFym9 ), że - pomny złego humoru Awoków Krzyśka i Luke na takich wertepach - zawracam znów na 102  ::)
Za kilka kilometrów jest zjazd w asfaltową 1404 ( https://goo.gl/maps/7auP8BX4Mk1oTAde7 ) więc nie ma co katować "prawdziwków" i naszego lekkiego obiadu ;D
Dojeżdżamy do krzyżówki, skręcamy w lewo we wspomnianą 1432 ( https://goo.gl/maps/LEoe7Hcqm9111nES6 ) i kierujemy się na północ.
Odpuszczam kolejny gruntowy skrót ( https://goo.gl/maps/7CjHXY6cefDnAWdc8 ) by dobić do 112 i w miejscowości Daugieliszki Nowe odbić znów w 1403 i za chwilę na 1406.
To są trasy na nasze maszyny! Nadal asfalt choć już podrzędnej jakości ale ruch niemal zerowy i można nieco zmniejszyć skupienie na lusterku.
Kończy się wieś ( https://goo.gl/maps/t9ZSty5qxiQqraZK8 ) i zaczyna Poezja z lat minionych i aż zacytuję kolegę
Cytuj
Pięknem nakarmisz swoją duszę
!
W końcu konkretna i równa szutrowo-gruntowa droga po horyzont!  :-*
Musiałem się zatrzymać i to upamiętnić poprzez fotografię. Kolegom macham, żeby jechali. Zanim zamocowałem smartfon w uchwyt oni już mi odskoczyli i zniknęli za wzgórzem
więc mogę sobie odkręcić manetkę. Na ten moment czekałem cały dotychczasowy wyjazd! Idzie 60-65km/godz bo powyżej tył już zaczyna lekko tańcować.
Droga jest trochę mokra i nie ma co wariować. To nie np. AfricaTwin ;) Doganiam chłopaków i jedziemy wspólnie. Ja z muszkami na zębach  ;D

« Ostatnia zmiana: Października 07, 2020, 08:44:47 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #134 dnia: Października 07, 2020, 08:43:24 am »
Kamil, Twój sen o docieraniu się ziścił!  :P

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #135 dnia: Października 07, 2020, 09:23:48 am »
Za wsią czy przysiółkiem Garszawinka (Garšvinė) dojeżdżamy do rozstaju dróg https://goo.gl/maps/oLPBfQmMckU6FGw56 gdzie podążając dalej 1406 dobijemy znów do 102.
Nie, o nie. Podejmuję decyzję, że pojedziemy ku miejscowości Mażany (Mažėnai) i znów na północ 1403 do Rymszany (Rimšė).
Można było od razu jechać 1403 ale ominęlibyśmy tą cudną choć krótką "chwilę z literaturą piękną" ;)
Ruszamy więc w lewo. Nawigacja pokazuje, że to droga gminna więc..... i tak zafundowałem kolegom lekki rajd przeprawowy.
Droga do kościoła w Gierdziunele czy Gierdziuny jest w porządku, malowniczy i nietypowy wąski mostek na rzece Dzisna https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzisna_(rzeka)
płynącej z jeziora Dysnai i Dysnykstis. Za ostatnimi zabudowaniami jedziemy już leśnym duktem. Jest dość twardo ale trafia się mokrawy piach, wystające korzenie więc
wszystko na pierwszym biegu. W środku lasu mijamy jeszcze jakieś budynki nad jeziorem ( https://goo.gl/maps/jTCRUfPxarDK4zcPA ) i zaczyna się Mała Przygoda.
Jadę pierwszy i przecieram szlak. Wyboje, trawa po kolana, w dołkach stoi woda po świeżym opadzie. Dla każdego z nas nic nowego ale nie umawialiśmy się na przeprawówkę.
Biję się w myślach w pierś ale odwrotu nie będziemy robić. Do krzyżówki przed wsią Polanka (Polianka) była walka https://goo.gl/maps/9dJdCeT9EDek77hY9 .
Trzeba było mi się zatrzymać bo koledzy zniknęli, zostawić moto i iść wstecz im pomóc. Piotrowy Gutek najcięższy więc mimo doóświadczenia on ma najwięcej do roboty.
Wspomagamy go trzymając tył i biegnąć za nim. Powoli na pół sprzęgła (upalonego!) jakoś się przeciska po naszych śladach. Najgorsze chyba za nami.
