Października 28, 2026, 07:10:07 am

Autor Wątek: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020  (Przeczytany 49963 razy)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #150 dnia: Października 16, 2020, 01:56:33 pm »
Nie zabawiamy za długo w muzeum i po wyjściu kierujemy kroki do wnętrza bramy gdzie Piotr obcuje już językowo (znaczy. lingwistycznie :P ) z kobietą o typowej
rosyjskiej urodzie a i nawet makijażu. Młoda, miła, przyjemna w obyciu i wygadana. Taka "handlarka" co to na targu by zachwalała
towary wierszem na cały regulator głośności ;) Płacą jej za to ale wybrali znakomicie osobę do prezentacji i zachęcania do zakupów suwenirów.
Piotr wyławia z odmętów pamięci szkolnej zapomniane rosyjskie słówka i skwapliwie buduje coraz bardziej skomplikowane zdania. My tylko coś bąkamy i przytakujemy.
Kupujemy magnesy i kilka innych drobiazgów. Jeszcze z kwadrans tam i by nas oskubała konkretnie ta pani. Wchodzimy do celi gdzie wcześniej zamknęła poprzednią
grupę turystów i za nami również zatrzaskuje drzwi już gawędząc w podobnym tonie z następną grupką! Ma gadane i wzięcie, trzeba przyznać.
W tym zamykanym pomieszczeniu misz-masz ale głównie chodzi o sferę przyrodniczą i nietoperze tu zimujące. Nawet rower był w tonacji batman'owej.
Zdjęcia wyszły mi słabe przez słabe światło i półmrok.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #151 dnia: Października 16, 2020, 02:05:25 pm »
Wychodzimy przed bramę i przez boczny otwór strzelniczy nadal słyszymy tą przekupkę  ::)
Następnie przejście z oglądem murów i trafiamy pod rzeźbę ogiera. Na pewno nie wałacha o słusznej wielkości jak to "na wschodzie" przystało ;D
Piotr wstępuje do antykwariatu gdzie dalej odświeża i szlifuje swoją znajomość rosyjskiego ze sprzedawczynią.
Za dużo i długo to nie ma tu co robić o czym wspominał mi kolega.
 

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #152 dnia: Października 16, 2020, 02:12:20 pm »
Czas się zbierać. Postanawiamy przejechać się jeszcze po zakamarkach twierdzy co nie trwa za długo i ruszyć w dalszą drogę znów ku Litwie.
Opuszczamy teren twierdzy inną bo północno-wschodnią bramę i kierujemy się na główną trasę P67 wiodącą do A6 i łączącą z A14 która przerzucona jest nad rzeką Dźwiną.
« Ostatnia zmiana: Października 16, 2020, 02:16:20 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #153 dnia: Października 21, 2020, 11:27:31 am »
Nie dane było jednak się rozpędzić. Ledwo minąłem ostatni bastion twierdzy i nie widzę kolegów w lusterkach.
Pstrykam fotki z jazdy z ręki co oczywiście za bezpieczne nie jest ale jadę spacerowo.
Na drugim brzegu Dźwiny również była twierdza tzw. przedmoście. W trakcie II W.Ś. było tam żydowskie getto.
Aktualnie jest jakich zakład przemysłowy.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #154 dnia: Października 21, 2020, 11:33:43 am »
Czekam chwilę na kolegów i nic. Zawracam. Stoją na chodniku. Awaria u Piotra. Poszła linka sprzęgła.
To zatem mogła być przyczyna ciągnięcia sprzęgła i skokowej jazdy a właściwie torowania drogi w bujnej trawie ku rzece Mereczance.
Piotr ma zapasową linkę do wepchnięcia w pancerz i zakręcenia końcówki przy dźwigni popychacza.
Jak naprawy to razem. Krzysiek diagnozuje, że grzeje mu się przekładnia tylna więc szukanie przyczyny.
To podstawia się hamulec poprzez nożną dźwignię. Dwie trytki i oby pomogło. Kolejna sprawa to pęknięty uchwyt kolanka i tłumika.
Remedium jest gruby drut duraluminiowy, który jeździł ze mną od lat. W końcu się przydał.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #155 dnia: Października 21, 2020, 12:49:53 pm »
Chłopaki uwijają się z niedomaganiami i na koniec w nagrodę obserwujemy rzadki już widok na drogach nawet we wschodniej "flance" UE.
Nagroda ku uciesze serc i oczu bo nie nosa i uszu ;D Mija nas ZIŁ-130 w klasycznym niebiesko-białym malowaniu.
Pół godziny obsuwy, nieplanowanej ;) Wsiadanego więc i ku Litwie.
« Ostatnia zmiana: Października 23, 2020, 10:52:19 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #156 dnia: Października 21, 2020, 01:01:29 pm »
Za mostem na Dźwingie postanawiam zrobić zjazd z równej asfaltowej ale nudnej drogi  E262 w boczną na Arone, Piedaugava do Iłukszta.
Zawsze to jakaś atrakcja niż szybkie przemknięcie do granicy bez oglądy opłotków.  Jest nią już sama droga. Szutrówka, równa i majestatyczna.
Całe 9km.... ;)

 

