Styczeń 25, 2021, 11:13:13 am

Autor Wątek: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020  (Przeczytany 7723 razy)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #210 dnia: Listopad 19, 2020, 08:54:49 am »
Stamtąd pojechaliśmy ku wsi Nowinka a z Przemkiem rozstaliśmy się we wsi Szczerba. Między tymi dwoma miejscowościami
odkręciłem manetkę rolgazu i zamknąłem wynik trzema cyframi ( ::) z czego kolega miał ubaw bo trzymał mi się za plecami
i pokazywał co rusz, że kontroluje każdą sekundę tego testu ;) Uścisk dłoni na koniec, obietnica kolejnego rychłego bo jesiennego spotkania
i zaraz jesteśmy w Augustowie gdzie uparłem się być u Beatki i zjeść w końcu kartacze, które mnie do tej pory skutecznie omijały.
Nie dane było i tu. Niedziela. Ludzi ogrom więc tylko pamiątkowe zdjęcia z koleżanką turystów. Podchodzi akurat autochtonka i wdajemy się w rozmowę.
Serdecznie zapraszała nas a szczególnie Piotra do siebie na agroturystykę. Wygadana w zachęcaniu.
Odpuszczamy Albatrosa ale obiecujemy sobie, że pierwsza napotkana knajpa nasza. Pojechaliśmy drogą 664 (trasa iście usypiająca - "prosta jak drut" Ja nie wiem jak można lubić takie drogi wiodące kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów bez manewrowania  ??? )  i 673 na Lipsk ku granicy z BLR.
W Lipsku żadnej otwartej jadłodajni więc ciągniemy dalej do Dąbrowy Białostockiej gdzie znów jedziemy kilka kilometrów prostą.
Stacja paliw ( https://goo.gl/maps/uNzupBVHtpVmLkQ36 ) , tankowanie, kawa i rozeznanie u obsługi gdzie restauracja. Coś jest więc jedziemy szukać.
Krążymy, pół miasteczka zjechane i nie znalezione.  Zrezygnowani  kierujemy się do Sokółki. Dobrze, że kawa weszła to na jakiś czas nam starczy i doda wigoru.
Zaraz za miasteczkiem a przed wsią Jesionówka trafiamy na nowe rondo (  Zrezygnowani )  i kierunkowskaz wiodący na obwodnicę ale jednak z zakazem wjazdu.
Zawracamy więc jak i auto które wjechało przed nami. Docieramy do Nierośno gdzie zastajemy zablokowana drogę przez wypadek samochodowy.
Skręcamy więc w lewo i wyjeżdżamy na tej samej wcześniej zamkniętej obwodnicy ( https://goo.gl/maps/nDYnJrhAu66kaLUB9 ) a że jedzie się równo i bez ruchu to
postanawiam zostać na niej i jechać dokąd się da. Niedziela więc nie ma budowlańców a droga wyglądała na taką co czeka tylko odbioru i dopuszczenia do ruchu.
Ruch na niej minimalny a głównie rowerowy, hulajnogowy i rolkowy. Z równego nowego asfaltu korzystają turyści jak i młodzież oraz nasza kompania.
Tym traktem docieramy do Sokółki i zatrzymujemy się w Karczmie Pod Sokołem ( https://goo.gl/maps/8dpyrRMSJ4m2BCDZ7 ).
Niestety kartacze wyszły z karty dań w tym roku   :-\  Zamawiamy zatem tradycyjne schabowe. Wszedł dobry i syty obiad. Można kontynuować jazdę.



Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #211 dnia: Listopad 20, 2020, 08:10:54 am »
Można jechać?
Tak ale trzeba skontrolować wpierw stan i dolać oliwy bo kapie.
Co postój to plama pod silnikiem robi się coraz większa. Awo zapaskudził parking karczmy no ale przecież nie tylko on ;)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #212 dnia: Listopad 20, 2020, 08:11:19 am »
Wybieramy nadal podróżować opłotkami wzdłuż wschodniej granicy. Kierujemy się na Szyszki, Malowicze Górne.
W okolicach Zubrzyc Wielkich dogania nas młodociany motonita na MZ Trophy. Chyba stał akurat na podwórku a widząc naszą kompanię postanowił ją dogonić a za moment
pokazać "kto tu rządzi" i wyprzedzić wszystkich po kolei na krętym trakcie. Mołojecka fantazja kończy się na kolejnej wiosce Babiki gdzie zawraca.
Za Grzybowszczyzną dojeżdżamy do najbliższego punktu od granicy ( https://goo.gl/maps/zKzwXDe6rDFpU19W6 ) i pstrykamy sobie fotki na pamiątkę.
Jest jeszcze jeden taki punkt we wsi Tołcze ( https://goo.gl/maps/9fz4T2owz3x5QmYr9 ) i jeszcze bliżej granicy ale zostawiliśmy go już za sobą
i nie było po drodze aczkolwiek na takiej trasie te 20km w bok to wiele nie jest. Te punkty nie jako atrakcja a sztuczność. Sztuczność rozdzielenia ludzi od ludzi.
Często rodzin, których kontakty po IIWŚ zostały ograniczone do cenzurowanych listów o czym słuchałem bywając na Ukrainie czy koledzy z grupy bywający na Białorusi.
Kolega Adam G. z Kielc pojechał z ekipą (w której mnie niestety brakło) by po kilkudziesięciu latach od pobytu w czasach komuny zobaczyć się jeszcze przed śmiercią
ze swoją ciocią (siostrą jego mamy) i z rodziną, która się z niej wywodzi. Kolejnych śladów pojechał szukać (zaraz po naszym powrocie) kolega Bartek K. ale to inne historie.
Może kiedyś "mury runą, runą, runą, i pogrzebią stary świat" jak to śpiewał Jacek Kaczmarski.

« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2020, 10:33:25 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #213 dnia: Listopad 20, 2020, 09:16:51 am »
Za chwilę jesteśmy w Krynkach , małym prowincjonalnym miasteczku jednak z ciekawą historią https://pl.wikipedia.org/wiki/Krynki http://krynki.pl/warto-zobaczyc/
Nie zatrzymujemy się na zwiedzanie bo naszym celem są tatarskie Kruszyniany.
Jadnak za miasteczkiem zatrzymanie wymusił przydrożny punkt handlowy ze wschodnimi i lokalnymi przysmakami. Zawracamy i idziemy zobaczyć co jest.
Obfita dziewczyna zachwala kwasy z Litwy (  ;D ) i Białorusi, polskie podpiwki oraz korycińskie sery https://pl.wikipedia.org/wiki/Ser_koryci%C5%84ski, przetwory owocowe i miody.
Bierzemy na wstępie schłodzone napoje z naturalnych soków i uzupełniamy utracone płyny. Luke nabywa kwas litewski identyczny jaki zgubił po drodze jednak cena iście
nawiązująca do stereotypowej historii żydowskiej miasteczka tj. "kupić tanio, sprzedać drożej",  dodam znacznie drożej ;) .
Kwas litewski jednak miał być podarkiem  od Luke dla znajomych więc przepłaca. Ja kuszę się na ser z czarnuszką. Moje kwasy zapakowane w sakwach.
Koledzy też coś kupują. W międzyczasie dogania nas rodzinna kolumna rowerzystów, która wyprzedziliśmy w Krynkach. Zatrzymuje się głowa rodziny z pociechami,
które wiezie w doczepianym "rydwanie". Wymieniamy uwagi z ojcem na temat jego tężyzny fizycznej co kwituje śmiechem i rozkłada bezradnie ręce, że nie ma wyboru skoro też rozpieszczał pociechy ;D.
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2020, 09:39:27 am wysłana przez LukS »

Offline justom71

  • Starszy Mechanik
  • ***
  • Wiadomości: 872
  • Karma: +3/-3
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #214 dnia: Listopad 20, 2020, 10:45:11 pm »
Po co  lałeś olej? przecież można bez oleju;) Sprawdzone.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #215 dnia: Listopad 21, 2020, 09:06:19 am »
Co żeś nawywijał z tym "sprawdzone"  :o ?