Jednak zaraz chwila grozy dla mnie na błotnistym podjeździe gdzie omsknęło mi się tylne kółko ale gaz na 3/4 i moto półślizgiem wydarło się z upadku.
Koledzy idą już inaczej, bliżej lasu gdzie mniej ślisko. Upoceni fest ale bez strat w sprzęcie i ludziach.
Nie ma to jednak jak lekkie niezaładowane moto. Turisty mimo szosowych opon przeszły bez asekuracji. Przysłowiową "WuEską Trójką" to by tam przefrunął.
Nie było dużo ani długo tego przejazdu. Dla chcących oczywiście pewnie by się znalazł  jeszcze ciekawszy trakt.
Jednak to nie wyprawa na przełaj jak w ubiegłym roku z kolegami ze Ś.N.G.M. po ukraińskim Polesiu gdzie jednego dnia odcinek 7km pokonywaliśmy około 3 godzin...
Od Małżyn do Rymszan nieśpiesznie ciągniemy sobie wąskim gminnym asfaltem.
Zajeżdżamy tam na parking nad jeziorem Ilgiai https://goo.gl/maps/F373onYPRTCwguVTA . W końcu można zdjąć kondomy i się obsuszyć, również z potu.
Udajemy się do sklepu aby na słodko uzupełnić spalone rajdowe kalorie - idą lodziki -  i zaopatrzyć się na biwak. Do 20-tej jeszcze trochę czasu ale kto wie czy będzie jeszcze okazja.
Nieopodal kościół. Już nas nie kusi go odwiedzać ;) https://pl.wikipedia.org/wiki/Rymszany
« Ostatnia zmiana: Października 07, 2020, 10:38:33 am wysłana przez LukS »

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 119
  • Karma: +0/-0
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #136 dnia: Października 07, 2020, 10:28:15 am »
Dla każdego z nas nic nowego ale nie umawialiśmy się na przeprawówkę.
Biję się w myślach w pierś ale odwrotu nie będziemy robić. Do krzyżówki przed wsią Polanka (Polianka) była walka https://goo.gl/maps/9dJdCeT9EDek77hY9 .
Trzeba było mi się zatrzymać bo koledzy zniknęli, zostawić moto i iść wstecz im pomóc. Piotrowy Gutek najcięższy więc mimo doóświadczenia on ma najwięcej do roboty.
Wspomagamy go trzymając tył i biegnąć za nim. Powoli na pół sprzęgła (upalonego!) jakoś się przeciska po naszych śladach. Najgorsze chyba za nami.
Jednak zaraz chwila grozy dla mnie na błotnistym podjeździe gdzie omsknęło mi się tylne kółko ale gaz na 3/4 i moto półślizgiem wydarło się z upadku.
Koledzy idą już inaczej, bliżej lasu gdzie mniej ślisko. Upoceni fest ale bez strat w sprzęcie i ludziach.
Nie ma to jednak jak lekkie niezaładowane moto. Turisty mimo szosowych opon przeszły bez asekuracji. Przysłowiową "WuEską Trójką" to by tam przefrunął.

Powiem, że ugrzałem się na tym odcinku fest.
Motocykl słusznej wagi w dodatku dobrze zapakowany i obciążony na tyle i przez bagaż z podniesionym środkiem ciężkości.
Na piachu i szutrach przy odpowiedniej technice jazdy prowadzi się bardzo dobrze.
Ale po mokrej trawie lub błocie i w koleinach - zdecydowanie nie!
Więc dobrze, że nie trwało to zbyt długo, co nie zmienia faktu, że 'błogosławiłem' Łukasza, za to jeżdżenie po krzakach w trakcie... sowicie, dobrze, że nie słyszał  ;)
A że trafiło akurat, że byliśmy obleczeni w przeciwdeszczówki - mieliśmy saunę wewnętrzną.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #137 dnia: Października 07, 2020, 10:41:27 am »
Na takie boczne i przeprawowe włóczęgi najlepsze nogi czy ewentualnie rower.
Od czasu do czasu korzystam ze starych ale jakże dokładnych (!) międzywojennych map WIG http://igrek.amzp.pl/mapindex.php?cat=WIG100
Sprawdzam przebyte trakty i planuję przebycie nieznanych. Polecam !