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #157 dnia: Października 21, 2020, 01:13:57 pm »
Zatrzymujemy się w miasteczku przy głównym rondzie-rynku. https://pl.wikipedia.org/wiki/I%C5%82ukszta
Kościoły, urząd, teren zielony wewnątrz ronda z wodotryskiem w którym chlapią się dzieci, sklepy, domy.
Koledzy chcą na zakupy m.in. żeby dostać resztę w łotewskich Euro. Ja zostaję do nadzoru motocykli bo chodzą 'szwędacze' .
Sprawunki ogarnięte sprawnie, nawet lodzika mi wzięli ale 1Ez łotewskim wzorem nie dostali bo trafili na litewski.
Bracia obkupili się w zestaw nowej bielizny. Wyjechali z minimum a przepierek nie było :P Opuszczamy bez zwiedzania to senne i leniwe przygraniczne miasteczko.
« Ostatnia zmiana: Października 21, 2020, 01:16:42 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #158 dnia: Października 22, 2020, 02:26:43 pm »
Wracamy na główną trasę P70, która wiedzie do granicy ale znów wykorzystuję okazję, żeby choć na moment zeskoczyć z asfaltu i do miasteczka Subate
wjeżdżamy bocznym szutrowym traktem zatrzymując się wcześniej na moment "z konieczności" nad jeziorem przy wsi Kazimirvāle  https://goo.gl/maps/onkq3cJjnDtCfyNb9
Przez miasteczko jedziemy już podrzędnymi asfaltami. Nie zatrzymując się w "centrum" wskakujemy znów na P70 i jesteśmy zaraz na powrót na Litwie.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #159 dnia: Października 22, 2020, 02:35:19 pm »
Wg pierwotnego planu wytypowałem miasto Abele a właściwie jeziora na jego peryferiach na nocleg. Godzina jeszcze młoda
więc jedziemy na Rakiszki, żeby coś zjeść na ciepło w cywilizowanych warunkach i zwiedzić je na szybko ile się da a po tym szukać noclegu.
Jednak na wyjeździe z Abele zatrzymuje nas obiekt przykuwający uwagę, mianowicie przydrożny wiatrak typu holenderskiego.
https://goo.gl/maps/WyfAwMZaVWQDVDNU8 https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiatrak_holenderski
Miejsce ciekawe ale pozamykane na głucho co sprawdziliśmy.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #160 dnia: Października 22, 2020, 02:55:58 pm »
Rakiszki to już większe miasto https://pl.wikipedia.org/wiki/Rakiszki gdzie się tankujemy https://goo.gl/maps/FimfCLTgfs41Srf7A 
i po tym szukamy punktu gastronomicznego. Wskazuje go nam zaparkowany motocykl i kilka stolików na zewnątrz pod dachem.
Zatrzymujemy się nieco dalej i wracamy.... po chodniku jak prawdziwi turyści  ;D  https://goo.gl/maps/tmr97NiveSF8pJUKA
Lokal okazuje się pizzerią ale nie mamy ochoty na dalsze poszukiwania bo brzuchy wołają o jak najszybsze wypełnienie.
Zamawiamy 2 średnie choć Piotr miał rację aby wziąć 2 duże. Oczekiwanie na posiłek umiliły nam kawy i studiowanie przewodnika
oraz mapy. Ale tylko na chwilę, bo zapach kamfory roztoczył się z niej w ekspresowym tempie na okoliczne stoliki i ludzie
dziwnie zaczęli się obracać w naszą stronę ;) Wytypowaliśmy dwa miejsca do zobaczenia. Kościół (tak, znowu) i pałac, w którym jest muzeum.
Obsługa pizzerii młoda i używająca języka angielskiego a wnętrze przyjemne ze stylowym kibelkiem  z drzwiami z łodzi czy statku.
Posiłek smaczny i zrobiony dość szybko.
Z małymi kłopotami w nawigacji przez remonty drogi docieramy pod kościół bocznymi alejkami co ma swój urok w dudnieniu z tłumików odbijających się
od ścian przyległych i gęsto upakowanych domów.