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #216 dnia: Listopad 23, 2020, 08:46:12 am »
Wyprzedzamy znów całą rowerową rodzinkę i po kilku minutach jesteśmy w Kruszynianach https://pl.wikipedia.org/wiki/Kruszyniany mijając po drodze
do meczetu ( https://goo.gl/maps/JytpfhbeytPzmVVv9 ) kilka kierunkowskazów na tatarskie agroturystyki i jurty.
Meczet o tej porze niestety (a może i oczywiście bo już po 19-tej) zamknięty. http://atrakcjepodlasia.pl/atrakcje-turystyczne/kruszyniany-opis-miejscowosci/
Jesteśmy tylko my i samotna dziewoja o specyficznych rysach twarzy i z tego co pamiętam dwukolorowych oczach.
Auto jej z rejestracją krakowską i może przyjechała odwiedzić tu "swoich" ?
Oferuje sama z siebie pomoc i bo bierze nasze smartfony. Robi grupową (w końcu) wspólną fotkę za co w podziękowaniu częstuję ją serem. Akurat podjadała
warzywną kolację (wegetarianka) na parkingu.
Obchodzimy meczet, zaglądamy w zakamarki, sczytujemy informacje z tablic.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #217 dnia: Listopad 23, 2020, 08:50:27 am »
Uwagę moją przykuwają eksponowane fotografie z wizyty księcia Zjednoczonego Królestwa tj. Karola Windsora.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #218 dnia: Listopad 23, 2020, 09:22:00 am »
https://www.gdzielosponiesie.pl/2017/04/kruszyniany-i-bohoniki-tatarska-enklawa-na-podlasiu/
Jeszcze wizyta na pobliskim tatarskim (muzułmańskim) cmentarzu ( https://goo.gl/maps/vZjy1mn69cR4mZLp9 ) i udajemy się w dalszą drogą na południe na poszukiwanie noclegu.
Zanim  to uczyniliśmy to plan wstępny był taki aby zajechać nad zalew Siemianówka na rzece Narew i rozbić się gdzieś na dziko przy wodzie https://goo.gl/maps/RnmLBsnEnxjjSzyc6
Kiedy koledzy zwiedzali cmentarz to ja z Lukiem rozmawialiśmy o noclegu z dziewoją i poinformowała nas, że w zalewie woda jest mało atrakcyjna pod względem czystości
a wszędzie jest pogrodzone i pełno ludzi. Czy było tak jak mówiła czy inaczej to nas zniechęciła.
Przeglądając przy niej mapy satelitarne wypatruję osobliwość w postaci nasypu kolejowego (grobli) biegnącej przez jezioro prosto w kierunku granicy, którą przekraczają https://goo.gl/maps/B3iSHpG1wa8PmpNQA.
Ona o tym nie wiedziała. Zachęcała nas do odwiedzenia Białowieskiego P.N. gdzie była i o czym też myśleliśmy  ale czasu zostało już tylko dzień a odległości do domów jeszcze sporo.
O powrocie do domu w poniedziałek do popołudnia przestałem już myśleć a koledzy ukradkiem podminowywali mnie tekstami "weź urlop jeszcze na wtorek" ;)
Tak czy siak pierwszy plan noclegowy się posypał. Wybór drugi padł na miejscowość Narew i wypatrzoną przed nim wieżę widokową wraz z wiatkami https://goo.gl/maps/MHue7haCNfGvRYbe6
Jedziemy na wieś Łużany gdzie urywa się asfalt i do drogi 63 ciągniemy po szutrze. Były chęć pogonić i pojechać do znanego z filmów "U Pana Boga..." Królowego Mostu.
Jednak słońce schodzi już nad widnokrąg więc to innym razem. W miejscowości Waliły-Stacja odbijamy na południe na Nowa Wola.
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2020, 09:23:35 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #219 dnia: Listopad 23, 2020, 10:07:48 am »
Tam niestety zamiast odbić w prawo pojechałem za główną 686 i minąłem kolejne zjazdy. Dalej nie było jak zawrócić bo dwie ciągłe i auta przed jak i za nami.
Zatem ciągnę do przodu i zamierzam skręcić w Barszczewie https://goo.gl/maps/ifBZFxMW4MWZ7H9L6 co czynię ale za wsią urywa się asfalt i lądujemy
na gruntowym trakcie w dodatku przy lesie mocno piaszczystym. gdzie mną majdnęło i o mały włos byłaby gleba. Ostrzeżenie, Jest późno jednak nie ma co gonić.
Odskoczyłem ze 150-200m od suwakowców (Piotr zamykał) i orientuję się, że zgubiłem rękawicę,  którą przytrzymywałem nogą przyciskając ja do baku. 
Zdjąłem na asfalcie w trakcie jazdy, żeby przybliżyć mapę w smartfon.
Zatrzymuję się i idę pieszo na poszukiwania. Niestety nie znajduję. Wracam do moto i oznajmiam kolegom, że się cofnę moto do wioski.
Przejechałem powoli całą trasę i nie znalazłem zguby. No to pech. Już miałem się wrócić do Nowej Woli ale dostaję telefon, że zguba znalazła się w trawie tam gdzie mną majdnęło.
Stracone z 15-20min. Kto drogi prostuje ten czas traci....  :-X
Wkraczamy w lasy i jest już mocno szarówka. Przed Narwią mijamy cmentarz i wyskakujemy na otwarty teren. Kolejny pech. Planowe miejsce biwakowe zajęte przez
huczną i walną imprezę. Scena, muzyka biesiadna i popularna na żywo, stragany, budki z piwem i grilowanym mięsiwem. Pociekła ślinka...
Zatrzymujemy się w miasteczku i rozważamy opcje w którą stronę udać się na poszukiwanie miejsca na biwak. Dla mnie oczywiste. Jak najdalej od imprezy i muzyki.
Odbijamy więc w prawo czyli na północny-zachód gdzie za ulicą Piaski kończą się zabudowania i gruntową drogą wyjeżdżamy w polach i nadrzecznych łąkach.
Jest droga w kierunku rzeki do brodu. Po drugiej stronie jest już biwak kajakarzy. Bingo. Echo muzyki i imprezy tu dociera jednak już nie ogłusza.
Sądzimy, że nie będą grać już po północy bo impreza publiczna - pandemia trwa nadal a nikt o niej chyba w ten dzień nie myślał bo z 300-400 osób mogło się tam bawić  :-\