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #138 dnia: Października 08, 2020, 09:23:23 am »
Skrót zamiast nas przyspieszyć to oczywiście zużył czasu. Zakupy dodatkowo, a tu 19-ta tuż tuż czyli ustalona godzina na szukanie miejsca noclegowego.
Przed nami jeszcze kawałek więc już nie kluczymy i dojeżdżamy do drogi 113, która okazuje się dwupasmową.
Jadąc wcześniej co chwila mijaliśmy duże skupiska barszczu Sosnowskiego. Roślina intrudukowana na potrzeby pasz dla bydła okazała się totalnym niewypałem
w dodatku groźnym dla ludzi i zwierząt. Widywałem wielkie jej skupiska głównie w Bieszczadach i na Ukrainie choć i u mnie w powiecie też się rozpleniła.
Piotr jednak nie miał tej sposobności na taką skalę więc zatrzymuję się za jego namową przy jednym z takich skupisk i robię im fotkę z barszczowym tłem.
Nie jest go jednak tu tak dużo jak wcześniej mijanego.
Przy 113 znajduje się sporo zabudowań poprzetykanych lasami. Po naszej prawej widać infrastrukturę przemysłową.
Niektóre budynki robią przytłaczające wrażenie postsowieckiego zapuszczenia i opuszczenia.
Mijamy krzyżówkę jadąc na wprost a na kolejnej odbijamy w lewo w 5348. Przepatrzyłem wtedy kierunek na wprost w kierunku jeziora ale po włączeniu
zdjęć satelitarnych wyszło, że to droga na chyba ogródki działkowe https://goo.gl/maps/gLHJHrpBaBEMZX2w6 . 
Rezygnujemy więc i  bezpośrednio podążamy w kierunku Tylży, na północną stronę jeziora.
Kusiło skręcić w kierunku elektrowni lub w drugą stronę i przejechać choć przez Wisaginia ale wieczór i chmury były blisko. Szczególnie chmury.
Miasto Wisaginia powstało jako zaplecze budowanej wtedy elektrowni Ignalino. Wtedy to było najbliższe i największe miasto (może "powiatowe")  i stąd taka nazwa.
Za wikipedia:
Cytuj
Od nazwy Ignalina wzięła nazwę wybudowana w tamtej okolicy w czasach ZSRR Ignalińska Elektrownia Jądrowa typu czarnobylskiego (RBMK-1500).
Wraz z elektrownią zbudowano tam od podstaw trzydziestotysięczne miasto Wisaginia, w którym mieszkają pracownicy elektrowni.
Za chwilę skręt w prawo w 5312 i koledzy giną mi w lusterku. Czekam chwilę, wracam się ale już jadą. Chyba jakaś drobne niedomaganie któregoś Turista.
Nie za dobrze orientowałem się o tym rejonie Litwy więc miłym zaskoczeniem było ujrzenie polskich nazwisk na grobach cmentarza w Tylży (https://pl.wikipedia.org/wiki/Tyl%C5%BCa_(okr%C4%99g_ucia%C5%84ski)),
który mijaliśmy na powolnym biegu https://goo.gl/maps/rCftfYxagbAirj4MA . Zatrzymujemy się nieco dalej na krzyżówce na naradę 'środowiskową'. Rozglądamy za kimś do
zadania pytania o nocleg czy dostępne miejsce biwakowe ale żywej duszy. Pokręciliśmy się chwilę i zdecydowali pojechać na południe w stronę jeziora z zamiarem
lustrowania jego brzegów. Raz skręciliśmy w boczną dróżkę i wyjechali na teren prywatny ze szlabanem.
Powrót i dalej ale każda boczna dobija do jakiegoś gospodarstwa czy wypoczynkowej daczy ale nikogo nie ma. Przejeżdżamy wieś Burnie (Burniai) gdzie widzimy w polu
człowieka pracującego na traktorze Władimiriec T25. Za ostatnim gospodarstwem jest kawałek otwartego terenu gdzie widać jezioro ale wygląda to wszystko
na wiejskie użytkowane łąki https://goo.gl/maps/LMtfz8b6yJhVUPn39 . Dalej las i kolejna wioska ale nie chce się nam już jechać. Postanawiamy się wrócić i pogadać
z traktorzystą https://goo.gl/maps/je67EuqSBX8zfDsE8 . Złapaliśmy języka i jak się okazało nie byle jakiego bo i polskiego! Wyszła do nas kobieta z gospodarstwa.