 
« Ostatnia zmiana: Października 23, 2020, 09:15:55 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #161 dnia: Października 23, 2020, 09:33:11 am »
Parkujemy przy głównym wejściu do katolickiego kościóła p.w. św. Mateusza, który znajduje się w zachodnim krótszym boku
prostokątnego rynku otoczonego częściowo przez stare budynki pomieszane z tymi nowszymi. https://goo.gl/maps/YytL1k8utaVoPNWY6
Kościół jest w stylu neogotyckim z czerwonej  palonej cegły. Ponoć jest to największy czy najwyższy neogotycki kościół na Litwie.
Piszą o nim, że też najładniejszy czy najokazalszy. Nie wnikamy, nie oceniamy. Oglądamy. Na pewno jest monumentalny.
Znów 'ludzik' ma być malutki wobec ....no właśnie czego? Po lewej stronie 60m wieża dzwonna połączona z kościołem arkadą.
Po prawej stronie kaplica grobowa fundatorów kościoła i właścicieli pałacu znajdującego się w przeciwległym boku prostokątnego rynku.
W obrębie przykościelnym są jakieś wykopy ogrodzone taśmą. To oglądnęliśmy przed wstąpieniem do wnętrza ale o tym nieco dalej.
« Ostatnia zmiana: Października 23, 2020, 10:57:35 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #162 dnia: Października 23, 2020, 09:44:05 am »
Wnętrze przytłacza wielkością. Nie wchodzimy głęboko i bliżej ołtarza głównego z powodu nabożeństwa.
Oglądamy nawy boczne z ołtarzami,  artefakty wykopaliskowe i tablice informacyjne znajdujące się niedaleko wejścia.
Na wychodne fotografuję coś dla "Pana Kluczyka" ale nie jest to (chyba) nazbyt wysublimowane zamykanie mimo, że obsługuje potężne i ciężkie drzwi.
« Ostatnia zmiana: Października 23, 2020, 09:48:43 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #163 dnia: Października 23, 2020, 10:06:56 am »
Wokół całego kościoła w wykopach pracują młodzi adepci archeologii, zapewne studenci na praktykach. Nie wdajemy się z nimi
w rozmowy i przez to mamy tylko domysł skąd tyle ludzkich szkieletów w odsłonięciach każdego z dołów. Jest ich naprawdę sporo.
Są i dzieci... Przykry widok. Pouczający, memento mori.
Kościół jest z końca XIX wieku więc raczej nie było tu cmentarza bo jest on w innej części miasta.
Przypuszczaliśmy, że mogą to być ofiary jakiejś zbrodni, być może z okresu II W.Ś. Kto wie.... 
Nacjonalizm litewski istniał w międzywojniu, wojnie a i trwa obecnie. Historia i stosunki i z tym sąsiadem są różne.
W 'internetach' też nic nie znalazłem na ten temat. Może po zakończeniu badań archeologicznych gdzieś pojawi się informacja o nich.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #164 dnia: Października 23, 2020, 10:32:24 am »
Opuszczamy teren kościoła i udajemy się na oględziny pomnika w rynku, który przyciągał naszą uwagę już z przykościelnego placu.
Pomijamy - nie wnikając też tutaj -  co za postacie znajdują się z obu stron pomnika a skupiamy uwagę na symbolu znajdującego się nad głową
postaci damskiej skierowanej na wschód. Jest nim swastyka. Wspomniałem o nacjonalizmie litewskim i może to jest jego odbicie.
Wojska Niemiec hitlerowskich były traktowane jako wyzwoliciele przez Litwinów, Łotyszy i Estończyków z okupacji sowieckiej.
Data jednak sprzed II W.Ś. więc to raczej nie o to chodzi.
Piotr jednak skłania się ku temu, że swastyka jest tu symbolem religijnym, być może rodzimowierców.
To naziści, hitlerowcy i III Rzesza wypaczyła ów symbol, który był i jest znany na całym świecie w wielu kulturach i religiach w znaczeniu
pozytywnym https://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka


Jeśli czytelnik jednak chce dokładnego wyjaśnienia i znaczenia pomnika to zamieszczam fotografię z tablicy informacyjnej, w języku litewskim.
Mogę ją wysłać w oryginalnym formacie jeśli ktoś chce. Może w internecie też się coś znajdzie na ten temat.
« Ostatnia zmiana: Października 23, 2020, 11:04:26 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #165 dnia: Października 23, 2020, 10:39:37 am »
Przechodzimy jeszcze wzdłuż starszych budynków z północnej strony, robimy kilka fotografii i udajemy się do motocykli aby przemieścić się ku pałacowi.
Cały rynek jest wart przejścia wokół. Polecam oglądnięcie zdjęć z googlemap bo tym razem nie ryzykowałem jazdy z jedną ręką na kierownicy a drugą z aparatem.
Może czas już na aparacik mocowany do kasku  ::)
Nie da się wjechać aleją centralną pod pałac bo jest ona deptakiem więc docieramy tam okrężnie mijając po drodze (chyba) budynki kordegardy
https://goo.gl/maps/KbRn6kT5VXoyrTSY8
 
« Ostatnia zmiana: Października 23, 2020, 11:50:29 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #166 dnia: Października 26, 2020, 01:21:22 pm »
Właściwie już nad jeziorem Dryświaty zapadła decyzja, że po Dyneburu zawracamy na Litwę i ku Polsce.
Planowo miały być jeszcze dwa główne punty tj. Birże i Szawle oraz oczywiście pomniejsze pomiędzy nimi i dalej
na Kiejdany, może Kowno. Piotr widział przed wyjazdem trasy planowe więc się orientował z czego rezygnujemy.
Niestety ja nie dysponowałem czasem wolnym na więcej choć koledzy owszem i nie wątpię aby pojechali dalej gdybym i ja pojechał.
Tworzyliśmy już zgrany kwartet w stylu z powieści A.Dumas'a  "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" ;)
Razem wyjechali to i razem wracamy.