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #220 dnia: Listopad 23, 2020, 10:26:09 am »
Namioty ogarniamy na wykoszonym skwerku o mocnej szarówce. Rozkładamy się z jedzeniem i spożywamy sutą kolację obficie zakrapianą.
Biesiadujemy uszczęśliwieni, że mimo później pory udało się znaleźć przyzwoity biwak a mimo b. opóźnionego wyjazdu ujechać sporą trasę
i jeszcze coś zobaczyć na niej. Wyciągnęliśmy z tobołków niemal wszystkie napoczęte i nadmiarowe dobro 8) Piotr włączył doświetlenie kiedy komary poszły spać.
'Zakuska' m.in. końcówką litewskiego sało (czyli słoninki) to delicje po smacznej ognistej wodzie ;)
Poswawoliliśmy tego księżycowego wieczora i wchłonęli kalorii aż z zapasem....
Impreza ucichła. Księżyc się ściemnił. Łąki i rzeka grały nocną muzykę.
Ostatnie zdjęcie obrazuje to wprost. Ciemność widzę, widzę ciemność  ;D

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #221 dnia: Listopad 23, 2020, 10:28:01 am »
Dzień 8 - niedziela 26 lipca 2020 - trasa
https://goo.gl/maps/4L9bVHgzp7uNfkqv7

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #222 dnia: Listopad 23, 2020, 02:04:41 pm »
Kolejny przykład, żeby przeglądać mapy przed ruszeniem w trasę. Tak blisko naszego noclegu w Narwi.
Wyszło inaczej i się nie żałuje ale można było spróbować tu znaleźć spanie  https://goo.gl/maps/9joTTA1rAJmYCgzr7
http://www.ciekawepodlasie.pl/opis/1592,Skit+%C5%9Awi%C4%99tych+Antoniego+i+Teodozjusza+Pieczerskich.htm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Skit_%C5%9Awi%C4%99tych_Antoniego_i_Teodozjusza_Pieczerskich_w_Odrynkach 
« Ostatnia zmiana: Listopad 23, 2020, 02:06:57 pm wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #223 dnia: Listopad 24, 2020, 08:20:45 am »
Dobrze, że budziki zaś poustawialiśmy na wczesną porę. Jednak i tak obudziły mnie hałasy z oddali.
Brały się z nieodległej budowy drogi i mostu na Narwi. Tuż obok kładki. https://goo.gl/maps/9uCdx23UiSbq1Q8L6
Piękny i sielski krajobraz "stety" ulegnie zmianie choć miejscowość zyska skrót i obwodnicę drogi 685.
Rano cała nasza kompanija ma się nietęgo... :-\  Świat wiruje. Testujemy nasze wyziewy dmuchając po kolei i w odstępach w alkomat  ::)
Nici z wczesnego wyjazdu. Niestety trzeba poczekać aż %% spadną. Zatem przed nami śniadanie na łące i ablucje w rzece.
Sąsiedzi po drugiej stronie brodu również pobalowali ale jeszcze śpią. Zapowiada się piękny i upalny dzień.
Do pokonania pod 400km dla Awoków i około 280km dla Gutka.

Offline frag

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Karma: +0/-0
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #224 dnia: Listopad 24, 2020, 11:42:49 am »
Cytat: LukS
Rano cała nasza kompanija ma się nietęgo... :-\  Świat wiruje. Testujemy nasze wyziewy dmuchając po kolei i w odstępach w alkomat  ::)
Nici z wczesnego wyjazdu. Niestety trzeba poczekać aż %% spadną.
Czego to ludzie nie wymyślą żeby tylko do domu nie wracać... :)

PS. Ostatni etap Waszej wycieczki częściowo pokrywał  się z moją trasą powrotną z Pikniku AWO. Szkoda, że nie pociągnęliście dalej wzdłuż granicy. Rozumiem, kwestia priorytetów, inne były założenia wyprawy. Właśnie dlatego (miałem inny plan) nie skorzystałem z zaproszenia, za które szczerze dziękuję, Luks!

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #225 dnia: Listopad 25, 2020, 09:16:43 am »
Czego to ludzie nie wymyślą żeby tylko do domu nie wracać... :)
Ha! Rozszyfrowałeś to bezbłędnie ;D
Kwestia pracy, niestety. Prócz mnie żaden z chłopaków nie miał musu powrotu. Piotr demotywował dobrze do samego końca.
Mówiłem kolegom, że nie ma sprawy i niech jeżdżą jeszcze beze mnie ale widać działała magia "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" ;)

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #226 dnia: Listopad 25, 2020, 09:38:14 am »
Woda w Narwi ciepła mimo wczesnej pory. Jednak jej czystość czy raczej przejrzystość miała wiele do życzenia.
Może taka właśnie jest a może to sprawa jaka jest w lecie w jeziorze Siemianowskim ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Siemianowskie ).
A może i po stronie białoruskiej choć od źródła płynie tam tylko przez las i kilka wiosek. W każdym bądź razie podjęliśmy ryzyko, popluskali się,
obmyli i nikomu nic potem nie było. Ławice młodego narybku wciąż uciekały przed nami gdy wchodziliśmy na płyciznę brodu więc da się w niej żyć ;)
Zatem przyjmijmy, że woda taka od materiału biologicznego, który niesie.