Nie pamiętam już czy do traktorzysty czy może zainteresowało ją warczenie naszych motocykli a na wsi wiadomo, że jak się coś dzieje to nie bez przyczyny.
Najpierw któryś z kolegów po rosyjsku, do siebie my ojczystym, kobieta do traktorzysty po litewsku a do nas łamaną polszczyzną  :o Multi-kulti  ::)
Wyszło na to, że pokierowali nas na plażę "miejską" w drogę którą wzięliśmy za dojazd do posesji. Mówili, że na plażę jest znak zakazu wjazdu ale każdy go ignoruje.
Traktorzysta proponuje nas poprowadzić z czego oczywiście korzystamy. Zawsze to miejscowy i zna stosunki. Wskazuje dojazd i odjeżdża.
Znak jest a za nim auto z przyczepką na łódkę. Są zatem wędkarze Odbijamy od nich w lewo. Miejsce super fajne. Są ławeczki i stół choć mocno podniszczone.
Jest sucho, równo, bez śmieci a nawet jest worek na nie. Zostajemy!





« Ostatnia zmiana: Października 08, 2020, 10:52:33 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #139 dnia: Października 09, 2020, 01:00:34 pm »
Miejscówka z konkretnym widokiem na elektrownię jądrową nad wielkim jeziorem Dryświaty http://pawet.net/library/history/bel_history/szukiewicz/021/Jezioro_Dry%C5%9Bwiaty.html ,
które przedzielone jest granicą między Litwą i Białorusią. Ten drugi kraj ma go mniej ale ma miejscowość o tej samej nazwie. Zatem co było pierwsze? Jajko czy kura? ;)
Woda czysta, ciepła, brzeg i dno w jeziorze piaszczyste. Można będzie się wykąpać a może i popływać. Tylko trochę chłodno bo po deszczach a już idzie kolejna burza.
Temat elektrowni Ignalino jest b.ciekawy dlatego co nieco o tym. Warunkiem przystąpienia Litwy do UE było zamknięcie tej elektrowni, której reaktory są tego samego typu
co znane na całym świecie czarnobylskie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignali%C5%84ska_Elektrownia_J%C4%85drowa https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/570110,litwini-rozbieraja-swoj-czarnobyl.html Są plany budowy nowego nowoczesnego i bezpiecznego reaktora.
Stoimy i patrzymy na wieże elektrowni i Piotrowi nasuwa się porównanie do kosmodromu. W sumie wyglądają jak dwie rakiety z potężnymi silnikami. :)
Temat podziwiania krajobrazu zszedł na drugi plan bo trzeba się rozbijać i wziąć za przygotowanie kolacji a tu wody pitnej na ubogo.
Wysyłamy więc Luke do poznanej gospodyni. Chłop jak pojechał tak przepadł na dłuższy czas niż dojazd, nabranie wody i powrót.
On atrakcja na zaścianku i dla niego atrakcja porozmawiać z "autochtonką". Okazało się, że ona prócz wspomnianych trzech języków zna jeszcze trochę również łotewski.
Nawet sąsiad jeden Łotysz tu się sprowadził i jechaliśmy obok jego domu.
Pani z pochodzenia polka ale tak się zdarzyło, że od wielu wielu lat w tym języku nie mówiła i miło jej się zrobiło jak nas usłyszała. Musiała sobie przypominać słowa.
O czym wszystkim tam z Luke rozprawiali to ich ale pamiętam coś, że mąż (zdaje się rosjanin) leżał w domu po ciężkiej chorobie i stąd pomocnik na traktorze.
Opowiadała, że kiedyś na łące za wsią mieli ciekawą sytuację z turystką. Jakaś starsza kobieta leżała na trawie przy jeziorze a obładowany rower leżał obok niej więc myśleli,
że może zasłabła czy gorzej.
Poszli do niej i okazało się, że jedzie samotnie z Niemiec chyba do Moskwy i postanowiła tu odpocząć bo straciła już siły. Że sobie jeszcze poleży trochę i ruszy dalej.
Chcieli ją ugościć ale odmówiła.
    Litewskiego zaawansowanego musiała się nauczyć kiedy Litwa odzyskała niepodległość. Litwa jest bardziej liberalna dla nielitwinów z pochodzenia niż
sąsiednia Łotwa https://przegladbaltycki.pl/3413,25-statusu-nieobywatela-lotwie.html Mają się czego obawiać patrząc na sytuację na Ukrainie, na Donbas i Krym.