Lądujemy przed główną bramą pałacu, ustawiamy motorki do "efekciarskiego" ujęcia, pstrykamy fotki i po chwili udajemy się na zwiedzanie.
http://dworypogranicza.pl/index.php/litwa/223-rakiszki
« Ostatnia zmiana: Października 26, 2020, 03:01:42 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #167 dnia: Października 26, 2020, 01:44:37 pm »
Pałac oddalony dobry kawałek od bramy co otwiera przestrzeń i dobre spojrzenie na całą jego bryłę i inne zabudowania.
Na skrzydłach znajdują się budynki zapewne oficyn czy podobnego przeznaczenia.
Po dojściu do głównych drzwi zastajemy je zamknięte i na nic zdaje się naciskanie na klamkę...
Jest już po osiemnastej a muzeum czynne właśnie do tej godziny. Cóż, niefart. https://goo.gl/maps/jXrhwLDxq1Ar5txA7
Zamiast najpierw do kościoła było zajechać tu. Jednak i tak jest to nasz czas na szukanie noclegu więc nam to nie dokucza wewnętrznie.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #168 dnia: Października 27, 2020, 08:11:32 am »
Młodzież z miasta podąża w grupkach i zakręca w prawo ku parkowi i budowlom etnograficznym w których przesiaduje, plotkuje i się podrywa.
Zainteresowani tym miejscem udajemy się na jego ogląd oraz na tyły pałacu z parkiem.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #169 dnia: Października 27, 2020, 08:50:43 am »
Obiekt okazuje się częścią muzeum rozlokowanego w obrębie pałacu https://www.muziejusrokiskyje.lt/apie-muzieju/muziejaus-istorija
W największym z budynków znajduje się wystawa. Niestety nie mamy możności jej zobaczyć więc zostaje nam to co znajduje się na zewnątrz.
Naszą uwagę przykuwa drewniany słup z obrotowym krzyżem na szczycie i zamocowanym doń cięgnami do siedzeń.
HUŚTAWKA ! - po litewsku "sūpynės" . Wróciły dziecięce nawyki i dawaj próbować zabawy!  ;D
https://www.muziejusrokiskyje.lt/palydekite-vasara-ir-pasitikite-naujus-mokslo-metus-rokiskio-krasto-muziejuje
Pierwsze nieśmiałe próby posadowienia przeciwlegle naszych dwóch zadków i kręcenia się nie przyniosły euforycznych efektów.
Jest zadowolenie jednak nie uzyskujemy równomierności obciążenia. Miejsc jest cztery więc siadajmy wszyscy!
I tu nasz D’Artagnan czyli Luke zawodzi. Nie chce wsiąść. Prosimy, namawiamy, przekonujemy, powołujemy się na wartości najwyższe  8).
Zdecydowany opór i odmowa...  Jakiś uraz czy fobia z dzieciństwa? No,trudno. Niech robi zdjęcia i filmuje Dużych Chłopców.
Próbujemy zatem we trzech i mamy przednią uciechę jak i chyba okoliczna młodzież, która nas obserwuje :D
We trzech ciężko to wyrównoważyć a czwarte wolne krzesełko plącze się z pozostałymi. Luke jednak nie wsiądzie. Zaciął się. Jego strata.
My zeszliśmy z huśtawki odmienieni, z "bananami na ustach" ;)

Mamy film z tego wydarzenia, jednak nie publikujemy  :-X  Co za dużo to niezdrowo  ::)
Wyglądało to podobnie trochę podobnie ;)
https://www.facebook.com/Anyk%C5%A1%C4%8Di%C5%B3-Antano-Baranausko-pagrindin%C4%97-mokykla-435267519996189/videos/supyn%C4%97s-roki%C5%A1kio-dvare-/466408197550789/
 
« Ostatnia zmiana: Października 27, 2020, 12:37:12 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #170 dnia: Października 27, 2020, 09:34:46 am »
Po takim rozluźnieniu i odprężeniu oglądamy jeszcze kilka chałupek i udajemy się do wyjścia.
Tam po raz chyba pierwszy spotykamy ludzi na Litwie tak żywo zainteresowanych naszymi motocyklami.
Jest to małżeństwo w średnim wieku przybyłe tu w celach turystycznych. Zaczynają nas zagadywać po rosyjsku o maszyny i skąd jesteśmy.
Gdy wymieniamy Polskę i miejscowości to kojarzą Lublin ale naszych mniejszych miasteczek już nie a bo i skąd.
Rzucam więc nazwę Kielce i rozszerzają im się radośnie oczy. Byli w Kielcach, w Lublinie i jeszcze kilku innych większcyh polskich miastach.
Mówią, że są z nieodległej miejscowości Wisaginia i że tam jest klub motocyklowy a oni mając zespół muzyczny występują również na zlotach.
Słysząc nazwę miasta rozmowa przybiera entuzjastyczny obrót. Przecież jechaliśmy w pobliżu tego miasta!  Choć odpuściliśmy to było o "rzut beretem bez antenki".
Do Polski byli zapraszani na występy i stąd znajomość m.in. Kielc. Dostajemy od nich wizytówki, którą zamieszczam nie jako reklamę a pamiątkę, dokument z podróży.
Ona na klawiszach, on na gitarze bassowej a (chyba) syn na prowadzącej. Kto wie, może się spotkamy ponownie na jakiejś naszej i ich imprezie?
Rozstajemy się w miłej atmosferze i udajemy na południe na poszukiwanie noclegu. Mogły być Komaje i droga 120 padło jednak na kierunek Jużynty i drogę 3607
bo tam są na mapie widać większe skupiska jezior.
Od pałacu odjeżdżamy ulicą Tyzenhauza (hrabiego, budowniczego pałacu) przechodzącą w Ąžuolų, która biegnie przy jeziorze na którego drugim brzegu widzimy aquapark.
https://goo.gl/maps/jAbbUoRx8YaxUJRB9
Gdyby było cieplej i wcześniejsza pora to może byśmy wyczerpali tam "dziecięcą" energię wznieconą na etnograficznej huśtawce-karuzeli  ;D

P.S.
Zespołowe małżeństwo zrobilo sobie zdjęcia z nami a myśmy o tym nie pomyśleli. W sumie jest adres mailowy więc tylko napisać, cyrylicą. Puk, puk, Piotrze??  ;)