Mocno pracowaliśmy aby ubyło %%. Słońce już zaczęło dogrzewać więc ostatnie badanie.
Przy możliwie niskim stanie wskazującym alkomatu o 9-tej wsiedliśmy na motory i wyruszyli w ostatni etap podróży.
Zwiedzanie miasteczka Narew odpuściliśmy choć wrzucam jedno zdjęcie z jazdy https://goo.gl/maps/qpwAiL1fMVMxXGdB7
Trasą 685 udaliśmy się na Hajnówkę, Kleszczele i dalej 683 w kierunku Siemiatycz by po tankowaniu odbić w 658 ku Grabarce.


Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #227 dnia: Listopad 25, 2020, 09:45:30 am »
Cała wyprawa była mocna w obiekty sakralne więc nie mogło i tego zabraknąć w Polsce ;)
Zajeżdżamy na parking pod Górę Grabarkę by zobaczyć to święte miejsce kultu prawosławia.
http://www.grabarka.pl/dzieje-swietej-gory/rys-historyczny.html
Motocykle zostawiamy w sztucznym cieniu kampera i mijając studnię cudownego źródła https://goo.gl/maps/kH31Uv8ZZHeakKow5
wspinamy się po wielu kamiennych stopniach ku klasztorowi https://goo.gl/maps/EMxMbQaGGGFmMMAr7
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2020, 07:55:35 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #228 dnia: Listopad 26, 2020, 07:36:32 am »
W obrębie szczytu góry jest masę krzyży wotywnych, głównie prawosławnych choć zdarzają się i katolickie.
Nowe i starsze. Głównie drewniane. Są również betonowe i żeliwne. Co rok ich przybywa.
Na Litwie jest podobna Góra Krzyży pod miastem Szawle https://goo.gl/maps/QoBM3RJ3bw8aNS3m7. Nie dojechaliśmy tam choć było to w planie.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #229 dnia: Listopad 26, 2020, 07:46:42 am »
Mniszki zamiatają obejście klasztoru. Zbliża się południe więc i msza. Ludzi przewija się multum.
Głównie takich jak i my, turystów. Wstąpiliśmy do wnętrza cerkwi a następnie udałem się jeszcze w kierunku zabudowań klasztornych,
przespacerowałem ścieżkami pośród krzyży i po ogrodzie, minąłem cmentarz i zszedłem na parking gdzie oczekiwali mnie już koledzy.
Kolejny osobliwy i nieodległy punkt do zwiedzenia zaproponował Piotr, który był tam już kiedyś. Jedziemy.

Offline skrzydlaty

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Karma: +0/-0
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #230 dnia: Listopad 29, 2020, 10:21:50 pm »
hej!
Jeszcze zanim dojeżdżamy do Grabarki po nużącej i stosunkowo monotonnej jeździe zawijamy na przydrożna stację paliw.
Tankujemy i pijemy kawę - która mi wlała orzeźwienie.
Na stacji zagaja nas, tankujący wielki amerykański samochód, podróżnik/turysta, który mimo drogiego auta docenia,
patrząc z niedowierzaniem i podziwem słysząc o naszej wycieczce na Litwę
https://goo.gl/maps/MpT8U6cQ4cfV1YtA6
Z ciepłą kawą w środku łatwiej zwiedzało się Grabarkę :)

Będąc kilka lat temu na wakacjach w okolicach Mielnika nad Bugiem, postanowiłem znaleźć bunkry linii Mołotowa,
której część północna, powstała w 1940 roku, po zajęciu tych terenów przez Sowiety.
Szukając bunkrów, jadąc wąską, polną drogą trafiłem 'od zakrystii' przypadkiem do Kaszteliku - Korony Podlasia
http://atrakcjepodlasia.pl/atrakcje-turystyczne/kasztel-ik-korona-podlasia/
Zastałem wtedy właściciela na miejscu, z którym ucięliśmy pogawędkę i posłuchali lokalnych opowieści.

Stąd wiedziałem o tej przydrożnej atrakcji, jako miejsca wartego uwagi. Dlatego przywiodłem kolegów na parking leśny przed posesją p.Jerzego.
Ciekaw byłem też co się zmieniło - a zmieniło się dużo.
Przesympatyczny właściciel, ciągle na posterunku, konsekwentnie rozbudowuje dzieło swojego życia.
Dodaje kolejne budowle trzymając się stylu średniowiecznej budowli z kamieni, konsekwentnie zbieranych od
okolicznych rolników, które co wiosna "oddaje" ziemia.


Zdjęć niestety nie mam, bo miałem padnięty aparat.
A te co miałem i tak pochłonął padnięty dysk mojego kompa. Może LukS wspomoże obrazkiem.