Zanim wrócił Luke to mieliśmy wał czarnych szkwałowych chmur, deszcz i pytanie gdzie on jest tyle czasu?

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #140 dnia: Października 13, 2020, 12:56:55 pm »
Po szkwale przyszło "czary-mary" i pojawiła się wspaniała podwójna tęcza. Luke mówił, że też ją widział.
Zdjęcia nie oddają głębi kolorów, przestrzeni ani tego jak mieniący się barwami  jeden z jej końców stykał się z wodami jeziora Dryświaty.
Przyroda dała nam magiczne chwile w zamian za pogorszenie pogody i spadek temperatury. Staliśmy tam urzeczeni.
« Ostatnia zmiana: Października 13, 2020, 01:18:54 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #141 dnia: Października 13, 2020, 01:17:48 pm »
Deszczyk przestał kropić to usłyszeliśmy "tum, tum, tum" z Turista Luke i objawił się z pełną bańką wody.
Pamiątkowa fotka z rozpływającą się tęczą i można przystąpić do sporządzania kolacji.
Piotr poprosił abym złapał koniec tęczy to może pojawią mi się na dłoni złote samorodki . Niestety...  ale czułem już to łaskotanie i gorączkę w palcach ;D
Obiecałem sobie, że napełnimy się tego wieczora po migdałki więc wyciągnąłem torbę makaronu i dwa słoiki wiezione z PL na taką właśnie okazję.
Jeden z gulaszem a drugi z pulpetami i chyba jeszcze puszka z kukurydzą. Zeszło wagi z motocykla.
Żarełko się pichciło i wyszło tego naprawdę sporo. Każdy podjadł do syta i jeszcze uzupełnił złocistym płynem tudzież kwasem chlebowym, owocami i warzywami.
Miłe ciepełko rozlało się po ciele ;) Jak to niewiele trzeba człowiekowi do (chwilowego) szczęścia.
Zaczęliśmy wieczorne a potem nocne Polaków rozmowy, ciągnące się do dość późna przy ognisku. Biło ciepło bo Piotr z Krzyśkiem wytargał z lasu konkretne polana.
Noc kamienna, że nawet chrapanie kolegów nie przerwało snu :P
Dla mnie to był najfajniejszy biwak tego wyjazdu. Inne oczywiście też.... ale ten szkwał i potem tęcza....miodzio i palce lizać.
« Ostatnia zmiana: Października 13, 2020, 01:19:52 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #142 dnia: Października 13, 2020, 01:23:41 pm »
Dzień 5 - czwartek 23 lipca 2020 - trasa
https://goo.gl/maps/pyKz6Zo9ykkR6dip9

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #143 dnia: Października 14, 2020, 07:56:10 am »
Padłem pierwszy na noc to wstałem pierwszy. Zacząłem się ogarniać i w trakcie podjechało auto na wjazd.
Wysiadł z niego mężczyzna, zauważyłem nasze obozowisko i mnie. Przyszedł i chyba po łotewsku zaczął
mówić ale przerwałem mu, mówiąc po rosyjsku, że go nie rozumiem. Przeszedł płynnie na rosyjski i poinformował,
że jesteśmy rozbici na jego działce. Zdziwiony odrzekłem, że nas tu miejscowi pokierowali mówiąc, że to plaża publiczna.
On, że tak ale do miejsca gdzie stoi a dalej to jego. Przeprosiłem, nie mieliśmy pojęcia ale dziś zaraz odjeżdżamy.
On, że skoro tak to OK. Ja, że posprzątamy mu. Odszedł zwodować łódkę i łowić ryby nie wypływając na pełne jezioro tylko
w pobliżu nas. Koledzy się pobudzili i coś tam słyszeli z tej rozmowy. Była ani pretensjonalna ani miła, taka neutralna.
Pewnie byłaby pretensjonalna jeśli cała plaża byłaby tego jegomościa. Przypuszczalnie był to Łotysz o którym wspomniała nam wczoraj kobieta.
Pierwsze co to przystąpiliśmy do pakowania i przesunięcia namiotów poza jego teren. Nie wiem czy nas obserwował z łowiska.
Nie mieliśmy do niego negatywnych odczuć (bynajmniej ja) bo gdyby ktoś obcy wparował mi na teren to też bym go choć o tym poinformował.


Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #144 dnia: Października 14, 2020, 08:07:07 am »
Ablucje w nawet ciepłej wodzie, suszenie i ogarnianie.
Dopiero rano dało się zauważyć ledwo wystającą z piachu plaży drewnianą łódkę. Dobrze, że tym razem to nie moja sprawka ;)
Pogoda poranna zmienna. Raz słonko przedzierało się przez chmurki i nawet z lekka przygrzewało to znów nachodziła chmurka i mżyło.
Piotr zaskoczył z rana. Pomył nasze "naczynia" jeszcze na noc, które po sytej uczcie pozostawialiśmy na stole i ławie. 8) 
Pakowanie przez dynamiczne zmiany pogody szło powoli no bo przecież nie przez naszą opieszałość ;D
Zeszło ze śniadaniem więc znów dobiliśmy do słusznej godziny wyjazdu ale żadnego napięcia w sobie i między nami z tego powodu.
Ruszyliśmy. Dziś atrakcja główna to Dyneburg i twierdza. Po łotewsku Daugavpils.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #145 dnia: Października 14, 2020, 08:40:13 am »
Mijamy kościół w Tylży oglądając go tylko z przejazdu (https://goo.gl/maps/MuE9CqGPwYvVa19Q7). Za wsią urywa się asfalt na rzecz szutrowo-ziemnego traktu.
Z 5303 skręcamy w lewo w 5318 i docieramy szybko do przejścia granicznego. Oczywiście jest niestrzeżone choć kilka miesięcy temu było zapewne na krótko zamknięte.
Litwa, Łotwa i Estonia jako pierwsze w UE zniosły między sobą zakaz przekraczania granic i kwarantanny z powodu wybuchu pandemii wirusa Sars-CoV-2. Mieli mało przypadków.
Przystajemy na granicy (https://goo.gl/maps/1CP3pHYz9p4jG88Q9) i robimy pamiątkowe zdjęcia.
Ruszamy traktem na północ w kierunku celu od czasu do czasu czując na plecach rozgrzewające promienie południowego słońca kiedy chmury zrobią mu lukę między sobą.
Szutry a jeszcze tak równe to dla mnie sama radość jazdy weteranem. Nie trzeba gnać i przez wolniejszą prędkość można więcej  obserwować okolicy poza samą drogą.
 

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #146 dnia: Października 15, 2020, 08:43:02 am »
Niestety dla mnie, Piotra i chyba w końcu też już Krzyśka i Luke, szutrowa droga kończy się szybko bo już za miejscowością Gateni. Od krzyżówki na Behova
( https://goo.gl/maps/j7RgdikytKJVbLui8 ) jedziemy podrzędnym asfaltem. Niestety przed nami chmura, którą nie sposób ominąć więc kiedy zaczyna
nam z niej kropić to stajemy w Brigene i przywdziewamy stroje ochronne. Na kilka kilometrów przed Dyneburgiem poprawia się jakość asfaltu i takim
docieramy do jego przedmieść Liginiški , które kiedyś były podmiejską wsią. O Dyneburgu zasięgnąłem trochę wiadomości i języka od kolegi Krzysztofa z Trzciany
oraz z internetu i googlemap. Tu się przygotowałem nieco lepiej. Dlatego celowo skręcam za cmentarzem (https://goo.gl/maps/L3HFXuzscHcgnzra6) w prawo
i prowadzę kolegów do kompleksu torów ziemnych cross/enduro i asfaltowego gokartowego "Blāzma" https://goo.gl/maps/6M8dNQoT4NsF4kA56
Być może było to też pokłosiem noszenia w pamięci występów na Litwie i Łotwie naszego amatorskiego teamu enduro z Piotrkowa Trybunalskiego, kolegów z Dniepr Racing Team.
Mamy traf! Akurat trwają widowiskowe biegi punktowane drifterów. Bomba! spalin i hałasu a także palonej gumy i kontrolowanych uślizgów tylnej osi choć czasem i przedniej ;)
Zdejmujemy przeciwdeszczówki i postanawiamy "zmarnować" kilka chwil czasu. Ale ile to właściwie ta chwila? Wg definicji zamieszczonej w którejś z części komiksu
Tytus, Romek i A'Tomek (autora Jerzego "Papcio" Chmielewskiego https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Jerzy_Chmielewski) 1 chwila = 3 momenty.