 
« Ostatnia zmiana: Października 29, 2020, 07:26:33 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #171 dnia: Października 29, 2020, 02:06:22 pm »
Zanim jednak dotarliśmy do krzyżówki i początku drogi 3607 to celowo skręcam wcześniej w boczną na Karveliškis bo widzę, że za trochę dobijemy do właściwej.
https://goo.gl/maps/NAaWjrCHZyBdJXFx7 Zjazd z asfaltu od razu w szutrową dróżkę.
To był dobry ruch dla ponownego unaocznienia sobie jak wygląda Litwa B-oczna z pozostałościami po Sojuzie.
Znów trochę sołchozowej hodowczej infrastruktury i specyficzna woń rozchodząca się na setki metrów. Znaczy nadal to funkcjonuje. Dalej opuszczone hale z elewacją
pokrytą jedynie słusznym wtedy eternitem.   :-\   Dobijamy do drogi głównej w Laibgaliai i dalej już na południe podrzędnym asfaltem.
Za Beičiai jest woda ale to stawy hodowlane w dodatku bardzo nieatrakcyjne pod rozbicie namiotów. Odpuszczamy i podążamy w stronę jeziora przy wiosce Gačionys.
W Lukštės zatrzymujemy się na krzyżówce ( https://goo.gl/maps/asLN1uCcukPdTXm47 ) i wjeżdżamy w drogę 3610 aby sprawdzić jak wygląda dostęp do obydwu jezior.
Północne mocno zarośnięte drzewami i krzewami i trzeba przebijać się ku wodzie przez łąki więc odpuszczamy i jedziemy kawałek wschodnią stroną jeziora południowego.
Sytuacja podobna jak na północnym a dodatkowo rozsiane pojedyncze gospodarstwa. Cofamy się, wracamy do krzyżówki i podążamy do Jużynty.
Nad jeziorem znajduje się mała plaża z placem zabaw, boiskami i wiatami https://goo.gl/maps/VpWe3TW7BMPvBxnU8 .
Na obiekcie jest kilka osób a dodatkowa bliskość drogi i uczęszczane miejsce mnie zniechęca. Jadę więc ku drugiemu jezioru, które jest na zachód od kościoła https://goo.gl/maps/AFyA5UrUpHVny4YW8 ale i tu nie widać dobrej miejscówki. Jest jakaś wiata jednak wygląda to na prywatną własność, któregoś z okolicznych domostw.
Przyjeżdżają koledzy więc może spróbujemy zasięgnąć języka u kogoś. Może jak pobuczymy moto to ktoś się zainteresuje i wyjdzie do nas? Nic z tego...
Udajemy się ponownie do głównej drogi i przy krzyżówce i kościele trafiamy na czynny sklep oraz kilka osób. Czyli zaopatrzenie i pytanie o miejscówkę pod pałatki.
Kierują nas na miniętą wcześniej publiczną plażę. Jest już późno i zaczyna szarzeć.
W Jużyntach wg książkowego przewodnika na cmentarzu i w kościele ( https://goo.gl/maps/i77iJB2rh8SdRot78 )mają znajdować się ciekawe i jedne z najładniejszych grobowców szlacheckich. 
Spoczywają w nich miejscowi dziedzice z rodu Weyssenhoffów. Niestety na to już za późno. Po krótkiej naradzie decydujemy udać się na południowy kraniec południowego jeziora.
Tam również nic konkretnego więc podążamy drogą 3631 do wsi Tomakaimis i odbijamy w kierunku północnym ku Aušrėnai cały czas lustrując teren w poszukiwaniu
bocznej dróżki ku jezioru Rašai znajdującym się na rzece Šventoji (Święta) https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_(dop%C5%82yw_Wilii)
Wszędzie łąki bez dróg, za chwilę gospodarstwa i za wsią znów łąki. Czyżby przyszło mieć podobny biwak jak pierwszej nocy?
JEST! dróżka w prawo ku wodzie ( https://goo.gl/maps/b5F7XafBPbjXmVR18 ) Skręcamy, widzimy domostwo ale to raczej wypoczynkowa luksusowa dacza.
Dróżka jednak odbija w prawo i docieramy do wykoszonej dużej łąki i jeziora przy którego brzegu rosną drzewa. https://goo.gl/maps/C5H7158UFUtBu6NH7
Jest kilka aut ale nie widać nigdzie ich właścicieli. Ja jestem zdecydowany się rozbijać, bracia chyba również. Luke usłyszał plusk gdzieś za krzakami gdzie stało auto więc poszedł w tamtym kierunku i porozmawiał z wędkarzem czy można tu biwakować. Nie ma przeszkód. Piotr jednak coś zamarudził i oznajmił, że wg strategi "drugiego strzału" wybierze się jeszcze poszukać lepszego miejsca. Przemieszczamy się nieco dalej w miejsce z lepszym dostępem do wody i czekamy na Skrzydlatego. Przyjechał po chwili nieobecności z nieciekawą miną.
Przy nawracaniu położył motocykl na lewą stronę i poszła obejma ręcznej dźwigni sprzęgła... Dla mnie temat znany z podobnych dwóch przygód. Raz się naderwało a drugi
raz urwało. Co pomaga w takim przypadku? Oczywiście trytki i drut  ;D Żeby kózka nie skakała to by klamki nie urwała ;) Piotr reperuje ustrojstwo i moto jest zdatne do dalszej podróży.
Jest już solidnie późno. Rozkładamy namioty na wykoszonej łące (siano nie zebrane więc łąka dopłatowa) za autami i przystępujemy do ablucji , rozpalenia małego ogniska oraz kolacji.
Miejsce ma potencjał. Auta pozostawili wędkarze, którzy wypłynęli na łodziach i pontonach na nocny połów. Nikt nas nie niepokoi. Cisza, spokój. Cykają świerszcze.
Polały się procenty, pogadaliśmy, weszło odprężenie i przyszło zmęczenie... czas "palulać"