Dopisek LukS
Załączam fotki i rozdzielam tekst Piotra żeby weszło ich więcej
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2020, 07:50:58 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #231 dnia: Listopad 30, 2020, 07:49:45 am »
c.d. tekstu Skrzydlatego:

Namówiłem p. Jerzego do przedstawienia swojego chyba najciekawszego znaleziska.
Otóż jest to, prawdopodobnie skrzemieniała głowa prehistorycznego gada.
W rejonie Siedlisk na Roztoczu są drzewa, a tu trafił się niespotykany egzemplarz fauny.
Krzemienna bryła ewidentnie posiada anatomiczne elementy przypominające głowę wielkiego żółwia.
http://atrakcjepodlasia.pl/wp-content/uploads/2016/09/P9038217-300x225.jpg
Wielkość skamieliny jest nie wiele mniejsza od piłki futbolu amerykańskiego.
Jak dla mnie znalezisko jest bezsporne i powinno zainteresować paleontologów,
ale - jak opowiadał właściciel - świata nauki to nie obchodzi, a wysyłać gdzieś po uczelniach,
żeby to potwierdzić, przy takim braku zainteresowania, było stratą czasu i ryzykiem,
że kamień gdzieś przepadnie. A tak jest to moim zdaniem niespotykana ciekawostka geologiczna i  paleontologiczna.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2020, 07:58:21 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #232 dnia: Listopad 30, 2020, 07:55:35 am »
c.d. tekstu Skrzydlatego:

Jeszcze będąc na wieży Kasztelika zauważyliśmy, że od strony Mielnika zmierza w naszą stronę sążnista burzowa chmura.
Dodatkowe konsultacje czasowe, zaprowadziły nas do decyzji, że jedziemy w kierunku trasy 19 i napieramy w kierunku Radzynia Podlaskiego.
I rezygnacji z kierunku Mielnik - przeprawa promowa.
Ruszamy na 19-tkę z nadzieją na uniknięcie jazdy po mokrym.

Generalnie udaje się ominąć chmury, które widać po lewej stronie od trasy oddające wodę ziemi.
Co ciekawe, jedziemy prawie nie nękani przez tiry, których na tej trasie normalnie jest od groma.
Trafiliśmy w jakaś dziwna czasoprzestrzeń, bez tej udręki na trasie.
Jednak puste brzuchy każą nam się zatrzymać na obiad na stacji w Turowie.
I to okazuje się dobrym wyborem, ze względu na jakość jedzenia,
ale dzięki temu, daliśmy szansę dogonić nas chmurom, które skrzętnie i po cichu to wykorzystały, zachodząc nas z flanki.

Widząc co się święci, trąbimy wsiadanego i ogień, w nadziei, że uciekniemy przed deszczem.
Jednak tuż przed Radzyniem chmury nas dochodzą.
Zjazd na przystankową wiatę i wbijamy się w ortaliony.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2020, 07:58:52 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #233 dnia: Listopad 30, 2020, 08:13:39 am »
Przesympatyczny właściciel, ciągle na posterunku, konsekwentnie rozbudowuje dzieło swojego życia.
Dodaje kolejne budowle trzymając się stylu średniowiecznej budowli z kamieni, konsekwentnie zbieranych od
okolicznych rolników, które co wiosna "oddaje" ziemia.

Dodam co usłyszałem od sprawcy, że robi to odkąd poszedł na emeryturę czyli od około 20-tu lat (być może wcześniejszą emeryturę).
Twierdzi, że po co ma siedzieć przed TV i gapić się w bzdurne seriale albo przepijać pieniądze skoro może coś zostawić po sobie.
P. Jerzego zastaliśmy przy pracy - rozbierał i konserwował urządzenie, które wyszperał od lokalnego rolnika a mianowicie sieczkarnię.
 
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2020, 08:29:47 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #234 dnia: Listopad 30, 2020, 08:28:34 am »
Cytat: Skrzydlaty
Jednak puste brzuchy każą nam się zatrzymać na obiad na stacji w Turowie.
I to okazuje się dobrym wyborem, ze względu na jakość jedzenia,
ale dzięki temu, daliśmy szansę dogonić nas chmurom, które skrzętnie i po cichu to wykorzystały, zachodząc nas z flanki.
Pauza wołała nas już od co najmniej pół godziny ;) https://goo.gl/maps/WcTfTG67LN54u1PW9
Obiadek bardzo sycący i smaczny a było już potrzebne uzupełnić kalorie również pobudzając się czarnym naparem.
Nie czekaliśmy długo na posiłek. Wszedł on również szybko z powodu goniących nas chmur.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2020, 08:56:02 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #235 dnia: Listopad 30, 2020, 08:56:11 am »
Cytat: Skrzydlaty
Widząc co się święci, trąbimy wsiadanego i ogień, w nadziei, że uciekniemy przed deszczem.
Jednak tuż przed Radzyniem chmury nas dochodzą.
Zjazd na przystankową wiatę i wbijamy się w ortaliony.