A ile to moment? Ponoć 90 sekund https://www.techpedia.pl/index.php?str=tp&no=6957 ale co do tego zdania są podzielone  :D
Co moment więc startuje kolejna para aut i w popisowym duecie mkną ku mecie ;)
Fajnie. Sporo gawiedzi i kibiców mimo dnia roboczego. Miły przerywnik w "monotonnej" jeździe między jeziorami, wzgórkami, łąkami, lasami, itd.
Jednak po kilku bardzo podobnych przejazdach zaczynam zerkać do tyłu za rów na ziemny tor cross/enduro i szturcham kolegów żebyśmy się spróbowali.
Rywalizacja komu pierwszemu odpadnie jakiś bagaż. Faworytem jestem ja i Piotr ze względu na "zwielbłądzenie".
Piotr byłby pretendentem bo ma dodatkowe KM  i ma większe doświadczenie z wyścigów SuperVeteran, które popełniał w Lublinie wraz ze swoją ekipą.
Koledzy dziwnie jednak na mnie patrzą mimo wesołej atmosfery ;D
« Ostatnia zmiana: Października 15, 2020, 11:30:38 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #147 dnia: Października 16, 2020, 01:08:18 pm »
Co za długo to nie....uda się zrobić kolejnych punktów. Dojechaliśmy pod główną uliczkę wjazdową do Twierdzy Dyneburskiej
czy Dźwińskiej (jak ją rosjanie nazywali) i zrobili pamiątkowe fotografie, Piotrowi na Gutku  https://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_Dyneburg.
Fosy wokół twierdzy są aktualnie suche choć na zdjęciu w wikipedii widać wodę https://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_Dyneburg#/media/Plik:Daugavpils_fortress_05.jpg
czyli do niedawna było to bardziej atrakcyjne miejsce.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #148 dnia: Października 16, 2020, 01:27:19 pm »
Wjeżdżamy do wewnątrz twierdzy i na pierwsze moje wrażenie jest tak sobie. Tak jak mi to opisał kolega Krzysiek. Masa zaniedbanych i odnawianych budynków koszarowych.
Ciężko zagospodarować taki pokaźny obiekt co trwa zapewne odkąd Łotwa odzyskała niepodległość i wyprosiła stacjonujące tu obce wojsko ze wschodu.
To widać. Łotysze starają się ale nakład finansowy musi być na to b. pokaźny a i zagospodarować dobrze i z sensem tyle budynków i pomieszczeń, to nie lada wyzwanie.
Toczono tu bitwy od czasów I RP, przez napoleońskie, carskie rosyjskie do po Wielkiej Wojnie.
Stacjonowało tu też Wojsko Polskie odradzającej się II RP. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Dyneburgiem
Twierdza była przebudowywana i rozbudowywana, kilkukrotnie.
Materiał do budowy twierdzy był pozyskiwany z miasta. Rozbierano stare kamienice a nawet budynki użyteczności publicznej. Oszczędzono budynki religijne.
Z tego względu skupiamy się tylko na twierdzy mimo, że może warto byłoby się choć przejechać przez (chyba) drugie najliczniejsze miasto w Łotwie po stolicy Rydze.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyneburg

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #149 dnia: Października 16, 2020, 01:40:13 pm »
Po wstępnym okrążeniu parkujemy na wprost bramy głównej - zdaje się im. Mikołaja https://goo.gl/maps/zk3GzbtZRj8TJsHC8 - i udajemy się, na zwiedzanie obiektu.
Najpierw odnowiony budynek dawnego arsenału gdzie znajduje się muzeum i informacja turystyczna. Znajdujemy tam broszurki w różnych językach w tym i polskim.
https://www.mfa.gov.lv/pl/poland/informacje-turystyczne/twierdza-dyneburska
Ubiory z epoko na współczesnych manekinach ( ;) ) , artefakty wykopaliskowe, mapy, tablice prezentujące kampanie i bitwy itd. itp.
Historykom czy osobom z taką pasją na pewno to przypadnie do gustu. Młoda pani z obsługi podpytuje nas o miejsce skąd przybyliśmy i nie jest za dobra z geografii.
Kojarzy tylko gdzie jest Kraków w Polsce i tak nas zapisuje w statystykach  ::)  Niech jej tam będzie. Wszyscyśmy historycznie z Małopolski.