« Ostatnia zmiana: Października 29, 2020, 07:40:18 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #172 dnia: Października 29, 2020, 02:16:07 pm »
Dzień 6 - piątek 24 lipca 2020 - trasa
https://goo.gl/maps/23DW6ECVsKexjjqn8

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 119
  • Karma: +0/-0
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #173 dnia: Listopada 02, 2020, 12:38:14 pm »
Piotr jednak coś zamarudził i oznajmił, że wg strategi "drugiego strzału" wybierze się jeszcze poszukać lepszego miejsca.
Przemieszczamy się nieco dalej w miejsce z lepszym dostępem do wody i czekamy na Skrzydlatego.
Przyjechał po chwili nieobecności z nieciekawą miną.
Przy nawracaniu położył motocykl na lewą stronę i poszła obejma ręcznej dźwigni sprzęgła...

Tak, to była dosyć ciekawa sytuacja.
Późno, zmierzcha, jest raczej chłodno i zanosi się na opad atmosferyczny.
Jakoś mi nie przypasowało miejsce znalezione przez Luksa, gdyż było na czyimś niedawno skoszonym polu, więc jadę sprawdzić inne ścieżki do jeziora.

Okazało się, że inne ścieżki też są obstawione przez lokalnych łowców ryb.
Jedna wąska, zarośnięta droga okazała się zastawiona busem.
Muszę zawrórcić na kilka razy na wąskiej, zarośniętej drodze, motocyklem, który lekki nie jest sam w sobie,
a dodatkowo objuczony mandżurem - lekki nie jest podwójnie.
Manewrując przód /tył w pewnym momencie moto mnie przeważa i zaczyna kłaść się na lewą stronę.
Zgubiła mnie pewność siebie, że mam porządne wywrotnice i spoko niech się kładzie.
Wszystko dobrze, tylko nie wziąłem poprawki na bagaż, mocno podnoszący środek ciężkości
Ten bagaż oraz ukształtowanie polnej drogi, spowodowały, że motocykl został mocniej dognieciony do ziemi opierając się na klamce sprzęgłą.
Podnosze zgaszony motocykl i z przerażeniem orientuję się, że klamka wisi na lince oderawana od z mocowaniem od obejmy.
Jestem w krzakach i w czarnej 'd...pie'.
Co robić?... Krótka, konsternacja... Jak uruchomić potwora i na nim wrócić do ekipy?
Zapalić na pych, tak dopakowany motocykl w dodatku na trawiastej drodze - z góry jest nie wykonalne.
Owszem jest z lekkiej górki ale do jeziora. Na trawie i błocie, wrózy kłopoty...

Najpierw ustawiam motocykl w kierunku wyjazdu.
Potem siadam na niego i co będzie:
włączam zapłon, włączam bieg i ...
ruszam na rozruszniku...
motocykl szarpie do przodu i zapala ciągnąc w trawę,
kontruję i po chwili uzyskuję prędkość pozwalającą jechać.
wyprowadzam i wracam drogą na jedynce.
wbijam bez sprzęgła dwójkę i jadę...
chwila ryzyka, przed dojechaniem do głównej szutrówki - ale nikt nie jedzie, więc z marszu wjeżdżam na drogę...
Po chwili dojeżdżam do drogi w kierunku, gdzie czeka ekipa.
Balansując po wertepach, żeby wyrobić motocyklem bez sprzęgła.

Minę mam nie tęgą, bo zdaję sobie sprawę z powagi 'kontuzji' motocykla.
Jazda bez sprzęgła w dalszej drodze nie wchodzi w grę - trzeba coś wymyśleć.

Krótka burza mózgów, różnych propozycji, łącznie z wymianą, klamki na zapasową od awo,
Jednak te rozwiązania, mnie nie przekonują.

Ale najpierw rozbijamy namioty.

Oglądam straty, rozważam możliwości.
Biorę garść trytek, swoich i od kolegów i zaczynam 'szyć'
Postanowiłem przyfastrygować, mocowanie klamki do kierownicy,
wykorzystujac elementy na kierownicy i potężny pancerz linki.

Po niespełna 15 minutach zaplatania kolejnych trytek,
uzyskałem coś, co umożliwiało działanie sprzęgła i rokowało w dalszej jeździe.
A wyglądało to tak, jak na zdjęciu.
Użytkowałem to rozwiązanie jeszcze ze 3 tygodnie, bo nie było łatwo kupić właściwe mocowanie klamki.

Błogosławieni wynalazcy trytki niech będą na wieki  :D


Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #174 dnia: Listopada 03, 2020, 07:37:34 am »
Okazuje się, że nazwa której używamy jest niezupełnie prawidłowa albo skrótowa
http://www.trytyt.com/historia-trytytki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Opaska_zaciskowa

 ;D ;D ;D

Przecież wynalazca to hrabia von Trytkov  ;) Coś kłamią chyba w tym internecie.