Zatrzymaliśmy się na starym zdewastowanym przystanku w ostatniej chwili przed główną ulewą ale już pokrapywało na grubo.
Może może gdybyś pogonili jeszcze te kilka kilometrów to wyrwalibyśmy się z okowów deszczu.
Mieliśmy jednak na sobie jeans'owe portki więc momentalnie piły wodę z każdej kropli.
Nie było wyjścia. I wtedy zaczął się dopiero ruch. Przeszło kilkanaście TIRów pod rząd. Za nimi motocykliści na zabudowanych dużych turystykach.
Wydawało mi się, że nie wszyscy mieli przeciwdeszczówki. Nam wszystko jedno nie było i nie mamy plastikowych osłon ;)
Wcześniej też dostaliśmy przestrogę. Pan Jerzy opowiadał jak to kilka miesięcy temu jechali do niego zapowiedziani motocykliści.
Było po pierwszym deszczu i prowadzący ekipę przygapił skręt do niego i zamiast pojechać dalej i zawrócić to zaczął hamować, żeby skręcić.
Skutek był taki, że właściciel i motor poobijani...

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #236 dnia: Listopad 30, 2020, 03:05:09 pm »
Być może podczas posiłku padła propozycja od Piotra, że chce pokazać nam budowany dom w stylu kopuły geodezyjnej.
Było to pokłosiem odwiedzenia kopuły i piramidy w Merkine. Przystaliśmy na to choć czas już wtedy ubywał a kilometrów do domu było nadal sporo.
Piotr robił co mógł aby przeciągnąć czasowo wycieczkę. Najchętniej o kilka dni....no ale dla mnie czas sielanki już upłynął.
   Okutani w przeciwdeszczówki zajechaliśmy na stację paliw w Kocku https://goo.gl/maps/CEekWG3yiCi4vZzy8 a stamtąd do miejsca budowy.
Piotr zna się z właścicielką, zapowiedział i uzgodnił naszą wizytę. Przestało padać już przed Kockiem więc rozbieramy się i oglądamy niecodzienną budowlę.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #237 dnia: Grudzień 01, 2020, 09:10:22 am »
Roboty mocno zaawansowane jednak jeszcze sporo do zrobienia ku stanowi surowemu. Mało stali, za to dużo
drewna. Są nawet maty z trzciny. Ktoś podjął się zastosować stare acz sprawdzone i pewne rozwiązania do oddychania budynku.
Wewnątrz powierzchnię wykładają sklejką, przypuszczamy, że wodoodporną. Z tyłu szykuje się pokaźna weranda. Ciekawie zaprojektowane.
  Stamtąd ruszamy jeszcze za kolejna namową Piotra w stronę nadwieprzańskich wiosek Ruska Wieś, Bożniewicze, Zakalew.
Malownicze nadrzeczne krajobrazy i gruntowe drogi. Coś wspaniałego na zrobienie odcinka rajdu.
Stamtąd jedziemy na Jeziorzany gdzie jest most na Wieprzu, dalej na Michów i Kurów gdzie się już rozstajemy (definitywnie ;) ) ze Skrzydlatym.
Żal, jednak cóż począć. Były namowy jeszcze na Nałęczów ale nadrobilibyśmy kilometrów.
Żegnamy się więc serdecznie obiecując meldunek po dotarciu do domów.