Miejsce było bardzo przyzwoite a że wędkarzy sporo to im tylko nie przeszkadzać i da się żyć z nimi.
Gorzej z tym *********** co karty wędkarskie sprawdzają i budzą niewędkujących szarpiąc za namiot i drąc mordy o 2-giej w nocy  :o
Miałem taki jeden przypadek niedaleko od domu i przy kolejnym to psa ludojada wypuszczę z namiotu.
Kto go widział to wie, że zaczyna od razu od ścięgna Achillesa, potem skacze do krocza
https://www.youtube.com/watch?v=eG_ydjZVBvo!
« Ostatnia zmiana: Listopada 03, 2020, 08:23:28 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #175 dnia: Listopada 03, 2020, 08:09:15 am »
2-ga lub 3-cia w nocy i po fazie snu REM wybudza mnie pełny pęcherz oraz dudnienie z ziemi.
Co jest do k....n.....! Wyjmuję stopery z uszu, które są nieodzownym wyposażeniem mojego namiotu i już wiem.
Ktoś w okolicy urządził sobie imprezę techno. Wróciłem do namiotu, położyłem się i po kilkunastu minutach jestem
już porządnie wk....... dum dum dum tututut dum dum tu tut bum dum   bum dum, tututu i pauza na kilkanaście sekund.
Po kilka frazach kapuję się, że to gra w zapętleniu. Mimo zatyczek w uszach, okładam sobie głowę skórą z barana
i po dłuższej męczarni wpadam znów w objęcia Morfeusza. Jednak rano znów to samo! Nie pośpi się.
Człowiek rozdrażniony, koledzy również. Krzysiek zdaje się tylko mocno przespał tę noc.
Myślałem początkowo, że to może do sąsiedniej daczy zjechali się imprezowicze ale nie.
Łomot dochodzi gdzieś z dalsza, zza drzew. Może na drodze jakieś naprute i naćpane barany (nie ubliżając tym zwierzakom) usnęły w aucie?
Sprawdziłem mapy google i w okolicy jest kilka rozproszonych domów a najbliższy kilkaset metrów od nas https://goo.gl/maps/bd1P7tgQDkdmhvJM7 Kto wie. Może to tam?
Podenerwowani zarwaną i niedospaną nocą ogarniamy się nieco szybciej niż do tej pory. Czeka nas dziś trasa powrotna choć nie zamierzamy gnać na złamanie karku.
Około 8-mej wracają wędkarze na łodziach i pakują je na auta. Ranek niezbyt ciekawy pogodowo. Chłód i coś pokapuje a nawet czasem popaduje.
« Ostatnia zmiana: Listopada 03, 2020, 10:02:20 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #176 dnia: Listopada 03, 2020, 08:22:23 am »
Z czasem jednak zaczyna robić się cieplej i przez chmury przebija się nieśmiale słoneczko.
Nagle ustaje łomot techno! Oooooooo jaka ulga. Być może wyjeżdżający wędkarze to sprawili?
Błoga cisza czy raczej dźwięki przyrody ukoiły szybko nasze skołatane nerwy.
Sam lubię posłuchać naprawdę mocnych odmian metalowej muzyki jednak jest w niej coś co muzycy mogą zdefiniować.
Tego co było zapętlone to można używać do torturowania i wymuszania zeznań :-X

Na odprężenie wpada mi specyficzny pomysł do głowy. Córka czasem brała mój smartfon i robiła śmieszne zdjęcia.
Zatem losowo dobieram stylizację do naszych osób i wychodzi arcyciekawa humorystyczna sesja, którą i Wam prezentuję.
Trzeba się i umieć pośmiać z siebie  ;D
Wrócił nam lepszy nastrój. Pakowanie jednak szło opornie choć wczesna pobudka pozwoliła nam wyjechać wcześniej niż w minionych dniach

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #177 dnia: Listopada 04, 2020, 08:46:19 am »
Bracia spakowani a ja z Piotrem nadal krzątamy się przy bambetlach. Nie dość to przeszedł deszczyk i wszystko co wyjęte
z namiotu trzeba było szybko zawinąć w plandekę. Prawie suchy namiot znów jest mokry. Ściągnąłem wodę ręką z tropiku,
wszedłem do środka i odpiąłem sypialnię bo się tak da choć nie jest to standardowa procedura. Od dłuższego czasu chodzi
za mną namiot do szybkiego rozstawiania i składania ale nie chcę tego "w kółku", który jest nieforemny na solówkę i nie posiada przedsionka.
Namiot to jednak temat nie na tą historię. Spakowałem co mogłem i trzeba było deszczyk przeczekać. Skończyliśmy zwijanie biwaku
równocześnie z Piotrem. Znaczy mieliśmy podobną ilość maneli i toreb i miejsc do ich spakowania. To kolejna sprawa do poprawy.
Im mniej toreb a im one większe tym szybciej się można spakować. Wszystko wrzucić w jeden wór ;) Albo jechać tak jak bracia  :P
A poważniej to trzeba mi w końcu mieć bagaże osobne na każde moto a nie jedne na "całe obydwa". Dopasować sobie kufry czy sakwy i ich nie przekładać.

Chyba wyjechaliśmy coś około 10-tej co było tym razem opóźnieniem. Okrążyliśmy jezioro od północy drogą 3610 i dojechali do Dusiaty skąd drogą 178 skierowali
na południe w stronę Daugiele i dalej A6 do Uciany. Utrzymujemy przelotową prędkość około 70-75km i kilometry ubywają równo.
Jednak nie dane było cieszyć się bezproblemową jazdą. Widzę, że Krzysiek zaczyna odstawać i łapać tyły. Sygnalizuje zatrzymanie.
Doganiam kolegów i zjeżdżamy na pobocze. https://goo.gl/maps/VmVmJuU8wHA6934G7
Problemem jest hamulec w tylnym kole. Podstawia go i obciera aż się przekładnia zagrzała. Krzysiek zaczyna poprawki a reszta podjada i uzupełnia płyny.
Stoję za Gutkiem i mimochodem zerknąłem na tylną oponę (szukam do swojego ryżowca takiej 70% asfalt i 30% teren) ale coś w niej na moje oko mało ciśnienia.
Nie ma czym sprawdzić ale kapcia jeszcze nie ma. Piotr zaskoczony. Sprawdziliśmy całą oponę i nie ma nic wbitego. Z maszynki też nie uchodzi.
Luke pojechał do przodu i po bocznych wsiach sprawdzić czy jest jakiś wulkanizator. Ja w tym czasie wyciągnąłem i użyta została po raz pierwszy pompka rowerowa, którą
nabyłem w 2019 na wyjazd na Ukrainę. Kolejny gadżet, który wozi się i zajmuje miejsce okazał się jednak b.przydatny w takim mijescu.
Pompka oryginalna w Awo fajna sprawa jednak trzeba mieć sprawną a nie tylko dla ozdoby ;) Krzysiek się naprawił. Wrócił  Luke nic nie znalazłszy.
Zmieniamy się przy dymaniu małą pompka i umawiamy, że zjeżdżamy na pierwszą stację paliw jaką napotkamy i tam dobijemy ciśnienia z kompresora.
Nic takiego jednak nie napotykamy, również wulkanizacji. Dopiero w Wiłkomierzu (Ukmergė) czyli po 50km trafiamy na stację paliw https://goo.gl/maps/d4kCn7vLr3Dow1wB7 jednak
nie zastajemy na niej sprawnego kompresora. Już mieliśmy odjeżdżać dalej kiedy pojawił się obok nas człowiek, który relacjonuje komuś przez telefon jakie dokładnie motocykle napotkał.
« Ostatnia zmiana: Listopada 04, 2020, 01:31:10 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #178 dnia: Listopada 05, 2020, 08:30:04 am »
Zaczęła się rozmowa jego z nami i wyszło, że on również motocyklista a tym bardziej gustujący w weteranach.
Mówimy mu w czym mamy problem i pytamy gdzie można znaleźć kompresor a najlepiej wulkanizację.
On ma wszystko co trzeba i zaprasza do siebie na naprawę! Wsiada do auta i mamy jechać za nim.
Koledzy ruszyli a mój Awo zaprotestował i zanim go odpaliłem to mi zniknęli z oczu. Ruszyłem i okazało się,że Krzysiek
czekał jednak na mnie a na kolejnej nieodległej krzyżówce Luke. Warsztat znajduje się nieopodal w garażach instytucji
w której pracuje i piastuje stanowisko dyrektora (że tak to incognito nazwę) "utrzymania życiowego ruchu" kolega Alfredas , bo takie imię nosi.
Znów łut szczęścia, timing czy jak to Piotr twierdzi "dobre duchy" czuwające nad nami splątały nici nasze i Alfredasa choć na krótko
ale jakże owocnie. Zostaliśmy ugoszczeni kawą a że nic więcej nie miał to Luke został do pomocy Piotrowi a ja z Krzychem wróciliśmy
się do pobliskiego supermarketu na zakupy do tej kawy i na lunch. Tym razem sprawunki zrobiliśmy na zmianę pilnując motocykli bo miejsce
ruchliwe i kręciło się trochę niepewnego elementu ::) Zeszło nam ponad pół godziny z powodu kolejek a jak wróciliśmy to Piotr był już za połową roboty, znaczy
rozbebeszył tylne koło i szukał przyczyny uchodzenia powietrza z dętki. Sprawcą okazała się solidnie wyglądająca jedyna łata, która w jednym
punkcie się rozwulkanizowała.  Nieszczelność była minimalna jednak przy takim obciążeniu i naporze trzeba byłoby pompować to co rusz a być może
rozszczelnienie by się powiększało z czasem. Kawkę przegryzamy ciasteczkami, drożdżówkami i owocami nektaryn.
Sycimy się na dalszą drogę. Rozmowa z Alfredasem przebiega głównie po rosyjsku jednak z wtrąceniami litewskimi i polskimi tak, że się rozumiemy w znacznej części  ;)
« Ostatnia zmiana: Listopada 05, 2020, 09:23:26 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 4110
  • Karma: +7/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #179 dnia: Listopada 05, 2020, 08:54:30 am »
Alfredas z tego co pamiętam mieszka w nieodległej Ucianie czy w jej okolicy.
W warsztacie trzyma i remontuje głównie weterańskie sowieckie motocykle.  Pokazuje nam jeszcze na smartfonie  jakie sprzęty ma w domu czyli "TA CHOROBA" u niego
jest w zaawansowanym stadium ;D . Jest "tego" sporo, również małych i mniejszych motorowerów i motocykli np. Moskwa.
Bywał na MWB w Łodzi bo jak mówi, u nich z częściami jest krucho i  sowieckich boxerów teraz więcej w Polsce niż we wszystkich krajach nadbałtyckich czyli LT, LV i ES a może i BLR. Mówię mu, że na Ukrainie też je coraz trudniej spotkać a tym bardziej na chodzie.
Pozwala mi sfotografować 'swoje klejnoty', które ma w warsztacie i proponuje nam, że po naprawie (która dobiega końca) pokaże resztę. Kolekcjoner?!  :o
« Ostatnia zmiana: Listopada 05, 2020, 09:21:37 am wysłana przez LukS »