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #238 dnia: Grudzień 01, 2020, 09:25:53 am »
Piotr w swoją stronę a nasz Awokowy tercet na Drzewce i Wąwolnicę. Ten fragment ma fatalną nawierzchnię. Jechałem tędy na wyjeździe z Markiem
i zapomniałem o tym. Suwakowcy podskakują przez co muszą zwolnić. Na odcinku z Poniatowej do Opola Lubelskiego chłopaki giną mi w lusterku.
Zjeżdżam na pobocze i czekam. Przelatuje Krzysiek i macha mi żebym jechał. Widzę w oddali Luka.
Wyjeżdżam, jedzie auto za mną już, które go wyprzedziło. Droga nierówna i trzepie motórem. Nagle "łup!!!" i widzę w lusterku fontannę za mną.
Kierowczyni auta miała refleks i ominęła moją zgubę, którą była butelka z kwasem o czym powiedział mi później Luke.
Włożyłem go na tylne siedzenie i przycisnąłem między plecakami. I tak sporo ujechał.
Efekt wystrzału i fontanny niezły jednak mogło to mi narobić kłopotu gdyby auto było bliżej i poleciało na nie czy kierowczyni inaczej zareagowała...lepiej nie myśleć.  :-X
Dobrze, że się skończyło tyko na stracie kwasu. Nie bolało bo był drugi w sakwie  ;).
Ustaliliśmy marszrutę na Józefów nad Wisłą i do Annopola. Lubię jeździć tą trasą gdzie droga wiedzie powyżej skarpami wzdłuż Wisły.
Jest to bardzo malowniczy fragment Małopolskiego Przełomu Wisły https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82opolski_Prze%C5%82om_Wis%C5%82y
Tym razem było nie po trasie ale będąc w okolicy polecam Wam zajrzeć do Piotrawina / Kaliszany-Kolonia do nieczynnego kamieniołomu https://goo.gl/maps/Wed29BKNrZXqt282A
Bardzo ujmujący jest również widok na niego z poziomu wody np. spływu kajakiem.
Sielską jazdę przerywa nam awaria w Turist Luke'a gdzieś na 10km przed Annopolem. Moto spowalnia i kaprysi nierówną pracą bez właściwej mocy.
Zatrzymujemy się i wbijamy w boczną dróżkę między sadami. Szukamy przyczyny w świecy ale to nie to. Krzychu dobiera się do iskrownika.
Przyczyną jest obluzowana płytka przerywacza. Krzysiek dokręca śrubkę w nowym uchwyciku i pyk, puścił gwint. Jak to mawiają Anglicy "shit happens".  :-\
Jest dwa iskrowniki na zapas. Jeden u mnie a drugi mają chłopaki. Jednak jest kłopot.
Przewód masujący przykręcony nie na oryginalny wkręt dociskowy z nacięciem na wkrętak tylko na malutki imbusik, którego nie mamy. ::)
Można było uciąć przewód ale Krzysiek zawziął się, że na jednym mocowaniu też się zrobi i pojedzie. To wiem.
Wyciągnął uszkodzony uchwyt, żeby czasem nie wkręcił się w ciężarki. Płytkę ustalił wg znaków jednak moto nie odpala po żmudnym kopaniu i pchaniu. Ki czort?
Jechali rolnicy z sadów drogą na której trwał remont. Byli uprzejmi więc pojedliśmy ich śliwek węgierek i chyba odmiany stanley ze spadów bo na drzewach jeszcze twarde.
Zapłon ustawiony z oka mnie nie przekonywał więc wyciągnąłem multimetr i poprzez "pipczyk" ustawiliśmy go na znaki.
Przekopany wielokrotnie bez świecy żeby paliwo odparowało. Poczekane, zakręcona świeca, kopnięte i zagadał.
Zeszło z pół godziny więc ruszyłem żwawo i znów odskoczyłem chłopakom.
Przed Annopolem zajechałem jeszcze na stację paliw na dotankowanie https://goo.gl/maps/ZAn72Vp4ZkU4bmHcA i pojawili się koledzy.
Ucięliśmy  sobie jeszcze pogawędkę z pracownikiem, również motocyklistą.
Jeździł po Litwie, Łotwie i Estonii ale nie dziadkiem/babcią tylko wnuczkiem. Pogadał by dłużej jednak nam się pili żeby nie jechać po ciemku bo światełka mamy niezbyt dobre.
Rozstaliśmy się tam.
Bracia podążyli na południe prawym brzegiem Wisły ku Kolbuszowej a ja ją przekroczyłem mostem i standardowo pojechałem na Wyszmontów i Opatów ku Staszowowi.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2020, 09:45:59 am wysłana przez LukS »

Offline LukS

  • Moderator
  • Mogę sam zbudować AWO
  • *****
  • Wiadomości: 3292
  • Karma: +4/-2
Odp: Litwa i Łotwa - Slow Ride & Chillout - 2020
« Odpowiedź #239 dnia: Grudzień 03, 2020, 08:01:27 am »
W międzyczasie podczas awarii odebrałem sms od Piotra, że o 17:51 zawitał w swoim garażu. Jeden w domu.
Ze stacji do domu miałem 74 km a bracia około 100-110km. Awo po przekroczeniu Wisły "dostał skrzydeł".
Być może to za przyczyną iż w Annopolu do mostu zjeżdża się z górki a potem już szedł z rozpędu ;)
Tak po prawdzie to było mi już mało istotne, że gubi olej a ja go nie mam więcej na dolewki (resztę odlałem Krzyśkowi).
Inna percepcja postrzegania gdy jedzie się z daleka do domu i kilometrów zostaje dużo mniej niż więcej niż
kiedy wyjeżdża się z domu na przejażdżkę około-kominową.
"Uwolniłem" się też od Turist więc mogłem odkręcić do tych 85-ciu  :P Było i 90 km/godzi miejscami.
Oczywiście żart bo mnie chłopaki namawiali abym pojechał z nimi i odbił potem na Sandomierz co przez chwilę mnie pokusiło.
A powód prozaiczny, że maszyna ciągnęła nieco lepiej. Spadła temperatura i byłem już u siebie, w świętokrzyskim.
Zaczynał się już zachód słońca kiedy byłem za Opatowem. Słońce schodziło nad nasze niskie góry, główne pasma tj. Jeleniowskie i Łysogór.
Miła odmiana po tylu płaskich terenach, jeziorach i rzekach.
Docieram w końcu pod dom, skręcam w swoją boczną drogę ku garażowi i natykam się na radujące serce zaskoczenie.  :)
Córka sprawiła mi frajdę powitalnym napisem, które ułożyła na drodze z kamyków i urwanej trawy. Arcydzieło ! Serce urosło :-*

20:40 wysyłam meldunek do kolegów. Jednak z naprawą iskrownika zeszło dłużej niż mi się wydawało...
Jeszcze tylko sms od braci i podróż zakończona. Doszedł o 21:30. Czyli  wszyscy dotarli szczęśliwie i szczęśliwi .

Było 12 nocy pod namiotem. Ciekawe czy dam radę wyspać się w łóżku?  ::)
A rano do pracy.... i jak tu żyć? ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2020, 12:19:08 pm wysłana przez LukS »